Nie tylko Chorwacja: Historia bałkańskich rajdów w ERC – cz.2
Po 12 latach ERC wraca na Bałkany. W drugiej części wspomnień o innych bałkańskich rundach Mistrzostw Europy, odwiedzimy kolejne kraje, które gościły najlepsze załogi Starego Kontynentu
Chorwacja

Chorwacji pomijać nie wypada, bo ze wszystkich rajdów tu wymienionych, to właśnie ten kraj zdobył największą renomę w WRC i ERC. Historia Rajdu Chorwacji jest jednak trochę bardziej skomplikowana, bo Chorwacja miała de facto, dwa „Rajdy Chorwacji”.
Ale po kolei. Pierwszą rundą ERC w tym kraju stał się INA Delta Rally, z bazą w Zagrzebiu, w 1992 roku. Trwająca wojna nie przeszkodziła organizatorom, w rozwijaniu imprezy, a odcinki cieszyły się duża popularnością wśród czeskich, austriackich i niemieckich załóg. W ciągu czterech edycji zawody awansowały ze współczynnika 2 do współczynnika 10 (drugiego najwyższego).
W 1996 roku zmieniono nazwę na Croatia Delta Rally – to ten potworek był „pierwszym” Rajdem Chorwacji. Zawody dalej były częścią ERC i przyciągały całkiem imponujące nazwiska. Zachowały też miejsce w kalendarzu w 2007 roku, gdy FIA zrezygnowała z systemu współczynników i wybrała tylko 10 rajdów do kalendarza Mistrzostw Europy.

Problemy pojawiły się po 2009 roku, gdy przez kryzys ekonomiczny, Auto Klub Delta (dotychczasowi organizatorzy) nie znalazł się środków na kolejną edycję ERC w Zagrzebiu. Jednocześnie dalej chcieli zorganizować jakieś zawody. I tu pojawił się rozłam. Rundę ERC przeniesiono do Rijeki, już jako Rajd Chorwacji. Natomiast w Zagrzebiu zorganizowano Rajd Delta, który kontynuował tradycję INA Delta Rally, ale nie samego Rajdu Chorwacji.
Po dwóch edycjach w Rijece, zawody czekała kolejna przeprowadzka – tym razem na Półwysep Istria. Nową bazą rajdu zostało miasto Poreč. Nadmorskie uzdrowisko ugościło jednak tylko jedną edycję rajdu w ramach Mistrzostw Europy, bo już rok później Chorwacja wyleciała z kalendarza.

Prestiż zawodów mocno spadł i chorwaci musieli zadowolić się rundą ERT, Central Rally Trophy, czy Mistrzostw Słowenii. W 2018 roku Rajd Chorwacji został odwołany i wyglądało na to, że jego historia dobiegła końca Jednak za kulisami, ich federacja motorsportowa zaciekle lobbowała za dołączeniem do WRC. W 2020 roku dopięli swego – Jean Todt ogłosił, że Chorwacja dołączy do Mistrzostw Świata.
Gdy zawody w Porecu przechodziły gigantyczny kryzys, prężnie działał Rajd INA Delta. Dlatego, przy okazji rundy WRC, zdecydowano się wrócić do korzeni. Zagrzeb znów ugościł Rajd Chorwacji.
Przed pierwszą edycją – debiutancką w WRC, do tego w trakcie pandemii, można było mieć wątpliwości, czy organizatorzy udźwigną ciężar oczekiwań. Jednak tamten kwietniowy weekend okazał się jednym z najlepszych w najnowszej historii mistrzostw świata. Zawody zebrały same pozytywne recenzje i aż do obecnego roku, były częścią kalendarza WRC.

Tegoroczna wizyta ERC ma być tylko jednorazowa. W 2026 roku do Chorwacji znowu przyjadą załogi i zespoły Rajdowych Mistrzostw Świata. Co ciekawe, na tych samych trasach (tyle że w czerwcu) odbywa się Rajd Delta. Czy to właśnie te zawody są kolebką obecnego Rajdu Chorwacji? Czy może ten status ma impreza zorganizowana w 2010 roku w Rijece? To pytanie pozostawiam jako otwarte.
Słowenia

Historia słoweńskich rajdów w ERC jest akurat dużo prostsza i krótsza. Tego zaszczytu dostąpiły dwa rajdy z tego kraju.
Pierwszym z nich był Rajd Saturnus. Te zawody odbywały się od 1978 roku w okoliach stolicy Słowenii – Lubljany. W 1985 roku po raz pierwszy stały się częścią ERC. Początkowo organizatorzy uzyskali najniższy współczynnik 1, ale już rok później został on zmieniony na 2.
Jako że, delikatnie mówiąc, nie była to najbardziej prestiżowa runda Mistrzostw Europy, stawka składała się zazwyczaj z jugosławskich załóg. Chociaż zawody w Ljubljanie upodobali sobie również… Austriacy. Szczególna pod tym względem była edycja z 1991 roku, gdy zawodnicy z tego kraju zajęli wszystkie trzy miejsca na podium.
W 1998 roku do Rajdu Saturnus w ERC, dołączyła druga słoweńska impreza – Rajd Velenje. Jego baza znajdowała się ledwie godzinę drogi od Ljubljany. Ta impreza nie zagościła jednak w kalendarzu tak długo i po trzech edycjach w Mistrzostwach Europy, z najniższym współczynnikiem, wypadła z kalendarza.

Rajd Saturnus trzymał się jednak dzielnie. W 2000 roku z pomocą ruszyli Chorwaci, którzy zorganizowali pierwszy etap zawodów… w Porecu (gdzie 13 lat później mieli samodzielnie zorganizować rundę ERC). Drugi etap odbywał się już na Słowenii.
Zawody w Ljubljanie odbyły się w ramach Mistrzostw Europy jeszcze w 2001 i 2003 roku, po czym wypadły z kalendarza. Co ciekawe, w 2015 roku, ze względu na bliskość odcinków, Rajd Saturnus wszedł w fuzję właśnie z Rajdem Velenje. Nie przybliżyło to jednak imprezy do powrotu do ERC.

Podobnie jak inne bałkańskie rundy Mistrzostw Europy, Słowenię także podbiły polskie załogi. W Rajdzie Saturnus, w 1987 roku najszybsi byli Andrzej Koper i Krzysztof Gęborys. Natomiast w pierwszej edycji Rajdu Velenje w ERC, triumfowali Janusz Kulig i Emil Horniacek.