Dodał: Juliusz Winiarek Kategoria: Rajdy Komentarze: 0

Odcinek Specjalnie Wybrany – Rajd Barum 2026

Czeska runda to klejnot w koronie Rajdowych Mistrzostw Europy. Nie ma drugiego takiego rajdu w czempionacie starego kontynentu, który oferowałby tak wymagające odcinki, przebiegające w tak fantastycznej atmosferze. Spośród trzynastu prób tegorocznej edycji imprezy, jedna zasługuje na miano prawdziwego klasyka.

Na ciasnych asfaltach w kraju zlinskim legendarnych oesów nie brakuje. Organizatorzy Rajdu Barum mają jednak do dyspozycji tylko dwa dni rywalizacji i co rok muszą rotować słynnymi próbami. Tym razem z harmonogramu wypadły „Brezova” i „Halenkovice”. Na szczęście w ich miejsce wskoczył jeden z najbardziej popularnych w ERC oesów. Jest to:

OS9/12 – Semetin

fot. Juliusz Winiarek

Niespełna 12-kilometrowa próba wraca do rozkładu jazdy po rocznej przerwie. Co ciekawe, jej trasa nie startuje w „tytułowej” wiosce. Oes zaczyna się bowiem w miejscowości Hošťálková.

„Semetin” rozkręca się bardzo szybko. Kierowcy od razu będą musieli wcisnąć gaz w podłogę, bo początkowa część odcinka to sprint między budynkami, hopka, dohamowanie do długiego prawego zakrętu i wjazd w las.

Pierwsza leśna sekcja, biegnąca wzdłuż potoku „Stepkova” jest piekielnie szybka. Drzewa i wysokie krzaki zakrywają większość szczytów zakrętu. Aczkolwiek jedynymi wolniejszymi miejscami jest trójkowy lewy zakręt na trzecim kilometrze i lewy nawrót trzysta metrów później.

Następnie załogi przejadą przez najdłuższą prostą na całym odcinku, zakończoną trójkowym zakrętem przez szczyt. Tu oes zmienia się w prawdziwą kolejkę górską. Zawodnicy będą jechać „z górki” przez serię szybkich zakrętów. Haczyk polega na tym, że droga jest w tym miejscu tylko odrobinę szersza od samochodu.

Jeśli ktoś będzie tu odważny, dojdzie praktycznie bez odpuszczania gazu, aż do wsi Semetin na szóstym kilometrze. Każdy błąd będzie jednak skutkował bliskim spotkaniem z otaczającymi drogę drzewami.

W samej wiosce, „na dzień dobry”, załogi czeka hopka, szybki prawy łuk, a potem szykana przy przystanku autobusowym. To jedna z nowszych modyfikacji trasy, która ma obniżyć średnią prędkość rajdówek.

Po wyjeździe z wioski zawodnicy trafią na pierwszą dużą grupę kibiców, umiejscowionych na skarpie przy prawym nawrocie. W tym miejscu rozpoczyna się też druga „leśna” sekcja oesu. W odróżnieniu od pierwszej, jest znacznie wolniejsza i bardziej techniczna. Samochody będą też podjeżdżać stromo pod górę.

Trzy kilometry przed metą znajduje się najsłynniejsza sekcja odcinka. Rozpoczyna się ciasnym, lewym nawrotem, później załogi przejadą przez dwie duże hopki. Meta będzie praktycznie w zasięgu wzroku, ale kierowcy będą musieli utrzymać koncentrację. Finałowa partia jest bardzo podchwytliwa, z wieloma podbiciami i zacieśniającymi się zakrętami.

Rekonesans na miarę XXI wieku

fot. FIA ERC

Choć „Semetin” zazwyczaj mierzył tylko 11 kilometrów, to zawsze był niezwykle wymagającą i podchwytliwą próbą. Ciasna droga, nierówny asfalt i ślepe zakręty promowały doświadczonych kierowców, którzy wiedzieli, gdzie można pozwolić sobie na atak. Nic więc dziwnego, że przez dekady na tej próbie rządzili Czesi.

Szanse zaczęły wyrównywać się w poprzedniej dekadzie, za sprawą… symulatorów rajdowych. W grudniu 2013 roku ukazała się wirtualna wersja oesu, autorstwa Vaclava Sourka, stworzona do gry Richard Burns Rally. Niesamowicie wierne odtworzenie odcinka i dbałość o szczegóły, do dzisiaj budzi podziw.

W połączeniu z realistyczną fizyką jazdy popularnego „Ryśka”, przejazd po cyfrowym odcinku mógł być dla kierowców interesującą formą treningu przed Rajdem Barum.

Tę teorię spróbował przetestować Nikolay Gryazin w 2019 roku. Przygotowując się do czeskiej rundy, przejechał setki kilometrów na symulatorze, ucząc się trasy „Semetina”. W efekcie na prawdziwej próbie wykręcił najlepszy czas, pokonując Jana Kopecky’ego aż o 8.1 sekundy.

Sam Rosjanin był nieco zaskoczony skutecznością swoich przygotowań.

„Onboard powinien być ciekawy, bo takich rzeczy nie robiłem nawet na symulatorze” – mówił na mecie Gryazin.

Rzeczywiście, nagranie z jego przejazdu wręcz zapiera dech w piersiach.

(Odcinek był wtedy przejeżdżany w odwrotnym kierunku, niż w obecnej edycji).

W zeszłym sezonie podobną filozofię przyjęli Jon Armstrong i Andrea Mabellini. W ramach przygotowań do Rajdu Barum również spędzili godziny w Richard Burns Rally, na innych oesach czeskiej imprezy, które doczekały się swoich wirtualnych wersji.

Aby zobaczyć finałowy efekt, wystarczyło zerknąć na podium. Irlandczyk i Włoch zajęli odpowiednio drugie i trzecie miejsce na mecie zawodów.

Kiedy i gdzie obejrzeć na żywo oes „Semetin”?

fot. Red Bull Content Pool

Oes „Semetin” będzie w tym roku 9. i 12. odcinkiem specjalnym Rajdu Barum. Jego pierwszy przejazd ruszy o 09:06 (polskiego czasu), a drugi o 14:32 w niedzielę 16 sierpnia.

Transmisję ze wszystkich przejazdów – i wszystkich innych odcinków Rajdu Barum – zobaczycie na żywo na antenie Motowizji. Towarzyszyć Wam będzie stałe grono komentatorów i ekspertów. Do usłyszenia!

Udostępnij!