Dodał: Motowizja Kategoria: Terenowe Komentarze: 0

Polacy gotowi na finał Dakaru

Podczas dwunastego etapu z Al-Henkiyah do Janbu zawodnicy ścigali się na ostatnim długim odcinku specjalnym w Dakarze 2026. Do pokonania mieli w sumie 720 km, w tym 311 km odcinka specjalnego w trudnym, kamienistym terenie. Ten etap był dla większości kategorii rozstrzygający. Swoją szansę wykorzystał Ricky Brabec, który dzięki strategii objął prowadzenie w kategorii motocykli. Na pozycji lidera stawki samochodów umocnił się Nasser Al-Attiyah, przy okazji zdobywając rekordowe 50. zwycięstwo etapowe. Część Polaków z kolei wykorzystała swoją szansę na dobre wyniki na etapie i awanse w klasyfikacjach.

Dzień w skrócie

Motocykle

Plan zadziałał. W czwartek Ricky Brabec celowo oddał prowadzenie w klasyfikacji generalnej Luciano Benavidesowi, aby do dwunastego etapu wystartować sześć minut za rywalem, podczas gdy jego strata w klasyfikacji generalnej wynosiła zaledwie 23 sekund. Ta strategia miała na celu zapewnienie komfortowej przewagi przed ostatnim etapem i dokładnie tak się stało: dzięki 13. zwycięstwu etapowemu, drugiemu w tym roku, zawodnik Hondy nie tylko odrobił te 23 sekundy, ale także uzyskał 3’43” przewagi nad Argentyńczykiem i ma w zasięgu ręki trzecie tytuł. Ale… Nie można całkowicie wykluczyć możliwości powrotu Luciano Benavidesa na ostatnim etapie. Jego brat Kevin dokonał tego w 2023 roku, ale wówczas Toby Price miał nad nim zaledwie 12 sekund przewagi. Do ostatniego etapu Argentyńczyk wystartuje 3 minuty za nowym liderem, ale będzie miał do dyspozycji tylko 105 kilometrów, by dogonić rywala. Co ciekawe, podium rajdu po dwunastu etapach wygląda dokładnie tak, jak podium etapu – pierwszy jest Brabec, drugi Benavides, a trzeci Schareina.

Toni Mulec objął prowadzenie w Rally 2 na etapie 11, a teraz powiększył przewagę, zajmując trzecie miejsce na etapie. Jego najbliższy rywal, Preston Campbell, finiszował z czwartym czasem, a strata do lidera wzrosła do 6’12”. 10 sekund do Słoweńca odrobił Martim Ventura, który dzięki drugiej pozycji na etapie umocnił się na trzecim miejscu. Na odcinku najszybszy był Michael Docherty.

Konrad Dąbrowski ukończył próbę na 10. miejscu, co wciąż daje mu czwartą pozycję w klasie i 13. w klasyfikacji generalnej. Filip Grot finiszował z 46. czasem, a na dzień przed metą swojego debiutanckiego Dakaru jest 40. w Rally 2. Robert Przybyłowski etap ukończył na 64. miejscu i tuż przed końcem rajdu znajduje się na 59. pozycji.

Ricky Brabec (Honda CRF450 Rally)
fot. A.S.O.

Samochody

Nasser Al-Attiyah nie ma sobie równych, jeśli chodzi o osiąganie celów z rozmachem. Na etapie 12 dał z siebie wszystko, aby dotrzeć do Janbu jako zdecydowany lider rajdu. Przed startem odcinka prowadził w rajdzie z ośmiosekundową przewagą nad drugim w stawce Nanim Romą. Po pokonaniu 311 km wśród skał i kamieni Katarczyk wywalczył swoje 50. zwycięstwo etapowe w karierze! Takim rekordem mogli pochwalić się do tej pory jedynie Ari Vatanen i Stéphane Peterhansel. Przed nim jeszcze jeden etap w drodze do szóstej wygranej w Dakarze, więc może poprawić rekord. Drugi w stawce Roma jadący Fordem Raptorem traci do kierowcy Dacii Sandrider 16’02”, a bój o trzecie miejsce stoczą na ostatnim odcinku Mattias Ekström (Ford Raptor) i Sébastien Loeb (Dacia Sandrider). Na dwunastym etapie Szwed pokonał Francuza, spychając go z trzeciej na czwartą pozycję, ale na dzień przed metą dzieli ich zaledwie 29 sekund.

Załogi Energylandia Rally Team po raz kolejny błysnęły w debiucie w klasie Ultimate. Eryk Goczał i Szymon Gospodarczyk zajęli znakomite piąte miejsce, a szóstą pozycję wywalczyli Marek Goczał i Maciej Marton, pokazując, że prywatne zespoły są w stanie skutecznie rywalizować z fabrykami. W dodatku Marek i Maciej po raz kolejny awansowali i są już 13. załogą w rajdzie. Eryk i Szymon plasują się na 17. pozycji. Michał Goczał i Diego Ortega finiszowali z 38. czasem i utrzymali 18. miejsce w rajdzie.

Nasser Al-Attiyah/Fabian Lurquin (Dacia Sandrider)
fot. A.S.O.

Challenger

Czołowe trio kierowców klasy Challenger pilnowało w piątek siebie nawzajem i swoich pozycji, dając rywalom szansę walki o podium etapu. Skorzystał z tego Kevin Benavides, który wygrał po raz drugi w tym roku. Dania Akeel była druga już po raz szósty w tej edycji, a David Zille zdobył swoje trzecie podium. Lider rajdu Pau Navarro, na dzień przed metą ma raczej bezpieczną przewagę 25’53” nad drugim w stawce Yasirem SeaidanemNicolás Cavigliasso traci do Saudyjczyka blisko 12 minut, ale aby utrzymać trzecie miejsce, będzie musiał oglądać się za siebie, bo Lucas Del Rio traci do niego tylko 2’08”.

Zarówno Piotr Beaupre i Jarosław Kazberuk, jak i Łukasz i Michał Zoll tuż przed końcem rajdu poprawili swoje pozycje. Beaupre i Kazberuk na etapie zajęli 26. miejsce, a w rajdzie są na 25. pozycji, zaś bliźniacy Zoll, z 27. czasem odcinka, plasują się na 26. miejscu w Challenger.

Piotr Beaupre/Jarosław Kazberuk (BRP Can-Am Maverick)
fot. Zoll Racing

SSV

Lider klasy SSV Brock Heger ma taką przewagę nad rywalami, że tylko jakiś niewiarygodny pech może odebrać mu drugą z rzędu wygraną w Dakarze. Także Kyle Chaney, drugi w rajdzie i trzeci Xavier de Soultrait muszą już tylko spokojnie dojechać do mety. Jeremías González Ferioli wywalczył swoje drugie zwycięstwo etapowe w tej edycji. Drugi na odcinku João Monteiro stracił do niego 6’55”, a trzeci Hunter Miller 7’39”.

Maciej Oleksowicz i Marcin Sienkiewicz zajęli na odcinku 26. miejsce, ale ponownie awansowali w klasyfikacji i tuż przed końcem swojego debiutanckiego Dakaru są 9. załogą w SSV. Również Hassan Jameel i Maciej Giemza zaliczyli awans o jedną pozycję – na 26. miejsce, kończąc odcinek z 16. lokatą.

Maciej Oleksowicz/Marcin Sienkiewicz (BRP Can-Am Maverick R)
fot. oleksowicz.pl

Ciężarówki

Po zwycięstwo w kategorii ciężarówek pewnie zmierza Vaidotas Žala, który sięgnął w piątek po etapowe podium, zajmując drugie miejsce. O 6’56” szybszy od niego był Mitchel van den Brink, który wywalczył swoje czwarte etapowe zwycięstwo, ale w rajdzie wciąż jest trzeci, a Aleš Loprais ma nad nim 8’58” przewagi.

Darek ŁysekJacek Czachor i Darek Rodewald po raz kolejny walczyli na etapie z problemami – na początku odcinka musieli wymienić turbinę. Pojechali dalej i dotarli wieczorem do mety odcinka, ale w chwili wysyłki tej informacji prasowej nie było jeszcze wyników.

Dariusz Łysek, Jacek Czachor, Dariusz Rodewald (MM Technology Dakar Evo 4)
fot. White Reds

Ciekawostka dnia

Na etapie 11 świetnie się spisało trzech kierowców Forda: Mattias Ekström, Romain Dumas Carlos Sainz, co na starcie dwunastego odcinka okazało się idealną sytuacją dla Naniego Romy. Hiszpan zajmował drugie miejsce, z dziesięciominutową przewagą nad Sébastienem Loebem. Francuz startujący do piątkowego odcinka jako dziesiąty miał świetną pozycję do ataku na Romę. Amerykański zespół postanowił pokrzyżować mu szyki. Dumas zaczekał na Hiszpana po starcie odcinka i podążał za nim jak cień aż do momentu, gdy Roma przekroczył linię mety, jadąc na trzech kołach z ciągnącą się po ziemi przednią osią. Po ukończeniu odcinka Hiszpan miał 2 godziny 45 minut na pokonanie 138-kilometrowej dojazdówki, więc zespół dokonał „przeszczepu” części z drugiego Raptora. Ta operacja pozostawiła mu już tylko półtorej godziny na dotarcie do biwaku w Janbu. Jak w thrillerze, Romie skończyło się paliwo. Z odsieczą przyszła mu Laia Sanz, która zaholowała go aż do wjazdu na biwak, gdzie Hiszpan dotarł spóźniony zaledwie o minutę. Pomimo tych przygód, Nani Roma obronił drugie miejsce. Dodatkową radość zespołowi Forda sprawił Mattias Ekström, który pokonał Loeba i awansował na trzecią pozycję.

Mattias Ekström/Emil Bergkvist (Ford Raptor)
fot. A.S.O.

Dramat dnia

Luciano Benavides z zespołu Red Bull KTM Factory Racing wciąż ma matematyczne szanse na wygraną, ale stoi przed bardzo trudnym zadaniem. Ricky Brabec zaskoczył Argentyńczyka taktycznym manewrem, zwalniając pod koniec 11. odcinka specjalnego, aby rozpocząć 12. etap za Benavidesem. W piątek na mecie odcinka Argentyńczyk musiał pogodzić się z sytuacją, że strata 3’43” do amerykańskiego lidera będzie niezwykle trudna do odrobienia na krótkim ostatnim odcinku. Na pocieszenie, jest na dobrej drodze do osiągnięcia swojego najlepszego wyniku w Dakarze, gdyż dotąd jego największym sukcesem było 6. miejsce, zarówno w 2023, jak i 2020 roku.

Luciano Benavisdes (KTM 450 Rally Factory)
fot. Marcelo Maragni / Red Bull Content Pool

Liczba dnia: 50

Było prawdopodobne, że Nasser Al-Attiyah odniesie w tym roku swoje 50, zwycięstwo etapowe i wyrówna rekord, który do tej pory dzielili Ari Vatanen i Stéphane Peterhansel. To osiągnięcie daje okazję do spojrzenia wstecz na fantastyczną serię zwycięstw odniesionych przez jego dwóch poprzedników.

Ari Vatanen rozpoczął swoją passę zwycięstw podczas pierwszego startu w Dakarze w 1987 roku, wygrywając 3 etapy, po czym zdobył pierwsze ze swoich czterech zwycięstw w rajdzie. W 2004 roku w Er-Rachidia, na 4. etapie Fin wygrał po raz 50. Długo na nie czekał, bo 49. zwycięstwo etapowe odniósł w 1996 roku.

Historia drugiego z rekordzistów jest zupełnie inna. Stéphane Peterhansel wygrał Dakar 6 razy na motocyklu, mając na koncie 33 zwycięstwa etapowe, zanim w 1998 roku przesiadł się na cztery koła. W 2000 roku (Dakar-Kair) wygrał swój pierwszy etap za kierownicą samochodu. Pięćdziesiąte zwycięstwo etapowe wywalczył w 2024 roku.

Ale Nasser Al-Attiyah jeszcze nie powiedział ostatniego słowa…

Nasser Al-Attiyah/Fabian Lurquin (Dacia Sandrider)
fot. A.S.O.

Wypowiedź dnia

Marek Goczał (Energylandia Rally Team): „Plan na dzisiaj był prosty – pełen atak i walka o jak najwyższe miejsce. To był prawdziwy dakarowy odcinek z krwi i kości – taki, jakie lubię. Wydmy, kamienie, koryta rzek – mieliśmy dziś wszystko. Po paru kilometrach mocno nas wybiło i uderzyliśmy w jakiś głaz tak mocno, że samochód zgasł a my mieliśmy czarno przed oczami. Później postanowiliśmy, że powinniśmy nieco odpuścić i pewnie dojechać do mety. Cieszę się, że nawet z takim nie najwyższym tempem osiągnęliśmy tak dobry czas. Eryk i Szymon dzisiaj dołożyli nam minutę, ale jutro to sobie z nimi wyrównamy.”

Marek Goczał/Maciej Marton (Toyota Hilux)
fot. Energylandia Rally Team

 Dakar Classic

Litwin Karolis Raisys jest na ostatniej prostej do pierwszej wygranej w Dakar Classic. W swoim drugim starcie wypracował sobie taką przewagę, że na przedostatnim etapie nie musiał się już martwić o wynik. Czwarte zwycięstwo etapowe w tej edycji wywalczył Maxence Gublin, za którym na mecie znalazł się wicelider rajdu, Ondrej Klymciw. Taki sam wynik, jak Czech, uzyskał Kanadyjczyk David Bensadoun. Trzeci stopień podium w rajdzie utrzymuje natomiast Josef Unterholzner.

Tuż za najlepszą trójką tego etapu znaleźli się Tomasz BiałkowskiDariusz Baśkiewicz i Adam Grodzki, dla których czwarte miejsce na etapie oznaczało awans na 9. pozycję w rajdzie. Polska załoga zmierza także po wygraną w kategorii ciężarówek! Mariusz Pietrzycki i Kamil Jabłoński zajęli 6. miejsce i awansowali na tę samą pozycję w klasyfikacji generalnej. Paweł Kośmiński i Bartek Balicki ukończyli etap na 25. pozycji, awansując na 31. miejsce w Dakar Classic. Tomasz Staniszewski i Stanisław Postawka po niefortunnym skoku na drugim odcinku, czego skutkiem było uszkodzenie napędu, musieli się wycofać z rywalizacji.

Tomasz Staniszewski/Stanisław Postawka (Porsche 924)
fot. P-Rally

Udostępnij!

Subskrybuj
Powiadom o
0 komentarzy
najstarszy
najnowszy oceniany
Inline Feedbacks
View all comments