Ależ to był finisz! Za nami 45 edycja wyścigu 24 godziny Nürburgring!

Ależ to był finisz! Za nami 45 edycja wyścigu 24 godziny Nürburgring!

Czwarte w historii zwycięstwo dla Audi, pierwsza wygrana dla Audi Sport Team Land. Audi R8 LMS zespołu z Niederdreisbach prowadziło przez ponad 90% czasu wyścigu. Ponadto na prowadzeniu samochody Audi łącznie były przez 143 z 158 okrążeń.

A nie mówiłem! Klasyk to klasyk i rozstrzyga się zazwyczaj w ostatniej godzinie! Nie inaczej było i tym razem z tą jednak różnicą, że o ostatecznym wyniku zadecydowała zmienna aura. Pogoda pokrzyżowała plany zespołów Audi Sport Team WRT i ekipy ROWE Racing… Ale po kolei!

Sobota, 27 maja godzina 15.30 – start 45 edycji wyścigu 24 godziny Nürburgring. Z pole position jak z katapulty wystartował Amerykanin Jeff Westphall i zespół SCG Motorsport na prowadzeniu utrzymywał się przez ponad półtorej godziny. Później na Północnej Pętli było sporo chaosu za sprawą dużej liczby kolizji. Szczególnie niebezpieczne dla samochodów kategorii GT3 okazały się pucharowe Renault Clio. W wyniku kolizji z pucharówką francuskiego producenta ucierpiał m.in. drugi samochód zespołu Audi Sport WRT. Niegroźna kolizja okazała się jednak fatalna w skutkach. Mimo podjęcia próby naprawy samochód okazał się niezdatny do dalszej jazdy.

Wieczór i olbrzymia strata SCG

Zespół amerykańskiego reżysera – Jima Glickenhausa około godziny 19 znalazł się w poważnych tarapatach. Okazało się, że w jadącym dotychczas bezawaryjnie samochodzie SCG0030C z numerem 704 doszło do awarii przepływomierza powietrza.

Na czele wyścigu pojawiły się dwa samochody Audi R8 LMS. Z numerem 29 samochód zespołu Land Motosport i auto z numerem 9 – Audi Sport Team WRT. Niemiecko – belgijskie starcie rozpoczęło się na dobre!

Audi R8 LMS vs Audi R8 LMS a później jeszcze… BMW M6!

Noc upłynęła pod znakiem dominacji Audi i ekipy Wolfganga Landa. Christopher Mies/ Connor de Philippi/ Markus Winkelhock i Kelvin van der Linde jechali równe trwające około 2 godzin zmiany i dzięki temu zespół nad ranem miał ponad minutę przewagi nad ekipą Audi Team WRT. Warty odnotowania jest nocny przegląd samochodu z numerem 29, który trwał prawie 20 minut. W tym czasie zespół stracił prowadzenie – spadł na trzecie miejsce, ale później już tylko odrabiał straty w sytuacji, gdy rywale musieli pojawiać się w boksach.

Nad ranem Audi z numerem 29 ponownie prowadziło! Przez kilka minut po godzinie 10 liderem wyścigu był zespół ROWE Racing. BMW M6 GT3 z numerem 98 (Paltalla, Catsburg/Sims/Westbrook) prowadzili zaledwie przez dwa okrążenia. Później do głosu znów doszło Audi!

Ostatnie półtorej godziny i nerwy w zespole Audi Sport Land!

Kilka minut po godzinie 14 lider pojawi się pitlane na dotankowanie, zmianę ogumienia i kierowcy. Connora de Phillippiego, który jechał podwójny stint zmienił Kelvin van der Linde. Nagle jednak stało się coś czego nikt się nie spodziewał! Samochód tuż po wyjeździe z pitlane nagle zwolnił a nawet w pewnym momencie zgasł! Szybki restart wykonany przez kierowcę, nic nie dał! Audi z numerem 29 przejechało jedno okrążenie odcinka Grand Prix i zamiast z szykany NGK pomknąć w kierunku Północnej Pętli, zjechało ponownie do boksu! W tym momencie oznaczało to jedno! Na prowadzenie wyszedł zespół WRT i jadący za kierownicą Audi R8 z numerem 9 Rene Rast. Na drugie miejsce awansowała ekipa ROWE Racing z Nickiem Catsburgiem za kierownicą BMW M6 GT3.

Kolejna godzina to odrabianie strat przez zespół Audi Sport Team Land

Gdy wydawało się, że ekipa z Niederdreisbach przegra ten wyścig z odsieczą zespołowi z Nadrenii-Palatynatu przyszedł… deszcz! Na północnej pętli rozpadało się na dobre i na torze rozpoczął się „taniec”. W boksach mechanicy trzech czołowych zespołów przystąpili do przygotowania „wetów”. Jak pierwszy na zmianę opon zjechał Kelvin van der Linde. Szybka zmiana ogumienia i dotankowanie oraz przeprowadzony w tym czasie rutynowy przegląd pojazdu był już ostatnią wizytą w boksie. Teraz Afrykanin miał za zadanie odrobić straty!

Tak też się stało! W momencie gdy rywale jechali na slickach i toczyli walkę w „Zielonym Piekle” aby utrzymać się na torze, Kelvin van der Linde zaatakował na oponach deszczowych. W ostatnim kwadransie w czwartym sektorze, regularnie przez trzy kolejne okrążenia notował czasy aż o ponad dwie i pół minuty lepsze od Rene Rasta. Niemiec cały czas pozostawał na slickach!

Ostatnie dwa okrążenia to najpierw Rast, który pojechał po deszczowe opony, chwilę później wyprzedzony przez Kelvina van der Linde został dla odmiany Nicki Catsburg. Holender musiał też zjechać na zmianę opon. W ten oto sposób Kelvin van der Linde odzyskał prowadzenie na kilka minut przed upływem 24 godzin wyścigu. ROWE Racing na miejscu drugim. Tym razem najniższy stopień podium dla Audi Sport Team WRT.