Odcinek Specjalnie Wybrany – Rajd Paragwaju 2025
W ten weekend czeka nas jedna z najciekawszych rund w tym sezonie WRC. Załogi wyjadą na kompletnie nieznane trasy podczas Rajdu Paragwaju. Którego odcinka z południowo-amerykańskich zmagań nie możecie przegapić?
W przypadku wybrania najciekawiej zapowiadającego się oesu Rajdu Paragwaju, byłem w podobnej sytuacji co przygotowujące się do startu załogi. Moje przewidywania, tak samo jak ich ustawienia, są trochę strzałem „na ślepo”. Rajdy mają w Paragwaju bardzo bogatą tradycję, ale flagowa impreza w tym kraju odbędzie się dopiero raz drugi w historii i po raz pierwszy w WRC.
Dlatego w harmonogramie nie ma jeszcze legend – te dopiero zaczną się tworzyć (oczywiście jeśli wszystko pójdzie dobrze). Natomiast wśród dziewięciu odcinków, znajduje się jeden, który w mojej opinii będzie miał szczególne znaczenie dla końcowych wyników rajdu. Jest to:
OS3/7 – Yerbatera

Dwa przejazdy tej próby mogą być najbardziej wymagającymi momentami rajdu. Nie tylko dlatego, że „Yerbatera” to najdłuższy w rajdzie, 30 kilometrowy odcinek. Cały piątek będzie morderczo długi, bo załogi będą miały do przejechania ponad 140km oesowych. Opisywana tutaj próba, będzie w obu przypadkach ostatnim pełoprawnym odcinkiem w pętli, gdzie myśli zawodników będą odpływały w kierunku serwisu.
Utrzymanie koncentracji będzie jednak kluczowe, bo „Yerbatera” zawiera sobie właściwie każde wyzwanie Rajdu Paragwaju. Odcinek zaczyna się od bardzo szybkiej sekcji. Pierwsze 10 kilometrów załogi pokonają właściwie z gazem w podłodze, dohamowując tylko do 90-stopniowych zakrętów.
Trasa odcinka skręca później na ciaśniejszą drogę, o bardziej sypkiej i piaszczystej nawierzchni. Wciąż będzie ona jednak bardzo szybka, przedzielona objazdem wokół farmy, który pełni właściwie rolę dużej szykany. Teren zrobi się też bardziej pofalowany. Rajdówki będą miały do pokonania kilka szczytów i małych hopek.
Od 17 kilometra odcinek zwalnia i robi się dużo bardziej techniczny. Na załogi czekają zacieśniające się zakręty między drzewami, niewidoczne nawroty i krótkie proste. Droga robi się tu dużo ciaśniejsza i wyboista, więc zawodnicy będą musieli wyjątkowo uważać na swoje opony.
Chwilę później załogi wjadą na sekcję, będącą praktycznie kolejką górską. Ta sekcja nie jest długa, ale za to niezwykle podchwytliwa i męcząca. Rajdówki będą podjeżdżać ostro pod górę, by zaraz zjechać równie ostro w dół. Kierowcy muszą jechać tu bardzo płynnie, bo zakręty będą nachylone w kierunku zewnętrznej. Ta partia przetestuje silniki samochodów i przyczepność ich opon.
Ostatnie 8 kilometrów odcinka znów jest bardzo szybkie, ale prowadzi po ciasnej drodze, ze skarpami na poboczach. Końcowa sekcja odcinka na pewno zgromadzi też rzesze kibiców, bo przebiega przez regionie zwanym potocznie Cordoba, gdzie fani rajdów zazwyczaj gromadzą się podczas Rajdu Trans Itapua.
Odcinek ma bardzo podobną charakterstykę do niektórych prób w Rajdzie Safari. Jest bardzo szybki, a większość jego dystansu da się pokonać z gazem w podłodze. Jednocześnie nawierzchnia jest miękka i podatna na kolejny, a podchwytliwy środek odcinka na pewno zaskoczy parę załóg.
Wyzwanie godne WRC

Nazwa tego odcinka to w dosłownym tłumaczeniu „zielarnia”. Nie jest ona przypadkowa, bo start oesu ustawiony jest zazwyczaj właśnie koło zielarni w wiosce San Miguel.
Ta próba to klasyk właściwie całego regionu Encarnacion. Od 2008 roku jest częścią Rajdu Trans Itapua – najważniejszych zawodów w tej części Paragwaju. Aczkolwiek, w tym roku odcinek był wykorzystywany jeszcze w Rally de Colonias Unidas. Oznacza to, że w piątek, niektóre paragwajskie załogi będą przejeżdżać go po raz trzeci w tym sezonie.
Rzadko zdarza się jednak, by organizatorzy wykorzystywali pełną, 30-kilometrową konfigurację odcinka. W tej wersji, próba była przejeżdżana właśnie podczas Rally de Colonias Unidas, z tym, że w odwrotnym kierunku. Podczas Rajdu Trans Itapua, oes ostatni raz był tak długi w 2013 roku. W tamtej odsłonie był nawet dłuższy, niż obecnie – mierzył 32 kilometry.
Zazwyczaj „Yerbatera” był odcinkiem znacznie krótszym. Start i meta była ustawiona w tym samym miejscu co obecnie, ale załogi kompletnie pomijały środkową sekcję tegorocznego odcinka. To czyniło próbę dużo szybszą i łatwiejszą, niż obecnie.
Mimo to, odcinek wciąż potrafił być niezwykle podstępny i wymagający dla zawodników. Najlepszym dowodem na to, jest edycja Rajdu Trans Itapua z 2015 roku. Wtedy, na obu przejazdach „Yerbatery”, odpadło aż 14 załóg. Na pewno niezwykle uważni na tej próbie będą Diego Dominguez Junior i Fabrizio Zaldivar, bo to właśnie ich ojcowie, 10 lat temu, pożegnali się z rajdem podczas tego odcinka.
Gdzie i kiedy obejrzeć odcinek „Yerbatera”?
Oes „Yerbatera” będzie w tym roku 3 i 7 odcinkiem specjalnym Rajdu Paragwaju. Jego pierwszy przejazd ruszy o 16:00, a drugi o 21:31 (polskiego czasu).
Transmisję z obu przejazdów – i wszystkich innych odcinków Rajdu Paragwaju – zobaczycie na żywo na antenie Motowizji. Towarzyszyć Wam będzie stałe grono komentatorów i ekspertów. Do usłyszenia!