Dodał: Motowizja Kategoria: Terenowe Komentarze: 0

Sanders i Al-Attiyah nowymi liderami, Polacy ze zmiennym szczęściem

Dakar zaczyna pokazywać swoje prawdziwe oblicze. Choć to dopiero drugi etap rajdu, to na 400-kilometrowym odcinku specjalnym zawodnicy już zaznali trudów rajdu. Trasa wiodąca z Janbu do AlUla w pierwszej części usiana była dużymi i ostrymi kamieniami, stąd mnóstwo uszkodzonych opon, upadków motocyklistów i innych problemów. W drugiej, piaszczystej części zawodnicy narzekali na kurz. W takich warunkach do głosu doszli faworyci, co spowodowało przetasowania w klasyfikacjach. Nie zabrakło też niespodzianek. Wśród motocyklistów najlepszą jazdą popisał się zeszłoroczny zwycięzca, Daniel Sanders, który został nowym liderem rajdu. W stawce samochodowej prowadzenie objął Nasser Al-Attiyah, a zwycięstwo etapowe dołożył do kolekcji Seth Quintero. Polacy na tym etapie mieli zmienne szczęście – poniedziałkowy odcinek jednym przyniósł awanse, innym problemy.

Dzień w skrócie

Motocykle

Broniący zwycięstwa Daniel Sanders nie musiał długo czekać, aby przejąć kontrolę. Objął prowadzenie już na drugim etapie, wygrywając w AlUla. Po solidnej jeździe na poprzednich odcinkach Australijczyk wygrał swój dziesiąty etap w Dakarze. Po dwóch wygranych odcinkach, Edgar Canet z Red Bull Factory Racing otwierał trasę, ale tylko przez około 100 kilometrów, zanim niegroźny upadek pozwolił Sandersowi go dogonić. Pod koniec 400-kilometrowego odcinka specjalnego, po doliczeniu punktów bonusowych za otwieranie trasy, różnica między tą dwójką wyniosła 1’35 sekund na korzyść Australijczyka, który jest również nowym liderem klasyfikacji generalnej z 30-sekundową przewagą. Ricky Brabec uzyskał trzeci czas i utrzymuje również trzecie miejsce w klasyfikacji generalnej, tracąc 2’18” do lidera. Tosha Schareina (+4’41”) i Ross Branch (+7’46”) uzupełniają pierwszą piątkę.

Rywalizacja w klasie Rally 2 przyniosła niespodziankę. Po raz pierwszy w tej klasie, istniejącej od 2022 roku, zwyciężył motocykl Honda, którym jedzie Portugalczyk Martim Ventura, dakarowy debiutant. Japońska marka dołącza do klubu, w którym nadal dominuje KTM (36 wygranych odcinków specjalnych w klasie), a następnie Husqvarna (16) i Sherco (2). Liderem jest tu nadal Michael Docherty.

Dzień z przygodami zaliczył Konrad Dąbrowski, który ukończył etap na 10. miejscu, spadając na 6. pozycję w Rally 2. Spadek z 57. na 64. lokatę zaliczył także Filip Grot, który etap ukończył z 72. czasem. Po problemach na niedzielnym odcinku, Bartłomiej Tabin miał tym razem udany dzień i ukończył odcinek na 42. miejscu. Niestety 19-godzinna kara za nieukończony etap plasuje go na odległej pozycji (94. miejsce). Awansował za to w klasyfikacji, Robert Przybyłowski. Ukończył odcinek z 80. czasem, przesuwając się z 82. na 79. miejsce w klasie.

Konrad Dąbrowski

Samochody

Startując w kategorii Challenger Seth Quintero zgromadził 20 zwycięstw etapowych w ciągu trzech sezonów (2021, 2022 i 2023), ale nigdy nie udało mu się wygrać tej klasy. Awansując do najwyższej kategorii rozkręcił się dopiero po dwóch zwycięstwach etapowych i miejscu w pierwszej dziesiątce w zeszłym roku. Młody Amerykanin kontynuuje dobrą passę – zdobył swoje trzecie zwycięstwo w klasie Ultimate na trasie do AlUla i traci obecnie zaledwie 7 sekund do nowego lidera, którym został Nasser Al-Attiyah. Katarczyk był na tym odcinku ósmy, co daje mu dobrą pozycję startową do kolejnego etapu. W ten sposób samochód Dacia w swoim drugim Dakarze po raz pierwszy widnieje na pozycji lidera. W czołowej trójce etapu są jeszcze Henk Lategan (2. miejsce, 1’42” straty) i Yazeed Al-Rajhi (3. miejsce, 1’56”), dwaj najlepsi kierowcy Dakaru 2025, ale w odwrotnej kolejności. To był świetny dzień dla Toyoty. Auta tej marki opanowały pierwszą piątkę odcinka: Toby Price był czwarty, a João Ferreira piąty.

Kolejny dzień i kolejny dominujący kierowca Energylandia Rally Team. Na drugim etapie najszybszy był Michał Goczał. Ten duet zameldował się w AlUla na 9. miejscu, awansując na 18. pozycję w klasyfikacji. Tuż za nimi, na 19. pozycji, znajdują się Eryk Goczał i Szymon Gospodarczyk, którzy etap ukończyli na 11. miejscu. Marek Goczał i Maciej Marton dotarli do mety z 26. czasem, co daje im 21. lokatę w rajdzie. Po problemach na niedzielnym etapie Aliyyah Koloc i Marcin Pasek powrócili do walki, notując 58. czas odcinka. 27 godzin kary za nieukończony etap 1 plasuje ich jednak na 66. miejscu w klasyfikacji rajdu.

Eryk Goczał, Szymon Gospodarczyk
fot. A.S.O

Challenger

Lucas Del Rio prowadzący przez znaczną część odcinka wywalczył pierwsze zwycięstwo etapowe w karierze. Chile aż 2 lata czekało, aby reprezentant tego kraju ponownie wygrał etap, od czasu zwycięstwa „Chaleco” Lopeza na 5. etapie w 2024 roku. Liderem jest jednak nadal inny kierowca z Ameryki Południowej David Zille, a Del Rio jest trzeci. Tę dwójkę rozdziela Saudyjczyk Yasir Seaidan, który dzięki drugiej lokacie na etapie awansował na pozycję wicelidera. Po raz drugi w tej edycji Dakaru trzeci czas odcinka należał do Holenderki Puck Klaasen.

Obie załogi zespołu Zoll Racing trzymają się razem, kończąc etap jedna za drugą. Piotr  Beaupre i Jarosław Kazberuk zajęli 27. miejsce, a Łukasz i Michał Zoll 28. Obie załogi także awansowały o dwa miejsca w klasyfikacji rajdu – Beaupre i Kazberuk znajdują się na 30. pozycji, a bracia Zoll na 31.

SSV

Pierwsze zwycięstwo etapowe w karierze odniósł Gonçalo Guerreiro, który zalicza drugi start w Dakarze. Młody Portugalczyk awansował dzięki temu na pozycję wicelidera klasy SSV. Na jej czele nadal znajduje się Xavier de Soultrait, trzeci na etapie. Drugi czas odcinka uzyskał Florent Vayssade, ale to nie wystarczyło, by wspiąć się na podium klasyfikacji rajdu. Na trzecim stopniu podium znajduje się zeszłoroczny zwycięzca, Brock Heger.

Dakarowi debiutanci, Maciej Oleksowicz i Marcin Sienkiewicz ukończyli ten wymagający etap na 18. miejscu, a w klasyfikacji generalnej znajdują się na 17. pozycji. Hassan Jameel i Maciej Giemza ponownie awansowali – z 34. na 30. miejsce, kończąc etap z 33. czasem

Maciej Oleksowicz, Marcin Sienkiewicz

Ciężarówki

Gert Huzink po raz drugi w tej edycji cieszył się z etapowego zwycięstwa. To jego pierwszy dublet od 2024 roku, kiedy wygrał etapy 9 i 10. Jego bezpośrednim rywalem na tym odcinku był Vaidotas Žala, który na mecie stracił do Holendra zaledwie 42 sekundy, dzięki czemu awansował na drugie miejsce w klasyfikacji generalnej. Prowadzenie objął natomiast Mitchel van den Brink, czwarty na etapie. Martin Macík, trzeci w klasyfikacji odcinka, utrzymał miejsce na podium.

Darek ŁysekJacek Czachor i Darek Rodewald pną się w górę mimo przygód na trasie. Urwane na niedzielnym etapie mocowania maski skutkowały teraz całkowitym jej zgubieniem. Mimo to Polacy dotarli do mety z 13. czasem. Tę samą pozycję zajmują w klasyfikacji generalnej.

Dariusz Łysek, Jacek Czachor, Dariusz Rodewald
fot. A.S.O

Ciekawostka dnia

Gonçalo Guerreiro zabłysnął w Dakarze już w swoim debiucie w zeszłym roku, zajmując 2. miejsce w kategorii SSV dla zespołu Red Bull Off-Road Junior, mimo że nie wygrał etapu. W dalszej części sezonu zdobył mistrzostwo kraju, pokonując wszystkie pojazdy T1+ za kierownicą Polarisa wyprodukowanego w warsztacie jego ojca. Na BP Ultimate Rally-Raid Portugal Nasser Al-Attiyah powierzył mu jeden ze swoich SSV, za kierownicą którego wygrał w tej kategorii i zajął 6. miejsce w klasyfikacji generalnej tuż za gwiazdami W2RC. Teraz Guerreiro po raz pierwszy zapisał się na liście zwycięzców etapowych Dakaru, jednocześnie stając na czele potrójnego podium dla zespołu wspieranego przez Sébastiena Loeba i amerykańską fabrykę, które uzupełnili Florent Vayssade i Xavier de Soultrait. W klasyfikacji generalnej Gonçalo jest już drugi, 1’47’’ za „XdS” i Hegerem.

Gonçalo Guerreiro, Mayke Justo
fot. A.S.O

Dramat dnia

W zeszłym roku oficjalny zawodnik Sherco klasy Rally 2, Harith Noah, rozpoczął rajd broniąc wygranej z 2024 roku. Już na prologu upadł i wycofał się z rajdu wskutek kontuzji. W tej edycji Noah znów przewrócił się na prologu, ale podniósł się, jednak kolejna wywrotka i kontuzja pleców na pierwszym etapie wyeliminowały go z walki. W styczniu ubiegłego roku Lorenzo Santolino zajął 18. miejsce po wygraniu trzeciego etapu, ale już na drugim etapie edycji 2026 „Santo” przewrócił się i uszkodził swoją maszynę tak poważnie, że nie mógł kontynuować jazdy. Francuska marka ma teraz tylko jednego zawodnika w grze. Bradley Cox z RPA zajmuje obecnie 13. miejsce. Najlepszy wynik Sherco do tej pory to 6. miejsce Santolino w 2021. Cox jest teraz jedyną nadzieją francuskiego zespołu.

Bradley Cox
fot. A.S.O

Liczba dnia: 5/5

Klasyfikacja samochodów w AlUla zapisuje się w historii Dakaru. Pięć pojazdów tego samego konstruktora zajęło pierwsze pięć miejsc na odcinku specjalnym. Zwycięstwo za kierownicą Toyoty Hilux T1+ odniósł Seth Quintero, a za nim uplasowali się Henk LateganYazeed Al-RajhiToby Price i João Ferreira.

Takiej jednolitej piątki nie było od 2007 roku (Lizbona – Dakar). Na pierwszym etapie, liczącym ponad 83 kilometry, między Lizboną a Portimão, dominowało pięć Volkswagenów Touaregów (1. Carlos Sousa, 2. Giniel De Villiers, 3. Carlos Sainz, 4. Ari Vatanen, 5. Mark Miller.)

Wcześniej w XXI wieku tylko raz zdarzyła się taka sytuacja – 6 stycznia 2000 roku Mitsubishi królowało także na pierwszym etapie rajdu Dakar – Kair, na odcinku między Dakarem a Tambacoundą (1. Carlos Sousa, 2. Kenjiro Shinozuka, 3. Hiroshi Masuoka, 4. Jean-Pierre Fontenay, 5. Miguel Prieto).

Tobry Price, Armand Monleon
fot. A.S.O

Wypowiedź dnia

Konrad Dąbrowski (DUUST Rally Team): „Trudny dzień dla mnie. Okazało się, że był problem w moim tylnym zawieszeniu od startu dzisiejszego odcinka. Wywróciłem się przez to na kilometrze 20. w kamieniach. Mocno pogiąłem motocykl plus poobijałem samego siebie. Podarłem spodnie, a wężyk od camelbacka odpiął się i chwilę po ponownym ruszeniu odpadł, więc nie mogłem pić w trakcie jazdy przez 380 kilometrów. W tym momencie najbardziej doskwiera mi prawy nadgarstek. Straciłem dziś trochę czasu, ale nie poddajemy się, Dakar jest długi i będziemy walczyć dalej.

Konrad Dąbrowski
fot. A.S.O

Dakar Classic

Dakar Classic ma nowego lidera. Jest nim zwycięzca etapu 2, Litwin Karolis RaisysMarco Ernesto Leva, trzeci na etapie, spadł na pozycję wicelidera. Na trzeci stopień podium awansował drugi na odcinku Maxence Gublin.

Świetnie spisali się w poniedziałek Mariusz Pietrzycki i Kamil Jabłoński, którzy zajęli 6. miejsce, co dało im awans na 12. pozycję w klasyfikacji generalnej. Tuż za nimi, na 13 miejscu, znajdują się Tomasz BiałkowskiDariusz Baśkiewicz i Adam Grodzki, którzy ukończyli poniedziałkowy etap na 11. pozycji. Załoga zespołu Team de Rooy / Kamena Rally Team jest liderem klasyfikacji klasycznych ciężarówek. Paweł Kośmiński i Bartek Balicki zaliczyli spadek – z 21. na 25. miejsce, zajmując 34. pozycję na etapie.

Mariusz Pietrzycki, Rafał Jabłoński
fot. A.S.O

Udostępnij!

Subskrybuj
Powiadom o
0 komentarzy
najstarszy
najnowszy oceniany
Inline Feedbacks
View all comments