Dodał: Krzysztof Woźniak Kategoria: Rajdy Komentarze: 0

McRae podbija Amerykę – X Games 2006

Być może to zabrzmi na wyrost, ale w pewnym stopniu Colin McRae jest ojcem chrzestnym rallycrossu w Stanach Zjednoczonych, co przyczyniło się do wielkiego boomu na ten sport także i w Europie.

 

W 2006 roku rajdy samochodowe cieszyły się rosnącym zainteresowaniem w USA za sprawą popularnych nazwisk zaczynających swoją przygodę z tym sportem. Do Tannera Fousta dołączyli w sezonie 2005 człowiek-instytucja akrobacji motocyklowych Travis Pastrana, a także Ken Block, który stawiał swoje pierwsze kroki na drodze do zostania gwiazdą motorsportu, ale przede wszystkim internetu za sprawą swoich wyczynów gymkhanowych.

 

Widząc to, ESPN postanowiło dołożyć nową konkurencję do swoich letnich X Games. W 2006 roku na ulicach Los Angeles oraz na stadionie LA Galaxy po raz pierwszy walczono o medale właśnie w rajdach. Obsada nie była zbyt liczna i składała się głównie z kanadyjskich i amerykańskich kierowców. Wyjątkiem był startujący już od lat w USA – Australijczyk Rhys Millen, a także właśnie Colin McRae.

 

Nawet jeżeli on sam już nie startował tak często w rajdach, skupiając się raczej na eksplorowaniu świata motorsportu, to jednak do X Games mistrz świata z 1995 roku przystępował jako faworyt. W końcu za rywali miał kierowców startujących z dala od najważniejszych cykli międzynarodowych.

 

Pastrana, pilotowany przez Christiana Edstroema, rzucił jednak rękawice McRae oraz Nicky’emu Gristowi. O końcowych wynikach miał zadecydować ostatni oes z końcówką na stadionie piłkarskim i sekcją szutrową.

 

Wszyscy zawodnicy czekali na ostatni przejazd Colina McRae. Wyglądało to bardzo dobrze dla Szkota. Stadion, hopa do nawrotu i… rolka! Komentatorzy w szoku, setki tysięcy widzów przed telewizorami także. McRae wrócił na koła i w mgnieniu oka wcisnął gaz w podłogę. W końcu kto, jak nie on mógłby wyjść z takiej opresji.

 

Ostatecznie Szkot przegrał z Amerykaninem o sześć dziesiątych sekundy, ale bohater mógł być tylko jeden. Pastrana, człowiek, który na motocyklu wyczyniał cuda dosłownie dzień wcześniej (w sumie na tych X Games zdobył trzy złote medale) – nie dowierzał jakim cudem ktokolwiek może zrobić coś takiego samochodem i to w zawodach na czas, notując przy tym minimalne straty.

 

Jakby tego było mało, McRae jechał złotym Subaru w barwach firmy No Fear. Strachu absolutnie nie było u Szkota, jak zawsze, zresztą.

 

Rajdy wróciły jeszcze na X Games w kolejnych latach, a następnie przeistoczyły się w zawody rallycrossowe. Amerykanie, widząc potencjał widowiskowej jazdy samochodowej, stworzyli ligę Global Rallycross. Ze strony amerykańskiej, rallycross trafił pod strzechy za sprawą Kena Blocka, Tannera Fousta czy Briana Deegana – najpierw w USA, a to przełożyło się wzrost zainteresowania w Europie i ogółem na świecie, co doprowadziło do powstania mistrzostw świata.

Udostępnij!

Subskrybuj
Powiadom o
0 komentarzy
najstarszy
najnowszy oceniany
Inline Feedbacks
View all comments