Dodał: Juliusz Winiarek Kategoria: Rajdy Komentarze: 0

Odcinek Specjalnie Wybrany – Rajd Chile 2026

Tegoroczny sezon wchodzi w decydującą fazę. Na dobrą sprawę od teraz nie wypada przegapić żadnego oesu ostatnich trzech rund mistrzostw – każdy z nich może kompletnie zmienić sytuację w klasyfikacji punktowej. Natomiast, jeśli chcielibyście wybrać tylko jedną próbę z Rajdu Chile to mamy dla Was propozycję.

Rajd Chile powoli staje się nieodłączną częścią krajobrazu WRC. Zadebiutował w kalendarzu w 2019 roku, później miał czteroletnią przerwę i wrócił dopiero w 2023 roku. Od tej pory najlepsze załogi świata przyjeżdżają do Concepcion co sezon.

W obecnej edycji Rajdu Chile najciekawiej zapowiada się odcinek… który będzie najkrótszy w całym harmonogramie. Będzie to:

OS14/16 – Bio Bio

fot. WRC.com

Choć ten odcinek mierzy zaledwie 8 kilometrów, to jest ciekawą mieszanką innych tras z Rajdu Chile. Pierwsze 200 metrów używane jest też podczas próby „Maria las Cruces”, o której pisaliśmy przy okazji poprzedniej edycji rajdu. Ten odcinek możecie kojarzyć ze spektakularnego dachowania, jakie w 2019 roku zaliczył tam Thierry Neuville.

Natomiast ostatnie 2.5 kilometra to sekcja przejeżdżana podczas oesu „Lota”. Ta próba stała się częścią folkloru WRC po tym jak Sebastien Ogier urwał na niej zawieszenie w 2024 roku, grzebiąc tym samym swoje szanse na mistrzowski tytuł.

Jakby tego mało, w pierwszej edycji Rajdu Chile w WRC w 2019 roku również pojawił się odcinek o nazwie „Bio Bio”. Była to jednak kompletnie inna trasa, położona około 30 kilometrów od tegorocznego Power Stage.

Unikatowe dla „Bio Bio” jest więc tylko środkowa sekcja licząca 5.5 kilometra. Początek odcinka jest bardzo techniczny na dosyć krętej drodze. Aczkolwiek szybko staje się ona szersza i załogi będą podróżować z dosyć wysoką prędkością aż do samej mety.

Mimo to, wzdłuż drogi odcinka cały czas ciągną się skarpy, które w Rajdzie Chile potrafią być bardzo niebezpieczne. Margines błędu, nawet na tak szybkiej i szerokiej próbie będzie więc minimalny.

Najbardziej spektakularna będzie finałowa sekcja. Składa się ona z partii długich, zacieśniających się zakrętów. Droga będzie się wznosić i upadać, a na skarpach czekać będą tłumy kibiców. Załogi będą miały też do pokonania dwie duży, sztucznie usypane hopki. Na jednej z nich, w 2024 roku, tylne skrzydło zgubił Martins Sesks.

Ostatnie tango Seba?

fot. Red Bull Content Pool

Od czasu przeniesienia daty rozgrywania Rajdu Chile na wrzesień, waga tej imprezy znacznie urosła. Szczególnie jej ostatniego odcinka. To właśnie 8 kilometrów „Bio Bio” może być decydujące w kontekście mistrzostwa.

W 2024 roku Sebastien Ogier był w Chile w trudnej sytuacji. Urwał zawieszenie na drugim etapie rajdu i mocno skomplikował swoją sytuacje w walce o tytuł. Jednak po spektakularnej jeździe w niedzielę i wygraniu zarówno finałowego etapu, jak i Power Stage, zgarnął 10 punktów i przedłużył swoje nadzieje na mistrzostwo.

Francuz wyszedł też obronną ręką z zeszłorocznego Rajdu Chile. Przez cały weekend toczył zażarty pojedynek z Elfynem Evansem i po sobocie miał nad nim tylko 6 sekund przewagi. W niedzielę Seb ponownie wzniósł się na wyższy poziom. Wygrywając 3 z 4 odcinków znów dopisał do swojego wyniku dodatkowe 10 oczek. Był to kluczowy w moment w sezonie, w którym pokonał Evansa w generalce o zaledwie 4 punkty.

Finałowy etap Rajdu Chile ma więc moc odwracania walki o mistrzostwo. Szkopuł w tym, że w obecnym sezonie nawet maksimum punktów przywiezionych z 12 rundy sezonu, może Ogierowi nie wystarczyć. Francuz traci już 68 punktów do liderującego Evansa i aby sięgnąć po 10 tytuł, potrzebowałby kataklizmu nie tylko u lidera, ale też u reszty stawki.

Tymczasem Elfyn wyjątkowo nie musi obawiać się Seba, a… Samiego Pajariego. Młody Fin jest w fantastycznej formie i jako jedyny zawodnik wygrał trzy rundy obecnego sezonu. W dodatku, były to trzy zwycięstwa z rzędu.

Pocieszeniem dla Evansa może być jednak to, że Pajari zbiera mało niedzielnych punktów. W trzech ostatnich rajdach z finałowych etapów przywiózł tylko pięć oczek.

Niedziela ponownie będzie więc kluczowa. W tak newralgicznym momencie kampanii, „Bio Bio” przejeżdżane jako Power Stage na pewno zaoferuje nam niezapomniany spektakl, którego nie możecie przegapić.

Kiedy i gdzie obejrzeć na żywo oes „Bio Bio?”

fot. Red Bull Content Pool

Oes „Bio Bio” będzie w tym roku 14. i 16. odcinkiem specjalnym Rajdu Chile. Jego pierwszy przejazd ruszy o 15:05 (polskiego czasu), a drugi o 18:15 w niedzielę 13 września.

Transmisję ze wszystkich przejazdów – i wszystkich innych odcinków Rajdu Chile – zobaczycie na żywo na antenie Motowizji. Towarzyszyć Wam będzie stałe grono komentatorów i ekspertów. Do usłyszenia!

Udostępnij!