Przeszpiegi u gospodarza: Rajd Ceredigion
Wielka Brytania ma ogromne tradycje rajdowe, jednak czasy glorii i chwały w tym sporcie ma dawno za sobą. W tym artykule przyglądamy się obecnej sytuacji na krajowej scenie.
Burzliwe czasy współczesne
Rajdowe Mistrzostwa Wielkiej Brytanii mają prawdopodobnie najbardziej szaloną historię spośród wszystkich bardziej znanych krajowych mistrzostw. Na początku 2012 roku promotor cyklu podjął radykalną decyzję. O mistrzostwo w BRC (British Rally Championship) mogły rywalizować wyłącznie samochody przednionapędowe. Sam pomysł był nawet ciekawy – kondycja mistrzostw była wręcz tragiczna (w ostatniej rundzie sezonu 2011 wzięło udział 18 załóg, a najszybsza ośka była czwarta w wynikach końcowych), kategorie R1/R2/R3/R3T rozwijały się w całej Europie, więc to był ruch mający na celu zwiększyć zainteresowanie, ale też obniżyć koszta.
Era jednej osi zakończyła się bardzo szybko, po trzech sezonach. Motor Sports Association, obecnie znane jako Motorsport UK, przejęło cykl w 2015 roku, decydując się jednocześnie na zrobienie sobie przerwy. BRC wróciło z sezonem 2016, ponownie z rajdówkami napędzanymi na obie osie walczącymi o mistrzostwo. Od tamtej pory rywalizacja odbywa się rokrocznie z jednym wyjątkiem, którym był 2020 rok – powodu można się domyślić.
Piłka meczowa dla Creightona
Polscy kibice będą z ogromnym zainteresowaniem obserwowali Miko Marczyka i Szymona Gospodarczyka, załogi ORLEN Team walczącej o mistrzostwo Europy. Wyspiarscy kibice rajdowi także mają się czym ekscytować. W Walii mistrzostwo mogą sobie zapewnić, na jedną rundę przed końcem William Creighton i Liam Reagan. Mistrzowie Junior WRC z 2023 roku, po łącznej kampanii WRC2 i BRC w minionym sezonie, postanowili pozostać w Wielkiej Brytanii i zawalczyć o więcej niż drugie miejsce, które zdobyli rok temu. Podczas Rajdu Ceredigion w BRC punkty są mnożone razy 1,5. Zwycięzcy dwóch z czterech dotychczasowych rund muszą liczyć na wygraną wśród załóg ERC oraz maksymalnie trzecie miejsce ich głównych konkurentów (lub drugie u siebie i maksymalnie czwarte rywali), aby już teraz świętować tytuł.
Kto jest ich rywalem? Kolega zespołowy – Meirion Evans. Dla Walijczyka, startującego z Dalem Furnissem, to zdecydowanie najlepszy sezon w karierze. W Jim Clark Rally odniósł pierwszą wygraną w BRC. Creighton w nim nie wystartował ze względów rodzinnych, przez co Evans (niespokrewniony z Elfynem) jest w walce o mistrzostwo. Gdyby Irlandczyk nie zdobył żadnych punktów do klasyfikacji BRC, a Evans tak – wtedy tytuł już teraz trafi w jego ręce.
Matematyczne szanse mają jeszcze Callum Black, Romet Jürgenson oraz Garry Pearson, ale potrzebują sporych problemów Creightona i Evansa, by walka przedłużyła się do zamykającego sezon Cambrian Rally.
Mówiąc o obecnym sezonie BRC trzeba wspomnieć o dwóch rajdach. Cyklon Darragh, który przeszedł nad Wielką Brytanią i Irlandią w grudniu 2024 roku, wyrządził szkody, które wymusiły na organizatorach Severn Valley Stages odwołanie tegorocznej edycji.
Podczas Jim Clark Rally natomiast doszło do śmiertelnego wypadku, w którym zginął Dai Roberts – pilot Jamesa Williamsa, brat Garetha Robersa, dawnego pilota Craiga Breena, który także zmarł po wypadku na rajdzie. Rywalizacja została przez to skrócona.
Brytyjskie wynalazki
Ogółem lista zgłoszeń do Rajdu Ceredigion wygląda obficie – w sumie na niej jest 106 załóg. W stawce “narodowej” różnorodność pod względem rajdówek jest wręcz gigantyczna. Jest wiele Fiest Rally2/R5, ale także Escortów (głównie) MK2, kilka Lancerów Evo.
Jest także MG ZR 105. Startują nim Charles Tuthill z Paddym Robinsonem. Sheldon Humphreys oraz Andrew Rees pojadą Triumphem TR7. Mało egzotycznie? To proszę bardzo: Proton Satria Neila Matthewsa i Marca Morgana.
Trzeba jednak wspomnieć o najbardziej wyjątkowych rajdówkach na trasie, czyli trzech Darrianach. W tym roku ta mała marka obchodzi czterdziestolecie istnienia i sukcesów zarówno na odcinkach specjalnych, jak i na torach wyścigowych. Wszystko w oparciu o tak naprawdę jedną, ciągle rozwijaną konstrukcję jaką jest model T9, obecny także w wersjach T90 oraz T90 GTR, a nawet T90 GTR+.
Przeglądając listy startowe jakiegokolwiek brytyjskiego rajdu asfaltowego, szansa na znalezienie jakiegoś Darriana są wręcz stuprocentowe. W czasach coraz większej dominacji samochodów produkowanych na masową skalę, pod specyficzne regulacje, takie właśnie odstępstwa od reguły mogą przynosić ogromny uśmiech kibicom rajdowym.
Rajdy… torowe?!
Tak, istnieje coś takiego. Ba, w Wielkiej Brytanii są nawet mistrzostwa tego typu!
Mistrzostwa Rajdów Torowych odbywają się od 2015 roku w miesiącach zimowo-wiosennych. Niektóre imprezy, jak Neil Howard Stages, odbywają się już od 1985 roku. Jak nazwa wskazuje, rywalizacja odbywa się na odcinkach specjalnych wytyczonych na torach wyścigowych. Sezon 2024/25 składał się z dziewięciu rund na sześciu torach: Oulton Park, Brands Hatch, Donington Park, Snetterton, Anglesey i Cadwell Park.



