Robert Kubica kupił kultowy samochód
Pod koniec roku włoska firma Shift Performance Racing specjalizująca się w sprzedaży samochodów sportowych opublikowała w mediach społecznościowych zdjęcie, na którym Robert Kubica stoi obok klasycznego Mitsubishi Lancera Evolution VI. Towarzyszył mu krótki wpis informujący o sprzedaży „wyjątkowego samochodu bardzo wyjątkowej osobie”. Bez dodatkowych komentarzy i bez rozwijania tematu.
To wystarczyło, by stało się jasne, że do garażu polskiego kierowcy trafił jeden z najbardziej kultowych japońskich modeli przełomu lat 90. i 2000.
Prezent po szczególnym sezonie
Rok 2025 zapisał się w karierze Roberta Kubicy zwycięstwem w 24-godzinnym wyścigu Le Mans i wicemistrzostwem świata FIA WEC. Był to sezon intensywny, wymagający i zakończony jednym z najważniejszych sukcesów w jego sportowym życiorysie. Na tym tle zakup klasycznego Mitsubishi w Shift Performance Racing można traktować po prostu jako prezent po bardzo udanej kampanii.

Evo VI – rajdowe DNA
Mitsubishi Lancer Evolution VI powstał jako bezpośrednia konsekwencja rajdowych regulaminów i doświadczeń zdobywanych w mistrzostwach świata WRC. Był to moment, w którym konstrukcja osiągnęła pełną dojrzałość, łącząc bardzo wysokie osiągi z surowym, bezkompromisowym charakterem.
Szósta generacja Lancera na stałe zapisała się w historii rajdów, szczególnie dzięki sukcesom odnoszonym przez Tommiego Mäkinena. Do dziś Evo VI uznawane jest za jeden z najbardziej autentycznych modeli w całej linii Evolution — samochód, który na drodze wciąż bardzo wyraźnie przypominał o swoim sportowym pochodzeniu.

Konkretny egzemplarz
Samochód, który trafił do Roberta Kubicy, to Mitsubishi Lancer Evolution VI GSR, przygotowane jako wierna replika wersji Tommy Mäkinen Edition zarówno pod względem wizualnym, jak i technicznym. Auto zostało pierwotnie wyprodukowane na rynek japoński, a następnie sprowadzone do Europy i poddane bardzo szerokiej, profesjonalnej renowacji.
Prace rozpoczęto od całkowitego rozebrania samochodu do gołej karoserii. Nadwozie zostało wypiaskowane, zabezpieczone i ponownie polakierowane w oryginalnym kolorze Passion Red (R71). Równolegle odbudowano wnętrze oraz całą mechanikę, zachowując seryjny charakter konstrukcji.
Pod maską pracuje klasyczny, turbodoładowany silnik 4G63 o pojemności 2.0 litra i mocy 280 KM, połączony z napędem na cztery koła oraz mechanicznymi dyferencjałami. Samochód został wyposażony w krótką przekładnię kierowniczą RS oraz mechaniczny tylny mechanizm różnicowy RS, a także oryginalne elementy pakietu Tommy Mäkinen Edition, w tym zderzaki, przedni splitter, fotele, kierownicę i gałkę zmiany biegów.
Istotnym elementem projektu była również profesjonalna konwersja na lewostronny układ kierowniczy, wykonana z użyciem przekładni RS. Całość uzupełnia regulowane zawieszenie HKS Hypermax. Przed sprzedażą samochód przeszedł bardzo szeroki zakres prac serwisowych i rewizyjnych, obejmujących m.in. napęd, skrzynię biegów, mechanizmy różnicowe oraz elementy podwozia. Według sprzedawcy auto było przygotowane jako w pełni sprawny, dopracowany egzemplarz, gotowy do użytkowania bez dodatkowych inwestycji.
Przebieg samochodu wynosi około 140 tysięcy kilometrów, a jego cena w ogłoszeniu została ustalona na 58 500 euro.

Początki rajdowej historii
Wybór Mitsubishi Lancer Evolution VI ma również ciekawy kontekst z przeszłości. W początkowym okresie swojej rajdowej historii Robert Kubica startował Mitsubishi Lancerem Evolution VI podczas Rajdu Barbórka, pilotowany przez Jakuba Gerbera. Był to jeden z pierwszych momentów, w których jego nazwisko pojawiło się w bezpośrednim kontekście rajdowej rywalizacji. Choć od tamtego czasu minęło wiele lat, ten start pozostaje do dziś dobrze zapamiętanym epizodem przez kibiców.
Włoski sprzedawca
Samochód został zakupiony od Shift Performance Racing, włoskiej firmy zajmującej się sprzedażą samochodów sportowych i klasycznych. W ich ofercie regularnie pojawiają się modele marek takich jak Subaru, Mitsubishi, Ford, BMW czy Abarth, obok innych samochodów również o wyraźnie sportowym charakterze. Firma koncentruje się na starannie wyselekcjonowanych egzemplarzach, często po gruntownych renowacjach lub kompleksowym przygotowaniu technicznym.
Bez komentarza
Robert Kubica nie odniósł się publicznie do zakupu. Nie pojawiły się dodatkowe zdjęcia ani wypowiedzi. Cała historia zamknęła się w jednym wpisie i jednym ujęciu.
