Sebastien Ogier rajdowym Mistrzem Świata!
Sebastien Ogier znów jest złoty! Francuz wyrównał rekord swojego rodaka, Sebastiena Loeba i sięgnął po dziewiąte mistrzostwo WRC w karierze. Tytuł zapewnił sobie w Rajdzie Arabii Saudyjskiej. Same zawody wygrał Thierry Neuville.
Choć Seb przyjeżdżał do Dżuddy tracąc trzy punkty w klasyfikacji generalnej, to był typowany jako faworyt w walce o tytuł. Nic dziwnego, patrząc na to, że Francuz od 2011 roku, za każdym razem gdy miał szansę na mistrzostwo w ostatniej rundzie, wracał do domu z tytułem.
Batalię o zwycięstwo w cyklu WRC, przyszło mu stoczyć z dwoma kolegami z zespołu Toyoty – Elfynem Evansem i Kalle Rovanperą. O ile Rovanpera kandydatem do tytułu był już tylko na papierze (tracił 24 punkty), o tyle Walijczyk przyjechał do Arabii Saudyjskiej jako lider.
Sebastien Ogier wyszedł jednak z tej potyczki górą. Nie była to spektakularna jazda po zwycięstwo, ale Francuz utrzymywał się przed Walijczykiem przez pierwszy etap rajdu. Gdy w sobotni poranek Evans przebił oponę i stracił dwie minuty, Ogier musiał już tylko dowieźć swoją pozycję do mety.
Francuz zrobił nawet więcej. Dzięki fenomenalnej jeździe na przedostatnim oesie i pechu rywali, przebił się z szóstego na trzecie miejsce.
I to właśnie zrobił, kończąc rywalizację w finałowej rundzie mistrzostw na X miejscu. Sam Rajd Arabii Saudyjskiej padł łupem Thierry’ego Neuvilla z zespołu Hyundaia. To jego pierwsze zwycięstwo od zeszłorocznego Rajdu Akropolu.
Seb sięgnął po tytuł mistrza świata po raz dziewiąty w karierze. Tym samym wyrównuje rekord swojego rodaka – Sebastiena Loeba, który również dziewięciokrotnie wygrywał sezon WRC. Aczkolwiek, z kronikarskiego obowiązku, warto przypomnieć, że Loeb wygrał dziewięć tytułów pod rząd. Tymczasem, ósmy i dziewiąty tytuł Ogiera dzieliła czteroletnia przerwa.
Co ciekawe, początkowo Francuz nie miał pojawić się we wszystkich rundach sezonu. Opuścił Rajd Szwecji, Rajd Safari i Rajd Estonii. Jednak po zwycięstwie w Rajdzie Paragwaju, mając realne szanse na mistrzostwo, zdecydował się pojawić we wszystkich pozostałych rundach WRC.
Tym samym został pierwszym mistrzem świata od 2006 roku, który zdobył tytuł, nie startując w każdej rundzie sezonu. 19 lat temu dokonał tego właśnie Sebastien Loeb, który opuścił ostatnie cztery rundy WRC w wyniku kontuzji.
Czy Ogier w przyszłym sezonie poszuka dziesiątego tytułu Mistrza Świata i stanie się samodzielnym rekordzistą? Czy może wyrównanie tytułu Loeb w pełni satysfakcjonuje zawodnika Toyoty?