Dodał: Bartosz Grzybek Kategoria: Inne Komentarze: 0

Travis Pastrana i najnowsza Gymkhana. Godny następca legendy

Pomimo tego, że Ken Block odszedł od nas trzy lata temu, projekt Gymkhana nie zniknął z mapy motoryzacyjnej popkultury. Wręcz przeciwnie – nadal się rozwija, szukając nowych kierunków i świeżej energii. Główną gwiazdą najnowszej produkcji od ekipy Hoonigan został Travis Pastrana. Jednak najnowsza odsłona przenosi serię na zupełnie nowy, dotąd nieeksplorowany grunt – do „dzikiej” Australii.

Krótko o historii Gymkhany

Gymkhana to autorski projekt Kena Blocka, który diametralnie zmienił sposób prezentowania sportowej jazdy samochodem w internecie. Wszystko zaczęło się w 2008 roku wraz z publikacją filmu „Gymkhana Practice”. Surowa, niemal deskorolkowa forma, połączona z rajdową precyzją prowadzenia i elementami miejskiego freestyle’u, sprawiła, że materiał błyskawicznie stał się viralem. W czasach, gdy YouTube wypełniały głównie amatorskie nagrania, Gymkhana zaproponowała zupełnie nową jakość – dynamiczną, techniczną i odpowiednio zrealizowaną wizualnie.

Pierwszy film, nagrany na zamkniętym lotnisku Subaru Imprezą WRX STI, przyciągnął uwagę nie tylko efektownymi poślizgami, ale przede wszystkim chirurgiczną dokładnością każdego manewru. Block pokazał, że jazda samochodem może być formą artystycznego pokazu, a nie wyłącznie sportowej rywalizacji. Z czasem Gymkhana ewoluowała, łącząc rajdową technikę, drifting i estetykę kina akcji, stając się jednym z najważniejszych zjawisk w historii motoryzacyjnego internetu.

Kolejne odsłony realizowane były z coraz większym rozmachem produkcyjnym i technologicznym, a sama seria przestała być jedynie pokazem umiejętności jednego kierowcy. Gymkhana stała się wizytówką kreatywności, innowacji oraz coraz bardziej zaawansowanych konstrukcji samochodów. Sam Ken Block urósł do rangi ikony motoryzacji – nie tylko jako kierowca rajdowy, ale również jako wizjoner, który stworzył nowy język do prezentacji sportowej jazdy samochodem.

Tak naprawdę Gymkhana nie była jedynie pokazem umiejętności kierowcy i jego kaskaderskich popisów. Ona wynosiła najlepsze elementy znane fanom rajdów, wyścigów i driftingu, lecz w formie przyjaznej masowemu odbiorcy. Można przyjąć tezę, że stanowiła swoistą wizytówkę motorsportu na szerszą skalę, opakowaną w niezwykle efektowną formę.

Seria niejako stała się symbolem kreatywności w promocji sportu, zaawansowanej produkcji filmowej i coraz bardziej ekstremalnych samochodów wykorzystywanych w produkcji. Ken Block był niekwestionowaną twarzą tej marki. Jego odejście w 2023 roku było sporym ciosem dla świata motorsportu i naturalnie rodziło pytanie o przyszłość projektu.

Czytaj także: Memoriał Bettegi: rajdowe show i zwycięstwo Roberta Kubicy

fot. Hoonigan Media Machine

Travis Pastrana naturalny następca

Po tragicznej śmierci Kena Blocka sporo osób zastanawiało się, czy Gymkhana powinna być kontynuowana. Seria była bowiem nierozerwalnie związana z jego osobą, choc zdarzały się gościnne występy innych czy przejęcia. Ludzie z Hoonigan wraz z Subaru Motorsports USA stanęli przed trudnym wyborem – zakończyć projekt w imię szacunku dla jego twórcy czy spróbować napisać nowy rozdział, który zachowa ducha oryginału.

Ostatecznie zwyciężyła druga opcja. Gymkhana nie stała się pomnikiem przeszłości, lecz żywym projektem, który – podobnie jak motorsport – nieustannie ewoluuje. Naturalnym kandydatem do roli nowej twarzy serii okazał się Travis Pastrana, zawodnik o równie szerokim spektrum umiejętności i ogromnym doświadczeniu w sportach ekstremalnych oraz samym motorsporcie.

Travis Pastrana to postać, której nie da się jednoznacznie zaszufladkować. Dla jednych jest legendą freestyle motocrossu, dla innych ikoną zawodów X Games, a dla kolejnych – również pełnoprawnym kierowcą rajdowym i rallycrossowym. Jego kariera od zawsze opierała się na przekraczaniu granic – na przykład w 2006 roku jako pierwszy zrobił na zawodach podwójnego backflipa na motocyklu. Ponadto w 2009 roku wykonał rekordowy skok samochodem rajdowym na odległość 82 metrów.

Pastrana – człowiek wielu talentów

Swoje dotychczasowe doświadczenie na czterech kołach zdobywał m.in. w PWRC, amerykańskim rallycrossie, NASCAR i wielu innych. Trudno zatem dokładnie wyliczyć, jakich form motorsportu nie próbował jeszcze w swoim życiu Travis Pastrana. Łatwo zatem wywnioskować, ze jego styl jazdy jest agresywny, widowiskowy i często balansujący na granicy kontroli. To właśnie ta cecha sprawiła, że idealnie odnalazł się w formule Gymkhany – projekcie, który wymaga nie tylko precyzji, ale również odwagi i szerokiej wyobraźni.

Pastrana wcześniej wystąpił już w dwóch pełnoprawnych odsłonach Gymkhany w edycji 2020 i 2022. Wtedy Ken Block przekazał swojemu koledze wypracowany przez siebie format, by nadać serii nieco powiewu świeżej energii. Jeszcze przed tym, Pastrana pojawiał się już w Gymkhanach, lecz tym razem typowo gościnnie, na swoim motocyklu crossowym.

Natomiast jako główny aktorsześciokrotny rajdowy mistrz Stanów Zjednoczonych pokazał, że nie próbuje za wszelką cenę kopiować stylu Blocka. Zamiast tego wniósł do serii własną energię, bardziej „surową”, opartą na doświadczeniu zebranym z wielu dyscyplin sportów ekstremalnych.

Zobacz również: McRae podbija Amerykę – X Games 2006

fot. Content Pool

Dlaczego Australia?

„Gymkhana 2025: Aussie Shred” to trzecia odsłona serii z Travisem Pastraną w roli głównej. Tym razem twórcy postanowili zabrać widzów do Australii – kraju, który od lat był na liście potencjalnych lokalizacji, ale wcześniej pozostawał poza zasięgiem projektu ze względu na restrykcyjne przepisy i tzw. „anti-hoon laws”.

Australia ma jednak szczególne znaczenie dla kultury motoryzacyjnej. To właśnie tam narodziło się określenie „hoon”, oznaczające kierowcę jeżdżącego agresywnie i widowiskowo, które było inspiracją do stworzenia nazwy marki. Wybór tej lokalizacji był więc nie tylko spełnieniem długoletnich planów, ale również symbolicznym powrotem do korzeni idei Gymkhany.

Film zabiera widzów w podróż przez zupełnie różne krajobrazy – od czerwonych piasków australijskiego Outbacku, przez portowe nabrzeża Sydney, aż po wjazd na legendarny tor Mount Panorama w miejscowości Bathurst. Każda z tych lokalizacji wnosi do produkcji różnorodność i w wypełnia produkcję różnymi nawiązanymi.

Czytaj także: Jak feniks z popiołów – historia wyścigów w Adelajdzie

Subaru Brataroo – najbardziej zaawansowana maszyna w historii serii

Głównym bohaterem filmu – obok Pastrany – jest Subaru Brataroo 9500 Turbo. To nietuzinkowo przebudowana interpretacja Subaru BRAT-a z 1978 roku, przygotowana przez Vermont SportsCar odpowiedzialnego za oddział Subaru Motorsports USA. Samochód ten został zaprojektowany specjalnie pod najnowszą odsłonę Gymkhany, bez żadnych kompromisów.

Pod maską pracuje turbodoładowany, dwulitrowy silnik typu boxer, generujący około 670 KM i ponad 920 Nm momentu obrotowego. Jednostka wkręca się na ponad 9500 obr./min, oferując oszałamiające przyspieszenie, któremu najbliżej do aut rallycrossowych. Sporą rewolucją jest także zaawansowany system aktywnej aerodynamiki – najbardziej rozbudowany, jaki kiedykolwiek zastosowano w samochodzie Gymkhany.

Ruchome elementy aerodynamiczne reagują na prędkość, kąt skrętu i przeciążenia, pomagając stabilizować auto podczas skoków, poślizgów i innych, gwałtownych zmian kierunku. To właśnie dzięki nim Pastrana był w stanie precyzyjniej wykonywać manewry, które wcześniej wydawałyby się fizycznie niemożliwe.

Zobacz również: Subaru wraca do gry? Koncept Performance-B STI wygląda jak gotowy do produkcji

fot. Hoonigan Media Machine

Widowisko na granicy możliwości

nawiązując nieco do wcześniejszego wątku rekordowych skoków. Jednymi z najbardziej spektakularnych elementów produkcji są efektowne skoki – w tym ten, ponad 50-cio metrowy nad głęboką wyrwą. Nadmiar tego, to wszystko w powietrzu działo się nad przejeżdżającą ciężarówką. Skok ten zapisał się w historii Gymkhany jako największy wykonany w ramach serii.

W całej produkcji nie brakuje precyzyjnych poślizgów (łącznie z tzw. backwards entry), przejazdów w centymetrowych odstępach od przeszkód czy nawet widowiskowego „wodowania”. Pastrana wielokrotnie balansuje na granicy kontroli, a film w pełni oddaje fizyczne i psychiczne obciążenie, jakie towarzyszy takim manewrom.

fot. Hoonigan Media Machine

Motorsportowe akcenty i nawiązania do kultury Australii

Zgodnie z tradycją Gymkhany, w filmie pojawia się wiele akcentów i znanych postaci motorsportu. Sporo jest także nawiązań do poprzednich, kultowych już produkcji z serii. Jednymi z nich mogą być np. rozpoznawalna sekwencja w porcie, czy „kręcenie bączków” wokół jadącego Segwaya.

Wśród lokalnych gościu znaleźli się m.in. dwukrotny zwycięzca Rajdu Dakar na motocyklu Toby Price oraz były fabryczny kierowca Subaru w WRC – Chris Atkinson. Dodatkowo Pastrana w pewnym momencie efektownie wjeżdża na tor Mount Panorama, gdzie w tym samym czasie ścigają się pojazdy znanej, australijskiej serii Supercars. Całość dopełniają typowo australijskie akcenty kulturowe, które nadają produkcji jeszcze większego lokalnego kolorytu.

Udostępnij!

Subskrybuj
Powiadom o
0 komentarzy
najstarszy
najnowszy oceniany
Inline Feedbacks
View all comments