Ryan Newman powróci w Darlington

Ryan Newman powróci w Darlington

Już 17 maja, a więc w najbliższą niedzielę pucharowa seria NASCAR stanie się pierwszą dużą serią wyścigową, która powróci do regularnych rozgrywek. Pandemia przerwała zmagania już na początku marca. Ostatnim wyścigiem, jaki odbył się zgodnie z planem był FanShield 500, rozgrywany ósmego marca. Przerwa w kalendarzu NASCAR Cup Series spowodowana koronawirusem, zbiegła się w czasie z przymusową przerwą Ryana Newmana. Kierowca Forda z numerem 6 uległ poważnemu wypadkowi podczas pierwszego wyścigu sezonu na Daytona International Speedway.

Moment, w którym wszyscy zamarli

Wypadek Ryana Newmana miał miejsce w ostatnim okrążeniu wyścigu Daytona 500. Newman był jednym z kierowców, którzy do ostatnich metrów walczyli o zwycięstwo w prestiżowym wyścigu, rozpoczynającym każdy sezon NASCAR Cup Series. Kontakt z Ryanem Blaneyem wysłał go jednak na zewnętrzną bandę. Był to dopiero początek niezwykle niefortunnego zdarzenia. Samochód Newmana odbił się od zewnętrznej bandy, obracając w powietrzu. Kolejne mocne uderzenie nastąpiło chwile później, gdy Corey LaJoie uderzył wprost w dach samochodu Newmana tuż nad przedziałem kierowcy.

Tuż po wypadku

Gdy opadł dym, samochód Newmana leżał na dachu. Ekipy ratunkowe dotarły na miejsce natychmiast, jednak sytuacja od samego początku wyglądała niezwykle poważnie. Chwilę po zdarzeniu Ryan Newman był nieprzytomny. W rekordowo krótkim czasie został wydobyty z wraku pojazdu i przewieziony do Halifax Medical Center, na którym skupiła się uwaga wyścigowego świata. Pierwsze wieści płynące ze szpitala mówiły o poważnym stanie, jednak miał nie zagrażać on życiu kierowcy Roush Fenway Racing. Denny Hamlin, który został zwycięzcą wyścigu Daytona 500, spędził noc w szpitalu, czekając na nowe informacje o stanie Newmana i jednocześnie wspierając jego ojca.

Stan zawieszenia, podczas którego opinia publiczna nie otrzymywała niemal żadnych informacji o stanie zdrowia kierowcy Forda z numerem #6 trwał dwa dni, dopiero po tym czasie w mediach społecznościowych pojawiły się pierwsze zdjęcia pokazujące Newmana w szpitalu.

Chwila prawdy

Wyścigowy świat mógł odetchnąć z ulgą. Ryan Newman doznał wstrząśnienia mózgu i całego szeregu potłuczeń. W jednym z późniejszych wywiadów Newman powiedział: „Byłem znokautowany. W pewnym momencie nie pamiętałem długiego fragmentu wyścigu. Czuje, że jestem wielkim szczęściarzem. Patrzę teraz na ten wypadek i myślę, że był naprawdę fatalny”.

Co uratowało Newmana?

Pucharowa seria NASCAR od wielu lat udowadnia, że bezpieczeństwo kierowców to dla niej największy priorytet. W ciągu minionych lat doszło do niewielu poważnych kontuzji, a gdy już się pojawiały, włodarze serii zawsze wyciągali wnioski i zawsze wprowadzali zmiany, które w przyszłości miały zapobiec podobnym sytuacjom. Samochody szóstej generacji pucharowej serii NASCAR należą do jednych z najbezpieczniejszych konstrukcji tego typu. Dodatkowo same obiekty wyścigowe zobligowane są do wprowadzania nowoczesnych systemów bezpieczeństwa i ciągłej pogoni za perfekcją w tej kwestii. Jednym z tych systemów jest, chociażby system band SAFER pochłaniających energię uderzenia. System, w europie stosowany jedynie na torze Le Mans, a obowiązkowy na wszystkich bandach torów, na których odbywają się wyścigi NASCAR czy IndyCar.

Inne wypadki

Dla Newmana nie był to pierwszy tak potężny wypadek na superspeedway’u. W ciągu ostatnich 11 lat Newman dwukrotnie uczestniczył w równie poważnych wypadkach na torze Talladega Superspeeday. W 2009 roku Newman po wypadku na końcu tylnej prostej toru w Talladedze wzbił się w powietrze i wylądował na dachu tuż przed samochodem Kevina Harvicka. Cztery lata później Ryan uczestniczył w podobnym wypadku, tym razem to jednak na jego dachu wylądował Kurt Busch prowadzący wtedy pojazd z numerem #78.

Wypadek w Daytona Beach w lutym tego roku był zatem trzecim, w którym bardzo mocno ucierpiała lewa cześć dachu pojazdu prowadzonego przez Ryana Newmana. Miejsce newralgiczne, znajdujące się zaraz nad kierowcą.

Wspornik Newmana

Te wypadki nie przeszły jednak bez echa. Zarówno w 2009, jak i w 2013 roku samochód Ryana Newmana trafił wprost do centrum badań i rozwoju. Wysiłki inżynierów z NASCAR już w 2009 poskutkowały wprowadzeniem specjalnego wspornika w klatce bezpieczeństwa pojazdu. W związku z tym, że dodano go do obowiązkowej specyfikacji, właśnie po wypadku Newmana został on nazwany „wspornikiem Newmana”. Prawdopodobnie to właśnie ten wspornik odegrał zasadniczą rolę w uratowaniu życia kierowcy Forda z numerem #6 podczas lutowego wypadku w Daytona Beach.

Można zatem pokusić się o stwierdzenie, że Ryan Newman przypadkowo, dzięki własnym wypadkom wprowadza do serii rozwiązania, które potem pozwalają mu na wychodzenie z opresji.

Większa ochrona

Po tegorocznym wypadku samochody Newmana i Corey’a LaJoie także trafiły do centrum badań i rozwoju NASCAR. Inżynierowie z Charlotte przez ponad miesiąc badali wraki i po raz kolejny do specyfikacji klatki bezpieczeństwa stosowanej w NASCAR Cup Series. wdrożono zmiany mające na celu jeszcze większą ochronę kierowcy podczas tak spektakularnych zdarzeń. Tym razem dodano szereg płytek, które mają zapobiegać deformacji klatki bezpieczeństwa tuż za głową kierowcy, oraz specjalny wspornik stabilizujący całą konstrukcję.

Wielki powrót

Pod koniec poprzedniego miesiąca Newman zapowiedział, że będzie gotowy do powrotu na tor w momencie, w którym pucharowa seria NASCAR zdecyduje się na wznowienie rywalizacji. Tak też się stało, już 17 maja, a więc w najbliższą niedzielę zobaczymy Newmana walczącego o najwyższe pozycje. Newman, podobnie jak Kyle Busch w 2015 roku, mimo opuszczenia dokładnie trzech wyścigów będzie mógł walczyć o tegoroczne mistrzostwo serii.

Zgodnie z decyzją NASCAR reguła mówiąca o tym, iż kierowca kwalifikuje się do play-offów, tylko wtedy, jeżeli weźmie udział we wszystkich wyścigach fazy zasadniczej, została zawieszona. 42-latek ma zatem o co walczyć. Mimo wypadku i przerwy zajmuje 29 pozycję w klasyfikacji generalnej, zatem spełnia drugą zasadę kwalifikacji do play-offów. Brakuje mu teraz tylko zwycięstwa, ale na to ma jeszcze 22 wyścigi, które zgodnie z tym, co zapowiedziała organizacja NASCAR odbędzie się, nim rozpocznie się 10-wyścigowa faza play-off.

Wyścig w Darlington już w niedzielę 17 maja o godzinie 21:30. Na torze w Karolinie Południowej Newman nie wygrał nigdy, ale ponad połowę ze swoich 21 startów na tym obiekcie zakończył w pierwszej dziesiątce. Jego powrót oraz dobre statystyki pozwalają wierzyć, że w niedzielę będzie jedną z czołowych i najbardziej rozchwytywanych postaci na torze.

Szymon Tworz