Najdłuższy etap Dakaru: Triumf Benavidesa i Variawy, problemy Eryka Goczała
Na trasie ósmego etapu – pętli ze startem i metą w Wadi ad-Dawasir był do pokonania najdłuższy tegoroczny odcinek specjalny, liczący 483 km. Na trasie można było napotkać różnorodny teren: łańcuchy wydm, piaszczyste doliny, kamieniste partie i kręte ścieżki. Najlepiej dali sobie radę w tych warunkach Luciano Benavides i Saood Variawa, zwycięzcy ósmego etapu. Większość Polaków utrzymała lub poprawiła swoje pozycje. Niestety, wielkim pechowcem tego etapu był Eryk Goczał, który miał poważną awarię samochodu. Szczęśliwie dotarł do mety, chociaż ze sporą stratą.
Dzień w skrócie
Motocykle
Przed Dakarem 2026 Luciano Benavides raczej nie był wymieniany w gronie kandydatów do zwycięstwa. Tymczasem w poniedziałek Argentyńczyk zaliczył kolejny świetny występ i wygrał odcinek specjalny. Był najszybszy po raz trzeci w tym roku i objął prowadzenie w klasyfikacji generalnej, wyprzedzając o 10 sekund Daniela Sandersa, który był drugi na etapie. Dwa KTM-y zatem są na czele, ale trzy kolejne miejsca zajmują Hondy – kolejno Ricky Brabec (+4’47”), Tosha Schareina (ponad 20 minut straty) i Skyler Howes (ponad 41 minut).
W Rally 2 Neels Theric po raz trzeci w tym roku był najszybszy w klasie na swoim Kove. W klasyfikacji generalnej Amerykanin Preston Campbell nadal prowadzi, ale jego przewagę zmniejszył o dwie minuty Toni Mulec (+9’36”). Trzeci stopień podium nadal należy do Konrada Dąbrowskiego, który ukończył etap na piątym miejscu, pomimo nieustępujących problemów z nadgarstkiem. Polak utrzymał 11. miejsce w klasyfikacji generalnej.
Ósmy etap przypadł do gustu Bartłomiejowi Tabinowi, który pokonał go z 39. czasem w Rally 2. Jadący swój trzeci Dakar motocyklista jest też zadowolony ze swoich coraz lepszych wyników. Znakomicie jedzie Filip Grot, który awansował na 44. miejsce. Na odcinku polski debiutant uzyskał 48. czas. Spokojnie i bez problemów pokonał ósmy etap Robert Przybyłowski, kończąc go na 61. miejscu i utrzymując 65. pozycję w rajdzie.

fot. Duust Rally Team
Samochody
Dwudziestoletni Saood Variawa, pomimo młodego wieku, zdążył już pokazać swój potencjał. W zeszłym roku został najmłodszym zwycięzcą etapowym w historii Dakaru w kategorii samochodów. Młody kierowca z RPA wyprzedził po drodze wielu rywali, aby wygrać z przewagą zaledwie 3 sekund! Drugi w stawce był jego rodak Henk Lategan, który awansował na trzecią pozycję w rajdzie. Na czele klasyfikacji jest nadal Nasser Al-Attiyah, piąty na odcinku specjalnym. Etapowe podium uzupełnił Mattias Ekström (29 sekund za zwycięzcą), który umocnił się na drugiej pozycji w klasyfikacji. Po ośmiu etapach różnica w czołowej piątce kierowców jest jeszcze mniejsza niż w dniu odpoczynku! Piąty w klasyfikacji kierowca Forda Raptora Carlos Sainz traci do lidera 10 minut i 39 sekund, a szósty Sébastien Loeb ponad 17 minut.
Eryk Goczał i Szymon Gospodarczyk będą chcieli o tym etapie jak najszybciej zapomnieć. Załoga Energylandia Rally Team straciła dużo czasu z powodu wycieku oleju w dyferencjale Toyoty, stąd dopiero 56. miejsce na etapie i spadek na 22. pozycję w rajdzie. Marek Goczał i Maciej Marton także mieli trochę problemów na trasie, choć mniejszych niż Eryk i Szymon. Utrzymali jednak 16. miejsce w klasyfikacji rajdu, kończąc etap z 22. czasem. Michał Goczał i Diego Ortega zajęli 15. pozycję i awansowali na 21. miejsce w klasie Ultimate, tuż przed Erykiem. O jedną pozycję – na 58. miejsce – awansowali też Aliyyah Koloc i Marcin Pasek, którzy etap ukończyli z 37. czasem.

fot. Energylandia Rally Team
Challenger
W klasie Challenger ósmy etap upłynął pod znakiem dominacji kobiet. Przez cały odcinek walkę o wygraną toczyły Puck Klaassen i Dania Akeel. Zwycięsko wyszła z tej potyczki Holenderka, pokonując rywalkę różnicą zaledwie 3 sekund! Podium uzupełnił Paul Spierings ze stratą 21 sekund. Liderem jest nadal Pau Navarro, za nim plasuje się Nicolás Cavigliasso, a trzecią pozycję zajmuje Lucas del Rio.
Załogi Zoll Racing wykorzystały szansę na awans. Łukasz i Michał Zoll zajęli 28. miejsce, a po ośmiu etapach znajdują się na 27. pozycji. Piotr Beaupre i Jarosław Kazberuk na etapie byli 27., a w klasyfikacji generalnej uplasowali się na 28. pozycji.

fot. A.S.O.
SSV
Nie ma mocnych na Brocka Hegera. Zeszłoroczny zwycięzca klasy SSV wygrał po raz czwarty w tej edycji i umocnił się na prowadzeniu. Drugi czas odcinka uzyskał Jeremías González Ferioli, wolniejszy od Amerykanina o 46 sekund, a trzeci był podobnie jak dzień wcześniej João Monteiro, który awansował na pozycję wicelidera. Kyle Chaney, piąty na odcinku, spadł na trzecie miejsce w klasie ze stratą ponad 4 minut do portugalskiego rywala. Poza podium wypadł dopiero 14. na etapie Xavier de Soultrait, który ponownie miał problemy.
Kolejny awans zanotowali Maciej Oleksowicz i Marcin Sienkiewicz, którzy ponownie zameldowali się na mecie z 12. czasem i taką pozycję zajmują też w klasyfikacji rajdu. Hassan Jameel i Maciej Giemza w chwili wysyłki tej informacji prasowej nie widnieją w wynikach.

fot. A.S.O
Ciężarówki
Mitchel van den Brink odniósł swoje trzecie zwycięstwo oesowe w tej edycji i umocnił się na prowadzeniu. Vaidotas Žala miał kolejny udany dzień. Finiszował z drugim czasem, 5’31” za Holendrem i awansował na pozycję wicelidera rajdu. Martin Macík, trzeci na etapie, spadł na trzeci stopień tymczasowego podium.
Darek Łysek, Jacek Czachor i Darek Rodewald powtórzyli świetny wynik z siódmego etapu, kończąc odcinek na 9. pozycji. Wciąż zajmują 12. miejsce w klasyfikacji rajdu, a do czołowej dziesiątki tracą już niespełna pół godziny.
Ciekawostka dnia
Na ósmym etapie kierowcy z RPA po raz czwarty w historii zdobyli dwa pierwsze miejsca w kategorii samochodów. Wywalczyli je Saood Variawa i Henk Lategan. W zeszłym roku trzeci obecnie w klasyfikacji Lategan wygrał etap, a drugi był Guy Botterill. W 2022 roku Giniel de Villiers finiszował przed Lateganem, również na pętli wokół Wadi ad-Dawasir. Rok wcześniej pierwszy taki wynik uzyskali De Villiers i Brian Baragwanath. Giniel de Villiers, ojciec chrzestny południowoafrykańskiej szkoły rajdowej, zadebiutował w Dakarze w 2003 roku i wygrał w 2009 roku. Do zeszłego roku utrzymywał rekord 21 startów bez przerwy i nieukończenia rajdu. Piętnaście razy kończył Dakar w czołowej piątce, w tym osiem razy na podium i zdobył łącznie 18 zwycięstw etapowych. Lategan ma już na koncie pięć wygranych etapów, a Variawa na ósmym etapie Dakaru 2026 wywalczył drugie w swojej krótkiej karierze.

fot. A.S.O.
Dramat dnia
Xavier de Soultrait wygrał kategorię SSV w 2024 roku, a w zeszłym roku był tuż za Brockiem Hegerem, zanim uszkodził przednią oś i pozwolił Amerykaninowi odnieść pierwszy triumf. Tym razem miał udany pierwszy tydzień. Ponownie był wiceliderem, 20 minut za Amerykaninem. Problemy zaczęły się tuż za metą szóstego odcinka specjalnego, gdy awarii uległ silnik w jego Polarisie, a Francuz dotarł do Rijadu na linie holowniczej. Drugi tydzień rajdu przyniósł kolejne katastrofy: na siódmym etapie pozbawiony napędu na cztery koła stracił ponad 25 minut, a tym samym drugie miejsce w klasyfikacji generalnej. Dzień później miał kolizję z Bruno Sabym i stracił kolejne 40 minut. Po tym feralnym dniu De Soultrait jest czwarty, 1:25’11” za liderem: „Nie tracimy nadziei na końcowe podium. Zostały tylko dwa Polarisy, które mogą stanąć na podium i taka jest nasza misja. Musimy skończyć z tym pechem.”
Liczba dnia: 2
Patrząc na wyniki z ostatnich kilku lat, kobiety będą zapewne coraz częściej rywalizować z mężczyznami o zwycięstwa. W 2023 roku Cristina Gutierrez po raz pierwszy wygrała odcinek specjalny w klasie Challenger, a w 2024 roku triumfowała w rajdzie. W tym samym roku Sara Price wygrała OS w klasie SSV, a w Dakarze 2025 zdobyła trzecią lokatę. W zeszłym roku Dania Akeel triumfowała na 10. etapie w klasie Challenger. W tym roku w tej kategorii kobiety stawały na podium wszystkich etapów oprócz pierwszego. Na ósmym etapie, po raz pierwszy, dwa pierwsze miejsca zajęły dwie kobiety: Puck Klaasen, która po raz drugi w tym roku zdobyła zwycięstwo, a Dania Akeel zajęła drugie miejsce, zaledwie trzy sekundy za Holenderką.
Wypowiedź dnia
Szymon Gospodarczyk (pilot Eryka Goczała, Energylandia Rally Team): „Koniec marzeń o generalce… Rajd Dakar pokazał nam dzisiaj swoje prawdziwe, okrutne oblicze. Najdłuższy odcinek specjalny tegorocznej edycji nie był dla nas szczęśliwy. Podczas wymiany koła zauważyliśmy, że z dyferencjału wylewa się olej. Do mety mieliśmy jeszcze ponad 250 kilometrów, więc sytuacja była bardzo skomplikowana. Próbowaliśmy to naprawić, ale wszystko było połamane… Podjęliśmy próbę prowizorycznej naprawy – chcieliśmy to jakoś zakleić. Eryk jest świetnym mechanikiem i właśnie to nas dziś uratowało. Co 40-50 kilometrów zatrzymywaliśmy się i dolewaliśmy oleju. Nic to nie dawało, cały czas mieliśmy z tym problem. W pewnym momencie skończył nam się olej. Wlewaliśmy do dyfra wszystko, co mieliśmy. Jakimś cudem dojechaliśmy do mety. Strata jest duża… ponad półtorej godziny, ale mogło być gorzej. Pod koniec odcinka złapaliśmy jeszcze kapcia i nie mieliśmy więcej kół zapasowych. Siedziałem i zastanawiałem się, co jeszcze może nam się dziś przydarzyć. Najważniejsze, że jesteśmy na mecie. Teraz zmiana taktyki na pojedyncze etapy. Wciąż mamy tu coś do udowodnienia.„

fot. Energylandia Rally Team
Dakar Classic
Karolis Raisys tym razem dał się pokonać na etapie dwóm załogom, ale nie oddał prowadzenia w rajdzie. Zwycięzcą etapowym został Czech Ondrej Klymciw, a drugie miejsce zajął wicelider Dakar Classic, Juan Morera. Na trzecim stopniu podium nadal znajduje się Josef Unterholzner, dziewiąty na etapie.
Spośród polskich załóg najlepszy wynik uzyskali ponownie Tomasz Staniszewski i Stanisław Postawka, którzy na etapie zajęli 6. miejsce. Mariusz Pietrzycki i Kamil Jabłoński zajęli na etapie 11. miejsce i utrzymali świetną 7. lokatę w klasyfikacji generalnej. Paweł Kośmiński i Bartek Balicki ukończyli etap na 34. pozycji, a w rajdzie są nadal na 19. miejscu. Tomasz Białkowski, Dariusz Baśkiewicz i Adam Grodzki znów nie mieli szczęścia – 50. miejsce na etapie spowodowało spadek na 11. pozycję w rajdzie.

fot. Kamena Rally Team