Dodał: Motowizja Kategoria: Rajdy Komentarze: 0

Motowizja Team z dwoma zwycięstwami w Rajdzie Nadwiślańskim

Z sukcesami rundę Millers Oils HRSMP zakończył nasz rajdowy zespół. Krzysztof i Agnieszka Mikulscy wygrali kategorię B1, a Jerzy Skrzypek z Mateuszem Pogodą – B2. W klasyfikacji zespołów sponsorskich Motowizja Rally Team zajęła drugie miejsce.

Motowizja Rally Team do Lublina przyjechała w mocnym składzie. Swój pierwszy start w sezonie zaliczyli Krzysztof i Agnieszka Mikulscy w Porsche 911 SC, dołączając do Jerzego Skrzypka oraz Mateusza Pogody na pokładzie Fiata Ritmo Abarth 125 TC. Wraz z nimi w ramach Motowizja Team na liście zgłoszeń pojawili się Piotr Zaleski i Piotr Szadkowski w drugim Porsche 911 SC. Niestety szykując się do startu, w ich aucie doszło do awarii chłodnicy oleju, przez co nie przystąpili nawet do pierwszego odcinka specjalnego.

Trasy Rajdu Nadwiślańskiego okazały się być brutalne dla załóg w historycznych rajdówkach. W takich warunkach istotna była nie tylko szybka jazda, ale i unikanie niepotrzebnych błędów. Dzięki zastosowaniu tych zasad, dwie załogi Motowizja Rally Team wracały do domów z pucharami za pierwsze miejsca w swoich klasach – odpowiednio B1 i B2. Do tego doszła druga pozycja w klasyfikacji zespołów sponsorskich.

Przejechałem Rajd Nadwiślański kilka razy, jest bardzo specyficzny. Lubię ten rajd, bo jest dosyć prosty w nawigacji, natomiast jest śliski, nigdy nie wiadomo, co się może wydarzyć. Jest dużo kibiców. To techniczny i bardzo fajny rajd, gdzie można praktycznie porównać jazdę rajdówką do jazdy na lodzie. Auto pływa w miejscach, w których się zupełnie tego nie spodziewamy. Niedaleko od Warszawy, to też ma swoje plusy, to jest najbliższy dla nas rajd w sezonie. Jest organizowany przez mój klub, Automobilklub Polski. Z tego powodu jest wielu tu moich przyjaciół. Także bardzo lubię ten rajd. Jazda stała się bardzo konkurencyjna, bo tutaj na serio w HRSMP jedzie się bardzo szybko. To nie są rajdy historyczne sprzed 10 lat. Tutaj nie wygrywa tylko kierowca, tylko to zasługa całego zespołu: mechaników, pilotów, menadżerów – mówił na mecie Krzysztof Mikulski.

Rajd Nadwiślański jest dosyć specyficzny. Staram się nie porównywać nigdy rajdów pomiędzy sobą, bo każdy z nich jest bardzo specyficzny i zbyt szaleńcze podejście do każdego z odcinków specjalnych, na każdym rajdzie najczęściej bardzo źle się kończy. To nie jest tak, że jak jest szeroko i prosto, to jest bezpiecznie, bo wtedy jedziemy dużo szybciej. Z kolei jak jest wąsko, ciasno, jedziemy wolniej, ale jest to element bardziej techniczny i zupełnie inaczej się to ocenia. Nigdy nie oceniam rajdów, nie porównuję ich między sobą. Owszem, mam swoje ulubione i mam takie, które mi nie leżą, jak każdy. Ale to, co zawsze podkreślam, nie ma rajdów lekkich, nie ma lekkich odcinków. Do wszystkich trzeba się dobrze przyszykować, trzeba mieć dobrze przyszykowany samochód i maksymalne skupienie. To dopiero jest recepta na sukces i na metę – tak jazdę w Rajdzie Nadwiślańskim opisywał Jerzy Skrzypek.

Kolejnym startem w sezonie 2026 Millers Oils Historycznych Rajdowych Samochodowych Mistrzostw Polski będzie Valvoline Rajd Małopolski w dniach 2-4 lipca. Zapraszamy na odcinki specjalne i do kibicowania Motowizja Rally Team!

Udostępnij!