Tymek Kucharczyk znów na podium! Emocjonujący wyścig INDY NXT w Arlington
Tymek Kucharczyk ponownie pokazał ogromny talent w serii INDY NXT by Firestone, kończąc wyścig Grand Prix Arlington na trzecim miejscu po niezwykle emocjonującej i chaotycznej rywalizacji. Polski kierowca przez dużą część końcówki wyścigu walczył nawet o zwycięstwo, wielokrotnie wymieniając się prowadzeniem z rywalami. Ostatecznie stanął na podium drugi raz z rzędu, potwierdzając świetną formę na początku sezonu.
Wyścig zakończył się pierwszym w karierze triumfem Maxa Taylora, który wykorzystał zamieszanie na torze i pokonał Enzo Fittipaldiego po zaciętej walce w ostatnich minutach rywalizacji.
Pierwsze zwycięstwo Maxa Taylora
Kierowca zespołu Andretti Global, Max Taylor z Greenwich w stanie Connecticut, odniósł swoje pierwsze zwycięstwo w INDY NXT by Firestone. Prowadząc samochód nr 28 Susan G. Komen, wygrał wyścig z przewagą 1,8925 sekundy nad Enzo Fittipaldim z zespołu HMD Motorsports.
Choć różnica na mecie wydawała się wyraźna, w rzeczywistości końcówka była niezwykle zacięta. Taylor, Fittipaldi i Tymek Kucharczyk wielokrotnie walczyli koło w koło o prowadzenie w ostatnich minutach 30-minutowego wyścigu rozgrywanego na czas.
– Chciałem tego zwycięstwa całym sobą – powiedział Taylor po wyścigu. – Musiałem o nie walczyć. To było naprawdę twarde ściganie. Ten tor tworzy niesamowite wyścigi. Było dużo walki i sporo chaosu, ale udało nam się pokazać nasze tempo.
Triumf Taylora był jego pierwszym w karierze w tej serii, osiągniętym w ósmym starcie.
Kucharczyk znów na podium
Tymek Kucharczyk, podopieczny Akademii Motorsportu ORLEN, wspierany przez Mubi, reprezentujący HMD Motorsports w samochodzie nr 71, zakończył wyścig na trzeciej pozycji – dokładnie tak samo jak w poprzedniej rundzie sezonu.
Kucharczyk przez długi czas znajdował się w bezpośredniej walce o zwycięstwo. W środkowej fazie wyścigu wielokrotnie zbliżał się na centymetry do skrzyni biegów Fittipaldiego, próbując znaleźć okazję do ataku.
Wyścig pełen chaosu od pierwszych metrów
Rywalizacja rozgrywała się na tymczasowym torze ulicznym o długości 2,73 mili (ok. 4,39 km) i 14 zakrętach, który poprowadzono wokół AT&T Stadium – stadionu drużyny Dallas Cowboys – oraz Globe Life Field, gdzie grają baseballowi Texas Rangers.
Już przed startem doszło do dramatycznej sytuacji. Ułamki sekund przed przecięciem linii startu gdzie powiewała już zielona flaga, samochód Colina Kaminsky’ego (nr 57, Abel Motorsports) został poważnie uszkodzony po zderzeniu z innymi autami i zepchnięciu na bandę na tylnej prostej.
Chwile później doszło także do lekkiego kontaktu pomiędzy Tymkiem Kucharczykiem a zdobywcą pole position Alessandro de Tullio z zespołu AJ Foyt Racing. De Tullio został wypchnięty szeroko, co pozwoliło Enzo Fittipaldiemu, startującemu z drugiego miejsca, objąć prowadzenie.
Wypadek Kaminsky’ego spowodował neutralizację, która trwała aż do momentu, gdy do końca wyścigu pozostawało około 16 minut i 30 sekund.
Zacięta walka o prowadzenie
Po restarcie Fittipaldi utrzymał pierwszą pozycję, ale natychmiast znalazł się pod ogromną presją. Tuż za nim jechali Kucharczyk i Taylor.
Na 12 i 10 minut przed końcem polski kierowca zbliżył się do Fittipaldiego niemal na centymetry, lecz nie znalazł miejsca do skutecznego ataku. W tym czasie Taylor cierpliwie obserwował sytuację z trzeciej pozycji, mimo że startował z czwartego pola.
Na około 9 minut i 50 sekund przed końcem Fittipaldi i Kucharczyk dwukrotnie zamienili się prowadzeniem na tym samym okrążeniu. Ostatecznie Brazylijczyk utrzymał pierwsze miejsce na linii start-meta.
Decydujący moment Taylora
Na osiem minut przed końcem Taylor wyprzedził Kucharczyka i ruszył w pościg za liderem.
Kilka minut później doszło do kolejnego incydentu – samochód Josha Piersona (nr 29 Andretti) zatrzymał się w drugim zakręcie po kontakcie ze ścianą, do którego doprowadziło lekkie uderzenie ze strony Salvadora de Alby (nr 17 HMD Motorsports). To ponownie wywołało neutralizację, która zbliżyła do siebie całą stawkę.
Po restarcie, gdy do końca pozostawały 3 minuty i 35 sekund, Fittipaldi wciąż prowadził. Taylor szybko jednak zbliżył się do niego – na dwie minuty przed metą tracił zaledwie 0,275 sekundy.
Chwilę później Taylor zdecydowanie zaatakował od wewnętrznej w zakręcie nr 13, wyprzedził Fittipaldiego i w ciągu ostatnich dwóch okrążeń powiększył przewagę.
– To było bardzo twarde ściganie – powiedział Fittipaldi. – Właśnie to kocham w wyścigach w Stanach – są surowe i bezpośrednie. Mieliśmy świetne pojedynki. Trochę frustruje mnie drugie miejsce, ale jednocześnie jestem zadowolony.
Sytuacja w klasyfikacji i kolejny wyścig
Dzięki zwycięstwu Max Taylor objął prowadzenie w klasyfikacji generalnej serii, wyprzedzając o 10 punktów Nikitę Johnsona, zwycięzcę rundy w St. Petersburgu. Johnson w Arlington ukończył wyścig na szóstym miejscu.
Kolejna runda INDY NXT by Firestone odbędzie się podczas Grand Prix Alabamy na torze Barber Motorsports Park w dniach 28–29 marca. Będzie to pierwszy z pięciu weekendów z podwójnymi wyścigami zaplanowanych w tym sezonie. Oba wyścigi będzie można obejrzeć na żywo w Motowizji.
Dla Tymka Kucharczyka, trzeciego w klasyfikacji sezonowej, będzie to kolejna okazja, by powalczyć o pierwsze zwycięstwo w serii – a jego dwa kolejne podia pokazują, że Polak jest coraz bliżej tego celu.
– Twarde dobre ściganie, dużo frajdy w samochodzie. Jestem bardzo usatysfakcjonowany po tym wyścigu. Byliśmy bardzo szybcy, mogliśmy wygrać. Wyciągniemy z tego wnioski, samochód był świetny. Zespół zrobił świetną pracę. Starałem się jak mogłem, starałem się zrobić dobre widowisko. Mam nadzieję, że wszystkim się podobało – mówił Kucharczyk. – Ostatecznie nie jestem tu po to, żeby być trzecim na mecie.
– To był szalony wyścig na szalonym torze. Tor w Arlington od samego początku stanowił wyzwanie, to zupełnie nowy obiekt, wytyczony po ulicach teksańskiego miasta. Duże wyboje i kilka rodzajów nawierzchni sprawiały, że opanowanie bolidu podczas szybkiej jazdy było naprawdę trudne. Sam start wyścigu to był chaos, starałem się wykorzystać zamieszanie w walce o prowadzenie. Później rywalizacja była zacięta, kiedy wspólnie z Enzo i Maxem myślę, że dostarczyliśmy niezłe ściganie. Drugie podium w drugim starcie w Stanach to dowód, że wspólnie z zespołem HMD Motorsports wykonujemy pracę w dobrym kierunku. Niedosyt na pewno jest, więc motywacji na kolejnej rundzie w Alabamie z pewnością nie zabraknie. Dziękuję moim partnerom porównywarce ubezpieczeń Mubi, Akademii Motorsportu ORLEN, Polskiemu Związkowi Motorowemu, deweloperowi i inwestorowi nieruchomościowego Grenova Capital i firmie technologicznej iteo, a także wszystkim kibicom za wsparcie zarówno na torze, jak i w trakcie transmisji oraz w mediach społecznościowych – podsumował Kucharczyk.
powtórki: Grand Prix of Arlington
17.03 godz. 19:50
18.03 godz. 03:50
18.03 godz. 11:50
18.03 godz. 17:00
19.03 godz. 01:00
19.03 godz. 09:00
22.03 godz. 18:50

