Dodał: Marcin Wyrzykowski Kategoria: Inne Komentarze: 0

Nowe Audi A6 allroad. Samochód dla tych, którzy nie chcą wybierać między komfortem a przygodą

Audi właśnie pokazało nowego A6 allroad i jest w nim coś przewrotnie staromodnego. Nie chodzi o stylistykę ani technologię, bo pod tym względem to jeden z najbardziej zaawansowanych modeli w gamie marki. Bardziej o samą ideę.

W czasach, gdy niemal każdy producent przekonuje klientów do SUV-ów, Audi nadal rozwija samochód, który od ponad dwóch dekad udowadnia, że nie wszystko musi być wysokie, żeby dojechać daleko. A6 allroad od zawsze zajmował własną niszę. Trochę kombi, trochę samochód podróżny, trochę auto na gorsze drogi. Nigdy nie próbował być terenówką. Nigdy też nie potrzebował tego, by uzasadnić swoje istnienie.

Piąta generacja rozwija ten sam pomysł, ale robi to na znacznie większą skalę. Dosłownie i w przenośni.

Szerszy, niż można było się spodziewać

Nowe Audi A6 allroad po raz pierwszy otrzymało poszerzone nadwozie. W efekcie samochód jest aż o 11 centymetrów szerszy od bazowego A6 Avant.

Brzmi jak detal. Do momentu, aż zobaczy się oba samochody obok siebie.

Wtedy okazuje się, że różnica jest znacznie bardziej widoczna, niż sugerują liczby. Allroad wygląda szerzej, pewniej i bardziej muskularnie. Nadkola są wyraźniej zaakcentowane, a proporcje przywodzą na myśl modele z górnych rejestrów gamy Audi. To pierwszy allroad, który wizualnie robi aż tak mocne wrażenie.

Co ciekawe, mimo większej masywności nie stracił lekkości charakterystycznej dla dużego kombi. Nadal nie wygląda jak samochód, który próbuje dominować otoczenie samymi gabarytami. Dzisiaj to już nie jest takie oczywiste.

Dolna część nadwozia otrzymała charakterystyczne dla modelu osłony i dodatki podkreślające bardziej użytkowy charakter auta. Górna pozostała elegancka i bardzo „audiowska”. Te dwa światy od lat spotykają się właśnie w allroadzie.


SUV-y wygrały rynek. Nie wszystkie argumenty

To chyba najciekawszy moment w historii tego modelu. Kiedy pierwszy allroad debiutował pod koniec lat 90., SUV-y dopiero zaczynały budować swoją pozycję. Dziś dominują niemal każdy segment rynku. Teoretycznie samochody takie jak A6 allroad powinny już dawno zniknąć. A jednak nadal istnieją.

I trudno oprzeć się wrażeniu, że część argumentów przemawiających za SUV-ami z biegiem lat trochę straciła na znaczeniu. Nowoczesne SUV-y są coraz cięższe, coraz większe i coraz mniej różnią się możliwościami od podwyższonych kombi. Jednocześnie często zużywają więcej paliwa i oferują mniej precyzyjne prowadzenie.

A6 allroad idzie inną drogą. Siedzi się nieco wyżej niż w klasycznym kombi, ale nie tak wysoko jak w SUV-ie. Łatwiej załadować rower na dach. Łatwiej też wykorzystać pełnię możliwości samochodu na autostradzie. To różnice, które trudno wpisać do tabeli porównawczej, ale łatwo zauważyć podczas codziennego użytkowania. Być może właśnie dlatego allroad przez lata zbudował wokół siebie bardzo lojalną grupę klientów.

Cały sekret tkwi pod samochodem

Od początku istnienia modelu najważniejszym elementem nie były jednak plastiki na nadkolach ani zwiększony prześwit. Było nim zawieszenie.

W nowym A6 allroad prześwit wzrósł o 34 milimetry względem A6 Avant, ale kluczową rolę odgrywa standardowe zawieszenie pneumatyczne. Pozwala ono regulować wysokość nadwozia w zakresie 55 milimetrów i dostosowywać charakter samochodu do warunków. To rozwiązanie sprawia, że allroad pozostaje jednym z najbardziej uniwersalnych samochodów w swojej klasie.

Na autostradzie zachowuje się jak komfortowe kombi klasy premium. Na krętej drodze potrafi obniżyć nadwozie i poprawić stabilność. Kiedy asfalt zamienia się w szuter, samochód po prostu unosi się wyżej i jedzie dalej. Bez dramatyzowania. Bez udawania terenówki.

Audi przygotowało także tryby offroad i offroad+, które dodatkowo zmieniają działanie napędu, zawieszenia i systemów wspomagających kierowcę. Nie oznacza to, że A6 allroad nagle stanie się konkurentem dla aut przeprawowych. Pozwala jednak zachować spokój tam, gdzie zwykłe kombi zaczynałoby już prosić o więcej ostrożności.

Duży samochód, który stara się ukryć swoje rozmiary

Nowy model seryjnie wyposażono również w układ skrętnych kół tylnej osi.

Przy niewielkich prędkościach tylne koła skręcają w kierunku przeciwnym do przednich, poprawiając zwrotność. Podczas szybszej jazdy skręcają już w tym samym kierunku, zwiększając stabilność.

To jeden z tych systemów, o których właściciel szybko przestaje myśleć. Po prostu zauważa, że samochód łatwiej mieści się w ciasnych miejscach i prowadzi się lżej, niż sugerowałyby jego gabaryty.

A6 allroad jest dziś naprawdę dużym autem. Audi najwyraźniej nie chce jednak, żeby kierowca odczuwał to przy każdym manewrze.

Pierwszy allroad z możliwością jazdy wyłącznie na prądzie

Największą nowością techniczną pozostaje debiut wersji plug-in hybrid.

Układ napędowy łączy benzynowy silnik 2.0 TFSI z jednostką elektryczną. Łącznie kierowca ma do dyspozycji 367 KM i 500 Nm momentu obrotowego. Przyspieszenie do 100 km/h zajmuje około 5,5 sekundy.

To jednak nie osiągi są tutaj najciekawsze.

Znacznie ważniejsze wydaje się to, że samochód może przejechać nawet 95 kilometrów wyłącznie na energii elektrycznej. Dla wielu użytkowników oznacza to możliwość realizowania codziennych dojazdów bez uruchamiania silnika spalinowego.

Jeszcze kilka lat temu zestawienie słów „allroad” i „ładowanie akumulatora” brzmiałoby dość egzotycznie. Dziś wygląda raczej jak naturalna konsekwencja zmian zachodzących w całej branży.

Akumulator o pojemności netto 20,7 kWh można ładować mocą do 11 kW. Pełne ładowanie trwa około dwóch i pół godziny.


Dla tych, którzy nadal pokonują setki kilometrów

Audi nie rezygnuje również z diesla.

Pod maską może pracować trzylitrowe V6 TDI rozwijające 299 KM i 580 Nm momentu obrotowego. Jednostka korzysta z technologii MHEV plus oraz elektrycznie napędzanej sprężarki wspomagającej reakcję na gaz.

Techniczne szczegóły są istotne, ale najważniejszy pozostaje efekt. Silnik ma reagować szybciej, pracować płynniej i zapewniać dużą elastyczność niezależnie od obciążenia.

W samochodzie takim jak allroad ma to sens. To model stworzony z myślą o podróżach. O przejeżdżaniu przez kilka krajów jednego dnia. O holowaniu przyczepy. O wakacyjnych wyjazdach, podczas których licznik kilometrów zaczyna obracać się szybciej niż zwykle. Diesel nadal ma tutaj swoje argumenty.

Komfort ważniejszy od ekranów

Wnętrze nowego A6 allroad oferuje wszystko, czego można oczekiwać od współczesnego Audi klasy premium.

Przed kierowcą znajduje się 11,9-calowy cyfrowy zestaw wskaźników, a centralny ekran ma przekątną 14,5 cala. Opcjonalnie dostępny jest także dodatkowy wyświetlacz dla pasażera.

Ekranów jest dużo. Może nawet bardzo dużo.

Znacznie większe znaczenie ma jednak to, jak samochód radzi sobie z codziennym podróżowaniem. Audi mocno popracowało nad wyciszeniem kabiny, komfortem siedzeń i ogólną jakością podróży. Dostępne są fotele z funkcją masażu i wentylacji, czterostrefowa klimatyzacja czy panoramiczny dach z regulowanym stopniem zaciemnienia.

Wieczorem uwagę zwracają reflektory Digital Matrix LED oraz tylne lampy OLED nowej generacji. Mogą nie tylko zmieniać wygląd sygnatur świetlnych, ale również komunikować się z otoczeniem, zwiększając bezpieczeństwo na drodze.

Jeszcze niedawno takie rozwiązania pojawiały się głównie w samochodach koncepcyjnych.

Nadal przede wszystkim samochód do życia

Łatwo zachwycić się technologią. Łatwo też skupić na liczbach.

A6 allroad pozostaje jednak przede wszystkim dużym, praktycznym kombi.

Duży bagażnik, składane siedzenia, relingi dachowe i możliwość przewożenia dodatkowego wyposażenia nadal należą do jego największych zalet. To właśnie te cechy sprawiają, że samochód równie dobrze odnajduje się podczas codziennych obowiązków, jak i wielotygodniowych wyjazdów.

Może właśnie dlatego allroad tak dobrze opiera się modom. Nie próbuje być wszystkim naraz.

Po prostu od lat robi to samo. Tylko z każdą generacją robi to trochę lepiej.

Udostępnij!