Odcinek Specjalnie Wybrany – Rajd Finlandii 2025
W WRC przyszedł czas na zabójczo szybki Rajd Finlandii. Choć pełen jest kultowych tras, zdecydowaliśmy się wybrać dla Was jeden oes, dla którego warto włączyć odbiorniki. Której z fińskich prób nie możecie w ten weekend przegapić?
Mökkiperä, Paijala, Leustu – znane odcinki z okolic Jyväskylä można byłoby wymieniać właściwie przez cały artykuł. Jednak doskonale wiem, że myśląc „Rajd Finlandii” macie przed oczami tylko jeden odcinek. Żaden inny nie reprezentuje tak dobrze niebezpieczeństwa tych zawodów i precyzji wymaganej do tego, by dotrzeć w Finlandii do mety. Sama jego nazwa wlewa strach w serca zawodników. A jest to:
OS19/20 – Ouninpohja

Marcus Grönholm mówił kiedyś, że przed startem każdego odcinka odczuwał głównie spokój. Jednak gdy czekał na start do odcinka, na skrzyżowaniu Leppajarvennite, towarzyszył mu niepokój. To właśnie te 34 kilometry fińskich szutrów uświadomiły mu, że jego czas dobiegł końca. W 2007 roku ciął się tu na dziesiąte części sekundy z Mikko Hirvonenem. Gdy wjechał na metę „Ouninpohji” – blady i roztrzęsiony – wiedział, że pora odwiesić kask na kołek.
A to dlatego, że ta próba nie daje sekundy wytchnienia. Od pierwszych zakrętów załogi zostają wrzucone na serię zakrętów przez szczyt i hopek. W kokpicie rajdówki, mogą czuć jak na kolejce górskiej.
Obecne auta Rally1 i Rally2, z swoimi genialnymi zawieszeniami, „zjadają” większość podbić i potencjalnych skoków. Jednak gdybyśmy cofnęli się do lat 80., to, cóż… najlepiej będzie chyba przytoczyć słowa Waltera Röhrla, który swego czasu odmówił startu w Finlandii.
„Gdybym chciał latać, to bym pracował w lotnictwie”

Dowodem na to jak nieprzewidywalne potrafią być fińskie hopki, jest przydrożna skała, około 4km od startu. Zdobi ją napis „Toni’s Rock” – na cześć Toniego Gardemaistera. Fin krzywo wylądował na hopce i roztrzaskał swojego Lancera EVO VI właśnie o tę skałę, w 2001 roku. 5 lat później dokładnie to samo zrobił Dani Sordo.
Skały i kamienie są niebezpieczne nie tylko na poboczach oesu, ale też w rowach które biegną obok trasy przez całą jej długość. Naturalnym odruchem wydaje się być wykorzystanie ich by poprawić wejście w zakręt, ale w jakich miejscach można wykonać ten manewr – to wiedza posiadana tylko przez najbardziej doświadczonych kierowców. Na tych mniej obytych z Ouninpohją czeka przykra niespodzianka.
Ryk gardeł i silników
Załogi, które utrzymają samochód na drodze przez pierwsze 8 kilometrów, dotrą do najbardziej kultowego miejsca w Rajdzie Finlandii, a być może nawet w całym WRC. Rajdówki latają to na odległość 50 metrów, a ryk z gardeł kibiców zlewa się z rykiem silnika.
Chodzi oczywiście o słynną hopę przy żółtym domku. Nawet jeśli nigdy nie oglądaliście fińskiej rundy WRC, nawet jeśli nie interesujecie się rajdami – na pewno widzieliście nagrania skoków z tego miejsca.

Jednak ta sekcja odcinka to więcej niż jeden skok. Przy najodważniejszych załogach jest to partia oesu, na której rajdówka będzie częściej w powietrzu, niż na ziemi. Swego czasu było to ulubione miejsce Marcusa Grönholma. Fin potrafił je przejechać, z gazem wciśniętym w podłogę przez równo 40 sekund.
Dalej droga zacznie spadać, a załogi zmierzą się z serią skoków przez zakręty. W ten sposób dotrą do kolejnego skrzyżowania – Mutanen. To właśnie w tym miejscu Petter Solberg usłyszał od swojego pilota – Phila Millsa, słynne słowa:
„It get’s faster now” (Teraz zrobi się szybciej)
Faktycznie, kolejna sekcja jest równie szybka, co zdradliwa. Mamy tu zakręty pokonywane głównie na piątym biegu, więc zawodników może kusić przejechanie następnych kilometrów z gazem w podłodze. To jednak szybka droga do zakończenia swojego udziału w rajdzie. Bowiem, co jakiś czas zdarzy się ciaśniejszy zakręt, albo któryś ze szczytów okaże się hopkę. Nie ma tutaj miejsca na rozluźnienie.
Nagle drzew się skończą, a zawodników zaskoczy ciasny, trójkowy zakręt w prawo. To będzie znak, że wjechali w ostatnią sekcję odcinka – Kakaristo. Na załogi czeka krótka prosta, a potem zacieśniający się lewy przez szczyt. To właśnie tutaj spektakularne dachowanie zaliczył Craig Breen w 2012 roku.
Jeśli zawodnikom uda się utrzymać wszystkie cztery koła na ziemi, to zobaczą może kibiców, kamperów i namiotów, rozpościerające się po całym polu. Następnym wyzwaniem będzie ciasny nawrót w prawo przy drogowskazie – prawdopodobnie najwolniejszy zakręt całego oesu.

Rajdówki jednak szybko nabiorą prędkości, ostatnie paręset metrów to kolejna partia opadających i wznoszących się zakrętów. Oes kończy się (a jakżeby inaczej) kolejną dużą hopą.
Symbol Finlandii
Przez większość historii Rajdu Finlandii, pozycja Ouninpohji w harmonogramie była nie do ruszenia. Odcinek był zawsze rozgrywany w pierwszy dzień rajdu, około 20:30. Zmieniali się kierowcy, piloci i samochody, ale ten oes zawsze był na swoim.
Choć nie zawsze w tej samej konfiguracji.
Do 1995 roku Ouninpohja była przejeżdżana w odwrotnym kierunku niż obecnie, tj. załogi startowały z okolic Jämsä i jechały w stronę Hämepohji. Pomiędzy edycjami Rajdu Finlandii zmieniały się też długości odcinka. Najdłuższa wersja Ouninpohji, z 1998 roku, miała prawie 34 kilometry. Z kolej najkrótsza, wykorzystana w 1986 roku – zaledwie 7 km.

Rekord czasu przejazdu odcinka ciężko się miarodajnie ocenić przez zmieniające się konfiguracje próby i warunki na trasie. Nieoficjalnie autem obecnego najszybszego czasu jest Sébastien Ogier. W 2015 roku pokonał trasę w czasie 15 minut 53 sekund i 9 dziesiątych.
W 2018 roku stało się coś, co wcześniej było nie do pomyślenia: Ouninpohja wypadła z rozkładu jazdy i to aż na pięć kolejnych edycji rajdu. Przynajmniej jej pełna konfiguracja. Przez te lata kultowe drogi oglądaliśmy w ramach odcinków Kakaristo i Rapsula. Powód ominięcia Ouninpohji był dosyć prozaiczny – odcinek był po prostu za szybki.
Kultowy oes powrócił do harmonogramu dopiero w zeszłym roku. Stało się to możliwe, dzięki zaimplementowaniu na trasie odcinka tzw. „wirtualnych szykan”, czyli stref w których zawodnicy musieli zredukować prędkość. Choć większość kibiców nie była zachwycona takim rozwiązaniem, to widok rajdówek ponownie przelatujących obok żółtego domku, przyprawił wszystkich o dreszcze.

Ouninpohja zachowuje swoje miejsce w harmonogramie, ale w wersji skróconej o 10 kilometrów. Tym razem meta będzie ustawiona paręset metrów po skrzyżowaniu Kakaristo. W poprzednim sezonie, po tym punkcie, załogi miały do przejechania jeszcze ciasną i krętą sekcję „Rapsula”.
Jeśli chcecie zapoznać się z trasą, obejrzyjcie nagranie z przejazdu Kalle Rovanpery w zeszłym roku. Tegoroczna wersja odcinka kończy się, około 10:20 tego onboardu.
Przejedź to sam!
Przejechanie Ouninpohji z gazem wciśniętym w podłogę to marzenie każdego fana rajdów. Jednak w ten weekend okazję ku temu będzie miała tylko garstka wybranych. Dlatego podpowiemy Wam, w jakich grach rajdowych, będziecie mieli szansę doświadczyć tego kultowego oesu.
Pomimo tony historii i tradycji kryjącej się za tym odcinkiem, pełną 34-kilometrową wersję Ouninpohji znajdziemy tylko w jednej pozycji. Mowa o poczciwym Richard Burns Rally z pluginem rallysimfans. Ten wirtualny odcinek został stworzony przez fanów gry już dobrych parę lat temu, więc wizualnie mocno odstaje od obecnych standardów. Aczkolwiek jest to wciąż najwierniejsza wersja prawdziwej próby i zapewniamy, że dostarcza odpowiedni zastrzyk adrenaliny.
Ouninpohja jest jeszcze obecna w grach DiRT Rally i DiRT Rally 2.0. Jest jednak w nich podzielona na dwie krótsze części: Kontinjärvi (tu znajdziecie hopkę przy żółtym domku) i Kakaristo (jak sama nazwa wskazuje, tu znajduje się słynne skrzyżowanie). Sama trasa jest dosyć wiernie odwzorowana. Natomiast hopki i szczyty zdają się być dużo bardziej ekstremalne niż w rzeczywistości.

10 kilometrowa sekcja oesu znalazła się też w Sébastien Loeb Rally Evo. Ze wszystkich prób odwzrowania Ouninpohji, ta wypada zdecydowanie najsłabiej. Choć zakręty teoretycznie znajdują się w odpowiednich miejscach, to ułożenie samej drogi i wygląd otoczenia, został zaprojektowany w ten sposób, że trzeba nieźle wytężyć wzrok, by dostrzec jakiekolwiek podobieństwo do rzeczywistego wyglądu tego odcinka. Wciąż jest to jednak ciekawa alternatywa dla użytkowników konsol, którzy mogą nie mieć dostępu do wierniejszej wersji oesu.
Jeśli chodzi o wirtualne wersję Ouninpohji, to by było na tyle. Natomiast jest to odcinek tak kultowy, że nawet jeśli nie występuje w wersji 1:1 to służy za inspirację wielu twórcom gier. Dlatego kultowy żółty domek i hopkę zobaczycie na przykład w DiRT3, a także w grach WRC od Kylotton (od WRC6 do WRC Generations).
Gdzie i kiedy obejrzeć odcinek „Ouninpohja”?
Próba Ouninpohja będzie w tym roku 19. i 20. odcinkiem specjalnym Rajdu Finlandii.
Pierwszy przejazd ruszy o 9:35, a drugi o 12:15 (czasu polskiego) jako Power Stage.
Transmisję z obu przejazdów – i wszystkich innych odcinków fińskiej rundy WRC – zobaczycie na żywo na antenie Motowizji. Towarzyszyć Wam będzie stałe grono komentatorów i ekspertów. Do usłyszenia!