Wyścigi Formuły E – po sezonie

Formuła E w Motowizji: nowy bolid

Dwa wyścigi Formuły E w Nowym Jorku zakończyły czwarty w historii sezon ABB Formuły E. Kiedy w Brooklynie po raz ostatni pojawiła się flaga w czarno-białą szachownicę zakończyła się także pewna era. Po raz ostatni używano nadwozi pierwszej generacji.

Wyścigi Formuły E – początki

W 2012 roku ogłoszono koncept. Założeniem Alejandro Agaga oraz FIA było stworzenie pierwszej w historii serii wyścigów bolidów jednomiejscowych zasilanej silnikami elektrycznymi, która byłaby sankcjonowana przez Międzynarodową Federację Samochodową. Rok później zaprezentowano jej pierwsze auto – Spark SRT_01e.
Pod koniec 2014 roku na ulicach Pekinu rozegrał się pierwszy wyścig tej serii. Na starcie pojawiło się dwudziestu kierowców z dziesięciu zespołów mających do dyspozycji czterdzieści identycznych bolidów. Czterdzieści, ponieważ w połowie dystansu kierowcy zjeżdżali na postój. Nie po to, aby wymienić opony, ale po to, aby wymienić swój samochód.
W pierwszym sezonie wszystkie ekipy korzystały z identycznych aut. Za silnik elektryczny odpowiadał McLaren, a za baterię – Williams. W kolejnym sezonie zespoły mogły zacząć zmieniać części w bazowym aucie. Do wymiany był silnik elektryczny, skrzynia biegów oraz zawieszenie. Wszystko po to, by wprowadzić element rozwoju, ale zapobiec nadmiernemu wydawaniu pieniędzy. Z roku na rok dokonywano zmian w wadze oraz dostępnej mocy.
Przez cztery sezony rozegrano 45 wyścigów i koronowano czterech mistrzów. Nadszedł czas na zmianę warty.

Wyścigi Formuły E – nowy bolid

W grudniu tego roku na ulicach Rijadu zadebiutuje Spark SRT_05e – bolid Formuły E drugiej generacji.
To, co wyróżnia go od poprzednika to przede wszystkim wygląd. Nowy bolid jest dużo bardziej futurystyczny i już został ochrzczony jako „Batmobil”. Brakuje w nim tylnego skrzydła, przednie jest całkowicie złączone z resztą nadwozia tworząc przedni element bolidu podobny do obecnych w wyścigach prototypów, a z tyłu za docisk odpowiada potężny dyfuzor.
Design nie jest jednak najważniejszy. Dzięki użyciu najnowszych technologii, lżejszych materiałów oraz nowej, wzmocnionej baterii teraz w Formule E prędkość maksymalna podskoczy z ok. 225 km/h do około 280. Niektóre przewidywania mówiły nawet o 300 km/h. Nowa bateria (stworzona tym razem przez McLarena) pozwoli na przejechanie pełnego dystansu wyścigu – teraz będzie on wynosił stałe 45 minut + jedno okrążenie. Tak więc koniec z baletem w alei serwisowej.

Wyścigi Formuły E – zmiany w zasadach

Aby namieszać w wyścigu, wprowadzony zostanie „Power Boost”. Po zjechaniu do specjalnej strefy, kierowcy będą mieli do dyspozycji nie 200 kW, ale 225. Liczba dozwolonych użyć będzie zależeć od toru.
Nowa era Formuły E zapowiada się niezwykle interesująco. Wzrost mocy, jeden bolid na cały wyścig – widać, że seria idzie w dobrą stronę.