Sezon 2016 w DTM za nami! Marco Wittmann ponownie mistrzem!

Sezon 2016 w DTM za nami! Marco Wittmann ponownie mistrzem!

Wielki finał sezonu na torze Hockenheimring obfitował w wiele emocji zarówno w sobotę jak i w niedzielę. Przed ostatnią rundą sezonu Marco Wittman z zespołu BMW Team RMG miał 14 punktów przewagi nad kierowcą ekipy Audi Sport Team Abt Sportline – Eduardo Mortarą. Sobotni wyścig należał co prawda do Miguela Moliny, ale Wittmann i Mortara uzupełnili podium, co w tym momencie oznaczało wzrost przewagi Niemca nad Włochem o kolejne trzy punkty. Warto dodać, że w sobotę Mortara startował z ósmej pozycji a Wittmann z czwartej. Analizując czasy sektorów oraz wyniki osiągane przez tych kierowców od samego początku było widać wyraźną przewagę Eduardo Mortary.

Wreszcie niedziela! Pechowe kwalifikacje dla Eduardo Mortary, problemy z samochodem i jak powiedział na antenie Motowizji pretendent do mistrzowskiego tytułu tuż przed startem do ostatniego wyścigu… „Będę walczył, możliwości jest wiele”. W trakcie godzinnego wyścigu byliśmy świadkami m.in. wyrzucenia z toru przez Gary’ego Paffett’a – startującego z pole-position Antoni Felixa Da Costę. Kolejna awaria wyeliminowała z wyścigu – rewelacyjnego debiutanta – Felixa Rosenqvista. Wyścigu nie ukończyli również Daniel Juncadella, Augusto Farfus oraz Adrien Tambay.

Eduardo Mortara zwycieżył po raz piąty w tym sezonie i ósmy w karierze. Na mecie miał 3,04 sekundy przewagi nad kierowcą Mercedesa Christianem Vietorisem. Za Niemcem na najniższym stopniu podium uplasował się – czempion DTM z 2010 roku – Szkot Paul di Resta. Dla Eduardo Mortary to była najsmutniejsza wygrana w jego trzyletniej karierze startów w DTM. Wygrał, ale przegrał mistrzowski tytuł z Marco Wittmannem różnicą czterech punktów.

Dla Marco Wittmanna to drugi mistrzowski tytuł wywalczony w serii DTM. Na koniec warto odnotować jeszcze jeden istotny fakt. W miniony weekend z kibicami i z DTM pożegnał się inny dwukrotny czempion tej serii – Timo Scheider.

Kolejny sezon w DTM startuje w maju… Oby do wiosny…

Łukasz Siudak