Udany start załogi Motowizji w Rajdzie Barbórka.


Mistrzowie Polski Motul HRSMP w klasie Open 2WD Krzysztof Mikulski i Jerzy Skrzypek na koniec roku wystartowali w kultowym Rajdzie Barbórka. Duet w klasycznym Mercedesie wziął również udział w Kryterium na ulicy Karowej w Warszawie.

Rajd Barbórka to od dekad impreza kończąca sezon motorsportu w Polsce. Kibice mogą w jego trakcie oglądać nie tylko najlepsze rajdowe załogi naszego kraju, ale także gości z innych dyscyplin jak rallycross czy wyścigi górskie. W prestiżowym gronie uczestników tegorocznej Barbórki nie mogło zabraknąć zespołu Motowizji.

Tegoroczna edycja rozpoczęła się wyjątkowo, bo w piątkowy wieczór. Startujący najpierw zaprezentowali się na rampie, a następnie ruszyli do centrum Pruszkowa gdzie czekał nocny odcinek miejski.

Kolejna próba także była zupełnie nowa – sobotnią część rywalizacji rozpoczęto na Autodromie Słomczyn. Kultowy obiekt znany z zawodów rallycrossowych, kartingowych i driftingowych na jeden dzień został areną rajdową. Zawodnicy musieli się zmierzyć nie tylko z pętlą rallycrossową, ale także ze specjalną sekcja szutrową.


Dalsze próby miały miejsce na dobrze znanych kibicom rajdów torze wyścigów konnych Służewiec oraz Autodromie Bemowo, tuż obok siedziby organizatora Rajdu – Automobilklubu Polski. Zwieńczeniem całości był nocny spektakl w sercu Warszawy – Kryterium Karowa. Krzysztof Mikulski i Jerzy Skrzypek byli jedną z piętnastu załóg z klasy historycznej, która dostąpiła zaszczytu startu na najsłynniejszej rajdowej trasie w Polsce.

Minęło już trochę czasu od soboty, ale dopiero teraz powoli schodzą ze mnie emocje związane ze startem w Barbórce – mówi kierowca Motowizji, Krzysztof Mikulski. Atmosfera Rajdu Barbórki jest absolutnie niepowtarzalna, a w tym roku Automobilklub Polski, którego jestem dumnym członkiem, stanął naprawdę na wysokości zadania. Niezwykle ciekawy i wymagający odcinek w Pruszkowie, niesamowita próba na Autodromie Słomczyn, techniczny oes na Służewcu i odcinek równoległy na Bemowie – takich wyzwań nie ma nigdzie indziej. Do tego „pani Karowej” w pełni okazałości. Rywalizowaliśmy tutaj z Jerzym Skrzypkiem latem w ramach obchodów 100-lecia Rajdu Polski, ale Karowa w grudniu to coś magicznego. Zmienna nawierzchnia, ciężkie warunki pogodowe, a przede wszystkim tysiące kibiców wzdłuż trasy. I to wszystko w samym sercu Warszawy! Spełniłem jedno ze swoich największych marzeń jako kierowca rajdowy.

Dla Krzysztofa Mikulskiego i Jerzego Skrzypka był to ostatni start w tym roku. Załoga Motowizji planuje już teraz obronę tytułu w Motul HRSMP w sezonie 2022.

Udostępnij!