Odcinek Specjalnie Wybrany – Rajd Paragwaju 2026
Rajd Paragwaju zaczyna się już w ten weekend, a to oznacza, że WRC przenosi się do Ameryki Południowej! Przekonajcie się, na który z odcinków wokół Encarnacion zarezerwować sobie popołudnie.
Czasami może nam się wydawać, że w rajdach widzieliśmy już wszystko. Na szczęście przychodzą wtedy takie imprezy jak Rajd Paragwaju, który w zeszłym roku dał nam prawdziwie unikatowe widowisko. Choć te zawody nie mają jeszcze swojego „El Condor” czy „Derramadero”, to jest parę odcinków wartych Waszej uwagi. Przede wszystkim:
OS18/22 – Encarnacion

To bodaj pierwszy „nowy” odcinek w tej serii. Tak jest, „Power Stage” Rajdu Paragwaju to świeża próba, poprowadzona drogami, po których jeszcze nigdy nie ścigano się w tej konfiguracji. A jednak, już na podstawie samej mapy odcinka wiemy, że zaserwuje on fantastyczne widowisko.
Oes liczy zaledwie 10 kilometrów, co czyni go drugą najkrótszą próbą w rajdzie, nie będącą jednocześnie superoesem. Mimo to trasa jest niezwykle techniczna, biegnąca po szutrowych drogach na obrzeżach miasta.
Pierwsze dwa kilometry nie dadzą załogom wiele okazji na złapanie oddechu. To właściwie długa seria następujących po sobie, „płynących” łuków. Później rajdówki zjadą na bardziej klasyczną paragwajską sekcję.
Kolejne kilometry będą bardzo szybkie. Na zawodników czekają trzy długie proste, rozdzielone tylko jedynie pojedynczymi, 90-stopniowymi zakrętami. Na piątym kilometrze załogi będą musiały zmierzą się z serią trzech nawrotów, za którymi ponownie rozpocznie się długa prosta.
Ostatnie cztery kilometry będą zdecydowanie najbardziej spektakularną częścią odcinka. Rajdówki pokonają krótki, brukowany łącznik, by następnie wjechać w niezwykle krętą sekcję biegnącą wzdłuż brzegu rzeki. Przypomina ona nieco tor motocrossowy – nie brakuje tu nawrotów, ciasnych zakrętów i efektownych podbić.
Finałowy kilometr to sprint po ciasnej, osiedlowej drodze, prowadzącej aż do mostu na Rio Quiteria. To właśnie tu rozstrzygną się losy rywalizacji w jedenastej rundzie mistrzostw.
Strzeż się deszczu

Tym ,czego kierowcy najbardziej będą obawiać się przed startem finałowego odcinka, jest deszcz. Chaos wywołany opadami podczas ubiegłorocznej edycji z pewnością doskonale pamięta Sebastien Ogier.
Poprzedni Rajd Paragwaju był również kluczowym momentem w walce o mistrzowski tytuł. Przed ostatnim odcinkiem rywalizacji wszystko wskazywało na zdecydowane zwycięstwo Francuza. Ogier miał blisko 40 sekund przewagi w generalce, a dodatkowo prowadził w niedzielnej klasyfikacji. Do zdobycia pełnej puli punktów brakowało mu już tylko triumfu na Power Stage.
Tymczasem czarne chmury dosłownie wisiały nad załogami od początku weekendu. Wszyscy wiedzieli, że deszcz w końcu nadejdzie. Problem w tym, że nikt nie wiedział kiedy.
Sebastien Ogier miał w tamtym sezonie masę szczęścia w Portugalii, gdzie zdołał wygrać wyścig z pogodą i ukończyć finałowy oes, zanim spadł deszcz. Fortuna odwróciła się jednak od niego w Paragwaju.
Z chmur lunęło akurat wtedy, gdy Francuz był w trakcie swojego przejazdu. W ułamku sekundy szuter zamienił się w gliniastą maź, a wycieraczki w Yarisie GR przestały nadążać za wodą spadającą z nieba. Kiedy Seb dopełzł w końcu do mety, okazało się, że stracił prawie niemal 20 sekund.
Co gorsza, okazało się, że Evans, Tanak i Neuville zdążyli przejechać odcinek w suchych warunkach. Oznaczało to, że nie dość, że Ogier nie wygrał Power Stage, to jeszcze wypadł poza pierwszą piątkę niedzielnej klasyfikacji.
Oczywiście kierowca Toyoty utrzymał prowadzenie i wygrał rajd, jednak przez kapryśną pogodę sprzed nosa uciekło mu aż 10 dodatkowych punktów. Na mecie stop Francuz kipiał ze złości.
Finalnie ostatni odcinek Rajdu Paragwaju pozostał dla Seba jedynie niemiłym wspomnieniem. Później wygrał jeszcze Rajd Chile i Rajd Japonii, co w końcowym rozrachunku pozwoliło mu po raz dziewiąty sięgnąć po tytuł Mistrza Świata.
Jednocześnie był to wyraźny sygnał ostrzegawczy, pokazujący jak nieprzewidywalna i destrukcyjna potrafi być paragwajska pogoda.
Kiedy i gdzie obejrzeć na żywo oes „Encarnacion”?

Oes „Encarnacion” będzie w tym roku 18. i 22. odcinkiem specjalnym Rajdu Paragwaju. Jego pierwszy przejazd ruszy o 12:05 (polskiego czasu), a drugi o 19:15 w niedzielę 30 sierpnia.
Transmisję ze wszystkich przejazdów – i wszystkich innych odcinków Rajdu Paragwaju – zobaczycie na żywo na antenie Motowizji. Towarzyszyć Wam będzie stałe grono komentatorów i ekspertów. Do usłyszenia!