Dodał: Motowizja Kategoria: Terenowe Komentarze: 0

Skuteczny atak Dąbrowskiego w Rajdzie Dakar

Po nocy spędzonej na biwaku w spartańskich warunkach, zawodnicy wyruszyli w kierunku Hail, gdzie znajdowała się meta etapu 5, kończącego pierwszy w tej edycji maraton. Trasy dla motocykli i samochodów ponownie były rozdzielone, a zawodnicy ścigali się na odcinkach o różnej długości – 356 km dla motocyklistów i 414 km dla załóg samochodów. Po drodze musieli oni się zmierzyć nie tylko z rywalami, ale także z bardzo wymagającym terenem i niezwykle trudną nawigacją. Wśród motocyklistów najlepiej spisał się Luciano Benavides, który dzięki etapowemu zwycięstwu po raz pierwszy w karierze zajął miejsce na podium klasyfikacji generalnej. Z kolei Mitch Guthrie już po raz drugi w tej edycji triumfował wśród kierowców samochodów. Rewelacyjnie na tym etapie spisał się Konrad Dąbrowski, który ukończył etap na drugim miejscu i awansował na pozycję wicelidera Rally 2! 

Dzień w skrócie

Motocykle

Luciano Benavides często jedzie nieco z tyłu stawki, aby nagle sprawić niespodziankę. W 2023 roku zdobył tytuł mistrza świata, nie wygrywając ani jednego rajdu, a w zeszłorocznym Dakarze wygrał dwa kolejne etapy, kończąc rajd tuż za podium (4. miejsce). Podobnie było w czwartek – Argentyńczyk był najszybszy na odcinku i po raz pierwszy w karierze znalazł się na podium rajdu (na 3. miejscu) ze stratą 5’55” do lidera. Na szczyt klasyfikacji powrócił jego kolega z zespołu KTM, Daniel Sanders, trzeci na etapie. Dwóch „pomarańczowych” na tymczasowych podium rozdziela Ricky Brabec. Ten odcinek specjalny pozwolił również dwóm innym zawodnikom na osiągnięcie najlepszych wyników w pierwszym tygodniu rajdu: Nacho Cornejo zajął drugie miejsce, tracąc 3’51” do Benavidesa, a Bradley Cox finiszował 7’22” za zwycięzcą etapu, zajmując czwarte miejsce i wyrównując swój najlepszy wynik w pięciu startach w Dakarze (osiągnięty na 1. etapie w 2024 roku). Nie obeszło się też bez rozczarowań – problemy mieli m.in. Edgar Canet, Tosha Schareina, Andrien Van Beveren czy Ross Branch.

Konrad Dąbrowski od kilku dni jechał z bolącym nadgarstkiem, ale gdy ból nieco ustąpił, przypuścił skuteczny atak. Na etapie 5 wywalczył 2. miejsce w Rally 2 i świetne 8. miejsce wśród wszystkich motocyklistów. Jest już wiceliderem klasy, pukając jednocześnie do pierwszej dziesiątki całej stawki motocyklowej – jest obecnie 11.  Udany dzień miał także Bartłomiej Tabin, który na piątym etapie uzyskał swój najlepszy wynik w tej edycji. Na etapie był 39., co dało mu awans na 85. miejsce w Rally 2. Po raz drugi z rzędu 42. czas odcinka uzyskał debiutujący Filip Grot, który przesunął się na 49. miejsce w rajdzie. Drugi z polskich debiutantów, Robert Przybyłowski, awansował na 69. pozycję dzięki 76. miejscu na odcinku.

Luciano Benavides (KTM 450 Rally Factory)
fot. Marcelo Maragni / Red Bull Content Pool

Samochody

Mitch Guthrie potwierdził swój talent, wygrywając swój drugi etap w tej edycji Dakaru. O 4 sekundy szybszy od niego był Nani Roma, ale minutowa kara dla Hiszpana za przekroczenie prędkości pozwoliła Amerykaninowi cieszyć się z etapowego zwycięstwa. Trzeci był Martin Prokop, który uzupełnił etapowe podium pełne Fordów. Dotychczasowy lider Henk Lategan miał bardzo trudne zadanie, gdyż otwierał trasę pełną nawigacyjnych pułapek. Pomimo niemal 13-minutowej straty, utrzymał prowadzenie. Podążający za nim Nasser Al-Attiyah zachował 2. miejsce, ale traci do kierowcy z RPA już tylko 3’17”. Trzeci jest nadal Mattias Ekström. Wiele może jednak zmienić się w piątek, na najtrudniejszym etapie pierwszej połowy rajdu.

Po spektakularnych wynikach na etapie 4, nieco słabszy dzień miały załogi Energylandia Rally Team. Jadąc z przodu stawki, musieli zmierzyć się z wyjątkowo trudną nawigacją, która nieco ich spowolniła. Najwyżej sklasyfikowani zostali Eryk Goczał i Szymon Gospodarczyk, którzy zajęli 14. miejsce, wypadając z czołowej dziesiątki (11. pozycja). Marek Goczał i Maciej Marton mieli problem z amortyzatorem i ukończyli etap z 34. czasem i zajmują obecnie 16. miejsce. Michał Goczał i Diego Ortega ominęli waypoint i otrzymali 15-minutową karę. Zostali sklasyfikowani na 51. pozycji. Zajmują 22. miejsce w klasyfikacji. Aliyyah Koloc i Marcin Pasek ponownie mieli problemy z wspomaganiem, ale tym razem udało im się dotrzeć do mety. Ukończyli etap na 45. miejscu, a w klasyfikacji rajdu są 62.

Mitch Guthrie/Kellon Walch (Ford Raptor)
fot. A.S.O

Challenger

Dzięki znakomitej jeździe na ostatnim odcinku, Lucas del Rio wygrał etap w klasie Challenger. Była to najbardziej zacięta walka od początku rajdu – Pau Navarro stracił do niego zaledwie 24 sekundy, a Dania Akeel 28 sekund! Chilijczyk odniósł swoje drugie zwycięstwo w Dakarze 2026, a Navarro objął prowadzenie w klasyfikacji generalnej. Dotychczasowy lider, Yasir Seaidan, spadł na drugie miejsce ze stratą 4’26”. Z kolei na trzecie miejsce awansował Nicolas Cavigliasso (+8’25”). Tuż za nim, na czwartej pozycji, znajduje się Del Rio (+12’23”).

Załogi Zoll Racing zamieniają się miejscami w klasyfikacji rajdu. Aktualnie wyżej – na 29. miejscu – znajdują się Piotr Beaupre i Jarosław Kazberuk, którzy ukończyli etap na 30. pozycji. 29. miejsce na odcinku zajęli Łukasz i Michał Zoll, ale w rajdzie są 30. załogą klasy Challenger.

Lucas Del Rio/Bruno Jacomy (Taurus T3 Max)
fot. A.S.O.

SSV

Kyle Chaney był naciskany przez rywali aż do ostatniego kilometra, ale wygrał odcinek specjalny w klasie SSV, wyprzedzając Chilijczyka „Chaleco” Lopeza o 51 sekund. To pierwszy sukces Amerykanina w Dakarze, który pozwolił Can-Am otworzyć konto zwycięstw etapowych w edycji 2026. Trzeci na mecie etapu Brock Heger wciąż ma solidną przewagę w klasyfikacji generalnej. Jego kolega z zespołu, Xavier de Soultrait, traci do niego 37 minut. Chaney awansował na trzecie miejsce, ze stratą 56 minut.

Etap 5 przyniósł awans Maciejowi Oleksowiczowi i Marcinowi Sienkiewiczowi. Duet naszych debiutantów ukończył odcinek na 14 miejscu, a w rajdzie są już na 17. pozycji. Także Hassan Jameel i Maciej Giemza awansowali po tym etapie – zajmują obecnie 26. miejsce. Na odcinku uzyskali bardzo dobry 20. czas.

Kyle Chaney/Jacon Argubright (BRP Can-Am Maverick R)
fot. A.S.O.

Ciężarówki

Broniący zeszłorocznej wygranej Martin Macík odniósł swoje drugie zwycięstwo w tej edycji Dakaru, powiększając przewagę nad rywalami na ostatnich kilometrach odcinka. Przez długi czas wydawało się, że Mitchel Van Den Brink zajmie drugie miejsce, ale ostatecznie pokonał go Kay Huzink, który był bardziej zdecydowany pod koniec etapu. Ten wynik pozwolił Macíkowi znacząco poprawić swoją pozycję w klasyfikacji generalnej, gdzie podwoił swoją przewagę. Drugi w stawce Van Den Brink traci do niego już 9’29”.

Darek Łysek, Jacek Czachor i Darek Rodewald zbliżają się do pierwszej dziesiątki. Etap ukończyli na 11. miejscu, a w rajdzie są już na 12. pozycji.

Dariusz Łysek, Jacek Czachor, Dariusz Rodewald (MM Technology Dakar Evo 4)
fot. White Reds

Ciekawostka dnia

Pomimo wpadek na prologu, a następnie na 3. etapie, Neels Theric całkowicie odmienił swój los, w przeciwieństwie do niektórych rywali w klasie Rally 2, którzy odpadli z Dakaru po wypadkach lub awariach. Harith Noah, Mike Docherty i Mathieu Dovèze musieli się wycofać z rajdu, a Francuz wykorzystał tę nową sytuację. Theric musiał czekać na swój czwarty start w Dakarze, aby wygrać etap w swojej klasie. Teraz jeszcze poprawił swój wynik, odnosząc kolejne zwycięstwo etapowe. Jego rywalami w Rally 2 są tacy mocni zawodnicy, jak Preston Campbell, Konrad Dąbrowski, Martim Ventura czy Rui Barbosa, ale Neels udowodnił również, że jest w stanie, przynajmniej okazjonalnie, utrzymać się w czołówce klasy Rally GP. Na etapie 5 zajął szóste miejsce i był zaledwie o sekundę wolniejszy niż zwycięzca Dakaru Ricky Brabec.

Neels Theric (Kove 450 Rally)
fot. A.S.O.

Dramat dnia

Pochodzący z Botswany Ross Branch, mistrz świata 2024, w zeszłym roku miał sezon, o którym wolałby zapomnieć, gdyż nie udało mu się obronić pozycji numer 1. Tegoroczna edycja Dakaru od startu zdawała się mu sprzyjać, dając mu oczekiwaną szansę na rewanż. Zawodnik Hero zajmował przed piątym etapem szóste miejsce w klasyfikacji generalnej, tracąc do lidera niecały kwadrans. Mógł mieć nadzieję na odzyskanie drugiego miejsca zdobytego w Janbu w 46. edycji Dakaru, co jest najlepszym wynikiem dla zawodnika, który tradycyjnie nosi numer startowy 46. W środę po uderzeniu w skałę, „Rossi” uszkodził piankę w swoim kole, która następnego dnia zaczęła się rozpadać. Po ukończeniu etapu ponad godzinę za zwycięzcą odcinka specjalnego, Branch znajduje się teraz na 10. miejscu w klasyfikacji generalnej, tracąc 1:23’53”. To jednak pewnie nie zniechęci człowieka, który z uśmiechem ignoruje wszystkie swoje nieszczęścia.

Ross Branch (Hero 450 Rally)
fot. A.S.O.

Liczba dnia: 19

Martin Macík potrzebował trochę czasu, aby się rozkręcić. Czekał aż do czwartego etapu, aby wygrać i objąć prowadzenie w klasyfikacji generalnej. Wygrywając piąty etap już następnego dnia, zwiększył liczbę zwycięstw etapowych w Dakarze do 19. Dokładnie tyle samo ma Aleš Loprais. Jednak ta jednakowa liczba wygranych etapów nie jest w stanie przesłonić przewagi Macika, który w dwóch ostatnich edycjach dwukrotnie wygrał, podczas gdy jego starszy rodak stara się o to od prawie 20 lat. Aleš Loprais poprowadził swoją pierwszą ciężarówkę Tatra podczas ostatniej afrykańskiej edycji Dakaru, zajmując 3. miejsce i odnosząc pierwsze zwycięstwo etapowe. Przez długi czas musiał zmagać się z dominacją rosyjskich ciężarówek Kamaz, choć od 2023 roku znów zaczął zbierać zwycięstwa etapowe, poprawiając również swoje wyniki w klasyfikacji generalnej, jak choćby drugie miejsce zdobyte w 2024 roku za Janusem van Kasterenem. Postępy Macíka były znacznie szybsze, bo za kierownicą swojej pierwszej ciężarówki w Dakarze zasiadł dopiero w 2015 roku.

Martin Macik/Frantisek Tomasek/David Svanda (MM Technology Dakar Evo4)
fot. A.S.O.

Wypowiedź dnia

Konrad Dąbrowski (DUUST Rally Team): „Za nami bardzo trudne dwa dni. Pierwszego dnia bardzo doskwierał mi ból nadgarstka, ale całe szczęście jego stan znacznie poprawił się na start dzisiejszego odcinka i jazda sprawiała mi znacznie więcej frajdy. Dziś zaliczyłem swój życiowy wynik na etapie, z czego jestem bardzo zadowolony. Cieszę się, że wróciłem na biwak i jestem w jednym kawałku, bo było niebezpiecznie. Jutro bardzo długi dzień, do przejechania będzie ponad 900 km. Koła się toczą dalej.

Konrad Dąbrowski (KTM 450 Rally Factory Replica)
fot. Duust Rally Team

Dakar Classic

Po raz trzeci w stawce Dakar Classic 2026 triumfował Litwin Karolis Raisys, który objął prowadzenie w rajdzie. Za nim w klasyfikacji etapu znalazło się dwóch ambitnych Włochów – Francesco Pece i Marco Ernesto Leva. Leva dzięki temu wynikowi awansował na pozycję wicelidera, zaś na 3. miejsce wskoczył jeden z głównych faworytów, Hiszpan Juan Morera. Tomasz Białkowski, Dariusz Baśkiewicz i Adam Grodzki znów byli najlepszą z polskich załóg. Na etapie zajęli 6. miejsce, a w klasyfikacji generalnej awansowali do pierwszej dziesiątki – na 9. pozycję. Na 12. miejsce awansowali Mariusz Pietrzycki i Kamil Jabłoński, którzy na etapie byli 12. Paweł Kośmiński i Bartek Balicki mieli tym razem gorszy dzień. 34. lokata na etapie przyniosła im spadek na 25. miejsce w rajdzie. Swoje Porsche naprawili Tomasz Staniszewski i Stanisław Postawka, którzy wrócą do rywalizacji na etapie 6.

Tomasz Białkowski/Dariusz Baśkiewicz/Adam Grodzki (DAF Bull)
fot. Kamena Rally Team

Udostępnij!

Subskrybuj
Powiadom o
0 komentarzy
najstarszy
najnowszy oceniany
Inline Feedbacks
View all comments