Dodał: Krzysztof Woźniak Kategoria: Rajdy Komentarze: 0

Przeszpiegi u gospodarza: Rajd Barum

Czeskich rajdów sporej części polskich kibiców przedstawiać nie trzeba. Krajowe grupy kibicowskie regularnie odwiedzają naszych południowych sąsiadów, bo rajdy w Czechach cieszą się sporą renomą. Warto jednak zwrócić uwagę zwłaszcza na tych, którzy są gotowi napsuć krwi czołówce mistrzostw Europy na trasach kultowej Barumki.

 

Jana Kopeckiego nie trzeba przedstawiać żadnemu szanującemu się kibicowi rajdowemu. Zdobytymi przez dekady pucharami mógłby oddzielić wielu aspirujących kierowców, a i tak zostałby mu spory zapas. Urodzony w czeskim Opocznie zawodnik zdecydowanie przewyższył swoją karierę Josefa Kopeckiego, który sukcesy odnosił na europejskiej scenie wyścigów górskich.

 

Tytuł rajdowego mistrza Europy z 2013 roku. Mistrz Azji i Pacyfiku sezon później. Tytuł w WRC2 zdobyty w 2018 roku. Do tego aż dziesięć tytułów mistrza Czech w rajdach samochodowych. Mało? To Kopecký jest niekwestionowanym królem Rajdu Barum – na pięćdziesiąt trzy edycje wygrał dziesięć.

 

Kopecký, znany też jako Honza, walczy o swój kolejny tytuł w Czechach, ale do Barumki nie będzie przystępował jako lider tabeli. Wraz z Jiřzim Hovorką, który jest w tym roku jego pilotem, zajmuje drugie miejsce, wygrywając w tym sezonie Rajd Šumava Klatovy. Kto jest więc liderem mistrzostw Czech?

 

Nasi dobrze znajomi z WRC i ERC:  Filip Mareš oraz Radovan Bucha. Posiadacz prawdopodobnie najbardziej charakterystycznej szczęki w rajdach samochodowych, po próbach podboju świata wrócił na ten sezon do ojczyzny. Co prawda nie można już go zaliczyć do rajdowej młodzieży, ale za to jest na dobrej drodze do swojego największego sukcesu w karierze.

Mareš przystąpi do Rajdu Barum jako lider mistrzostw Czech mimo, że nie wygrał ani jednego rajdu w tym sezonie! Nie schodzi jednak z podium, meldując się w pierwszej trójce wszystkich czterech rajdów, co przy słabszym występie Kopeckiego w Rajdzie Bohemii dało mu prowadzenie w tabeli na dwie rundy przed końcem. W Barumce dwukrotnie był drugi. Jeżeli chce zostać mistrzem Czech, to zdecydowanie musi zawalczyć o jeden stopień wyżej, zwłaszcza, że jego przewaga wynosi zaledwie jeden punkt.

 

Potężną niespodziankę w tym roku mogą wyrządzić sąsiedzi Czechów. Simon Wagner oraz Hanna Ostlender wygrali dwie rundy z czterech (Šumava Klatovy i Bohemia), ale gorsze wyniki w pozostałych rundach sprawiają, że Austriacy są na trzeciej pozycji w mistrzostwach Czech, ale z niewielką stratą do Maresa i Kopeckiego. 

Czterokrotny rajdowy mistrz Austrii w ostatnich latach pokochał czeskie asfalty, czego dobrym przykładem jest ubiegłoroczny Rajd Barum. Wtedy zajął, przy wsparciu Jary Hain, drugie miejsce, więc w roku, kiedy pokazuje, że jest w stanie pokonywać czeskich gospodarzy na ich terenie, trzeba go traktować jako jednego z faworytów.

 

Nie można zapominać o ubiegłorocznym zwycięzcy Barumki. Dominik Stříteský, po zostaniu mistrzem Czech, ruszył na podbój Europy. Na ten moment jego najlepszy wynik w ERC to zaledwie dziesiąte miejsce w Rajdzie Rzymu, w kraju natomiast jego najlepszy występ to trzecie miejsce w Rajdzie Bohemii. Wtedy na jego prawy fotel wskoczył Ladislav Kucera, doświadczony czeski pilot, ale z ostatnim startem w Rajdzie Barum zanotowanym w 2021 roku. Ostatni jego pełny sezon był za to w 2016 roku, kiedy z Tomášem Kostką zajął drugie miejsce w Zlinie.

Rachunki do wyrównania z Barumką wciąż ma Erik Cais.

Był taki moment, kiedy jego kariera zapowiadała się niezwykle obiecująco. Któż nie pamięta jego wspaniałej postawy w Rajdzie Barum w 2021 roku? Wraz z Jindřišką Kudelovą (wtedy jeszcze Žákovą) prowadzili, wygrywając siedem odcinków specjalnych z do tej pory przejechanych czternastu, przed finałową próbą, mając za sobą całą krajową czołówkę, z Kopeckim na czele, a także Andreasem Mikkelsenem, chociażby. Z drugiego przejazdu Májovej zapamiętano jednak tylko jedną scenę. Caisa krzyczącego przez intercom “ne, ne, ne!”, szlochającą Žákovą oraz rozbitego Forda Fiestę Rally2 poza drugą, niedaleko od startu. Od tamtej pory Cais próbuje powrócić na ten szczyt, który był tak blisko.

Rok temu w Barumce był trzeci po karze za spóźnienie na PKC. Teraz startuje z weteranem dyktowania opisu po czesku Danielem Trunkátem i w kraju zajmują czwarte miejsce. Cais zaliczy rozgrzewkę, i to w Polsce, startując w MARMA Rajdzie Rzeszowskim. Warto też podkreślić, że Cais, tak samo jak Simon Wagner, startuje w zespole Kowax DST Racing, polsko-czeskiego zespołu, którego istotną częścią jest Dariusz Biedrzyński, obecny lider tabeli w klasie Master ERC.

 

Kto więc wygrał pozostałą rundę mistrzostw Czech 2025? Adam Březík. Wspólnie z Ondřejem Krajčą byli najlepsi w Rajdzie Hustopeče i patrząc także na ich tempo rok temu w Barumce spokojnie mogą być traktowane jak potencjalne „czarne konie”.

Cokolwiek by się nie działo, jakkolwiek nie wyglądałby sezon do tej pory, wielu czeskich kibiców będzie wyczekiwało jednej, konkretnej załogi. Václav Pech wciąż jest w grze i wspólnie z Petrem Uhelem zawalczy o czwarte zwycięstwo w Rajdzie Barum. O karierze ośmiokrotnego mistrza Czech można byłoby się rozpisywać bardzo długo, ale statystyki oraz uwielbienie, jakim jest darzony przez swoich rodaków, mówią same za siebie. Ostatnia wygrana Pecha i Uhela w Barumce wprowadziła spore zakłopotanie dla komentatorów ERC na całym świecie. Z jednej strony, z perspektywy mistrzostw Europy, najlepszy był Jan Kopecký. Z drugiej jednak jego tempo było niewystarczające na załogę jadącą wiele samochodów dalej, poza stawką ERC. Dlaczego? Otóż w 2023 roku jechali Fordem Focusem RS WRC ‘06. Stary samochód, troszkę starsza załoga, ale wciąż pokazali, że mogą tu wygrać. Pech w tym roku postawił na Citroena C3 Rally2. Proces dogadywania się z francuską konstrukcją nie przebiega na razie wybitnie, ale jedno jest pewne – w Zlinie wypatrujcie niebiesko-białej maszyny z żółtymi akcentami.

Udostępnij!

Subskrybuj
Powiadom o
0 komentarzy
najstarszy
najnowszy oceniany
Inline Feedbacks
View all comments