Dodał: Marcin Wyrzykowski Kategoria: Inne Komentarze: 0

McLaren otwiera nowy rozdział. Marka pokazuje odświeżoną tożsamość

McLaren rozpoczyna kolejny etap swojej historii. Brytyjska marka zaprezentowała właśnie ewolucję swojej tożsamości wizualnej, łączącą dziedzictwo sięgające czasów Bruce’a McLarena ze współczesnym wizerunkiem oraz ambicjami dotyczącymi przyszłości. Nowa identyfikacja obejmuje zarówno McLaren Automotive, jak i McLaren Racing, tworząc bardziej spójny język marki.

Nie jest to jednak próba odcięcia się od przeszłości. Wręcz przeciwnie – McLaren podkreśla, że nowa identyfikacja ma być wizualnym połączeniem przeszłości, teraźniejszości i przyszłości. Jej fundamentem pozostają ambicja, kreatywność, innowacyjność oraz nieustanna chęć przekraczania kolejnych granic.

Więcej niż zmiana wyglądu

McLaren opisuje nową identyfikację jako wizualny wyraz ewolucji marki. Ma ona odzwierciedlać kierunek, w którym firma zmierza, ale jednocześnie zachować cechy, które od ponad sześciu dekad są jej znakiem rozpoznawczym.

Od początku istnienia McLaren kieruje się przekonaniem, że zawsze można zrobić kolejny krok. To podejście było widoczne zarówno w świecie sportów motorowych, gdzie marka wielokrotnie przełamywała obowiązujące schematy, jak i w działalności związanej z samochodami drogowymi. Jednym z najważniejszych momentów tej historii było pojawienie się McLarena F1, który pokazał, że doświadczenia wyniesione z wyścigów można wykorzystać do stworzenia samochodu wyznaczającego zupełnie nowe standardy.

Ta sama filozofia ma przyświecać McLarenowi również dziś. Nowa identyfikacja ma stworzyć bardziej przejrzysty i jednolity sposób prezentowania marki, która chce rozwijać nie tylko swoje produkty, lecz także doświadczenia, społeczność oraz możliwości personalizacji.

– Jest w McLarenie coś wyjątkowego. Przez całą naszą historię nigdy nie byliśmy zadowoleni z podążania utartymi ścieżkami. Zawsze patrzyliśmy przed siebie, kierując się nieustannym pragnieniem innowacji, tworzenia i przekraczania oczekiwań. Ta ewolucja naszej tożsamości wizualnej oddaje właśnie tego ducha. Jest odzwierciedleniem drogi, którą jako firma podążamy. To początek nowego rozdziału dla McLarena i fizyczny wyraz ambicji, kreatywności oraz dynamiki, które kształtują naszą przyszłość – mówi David Woodhouse, dyrektor kreatywny McLaren Automotive.

McLaren otwiera nowy rozdział
fot. McLaren

Powrót do korzeni Bruce’a McLarena

Przy projektowaniu nowej identyfikacji zespoły McLaren Racing i McLaren Automotive sięgnęły do wspólnych archiwów. Analizowano symbole, historie oraz detale stylistyczne, które przez lata budowały charakter marki – od pierwszych lat działalności Bruce’a McLarena w Nowej Zelandii aż po współczesnego, globalnego McLarena.

Jednym z najważniejszych elementów nowej identyfikacji jest odświeżony logotyp McLarena. Jego inspiracją stał się szyld znajdujący się nad rodzinną stacją serwisową w Remuera w Auckland.

To miejsce miało dla Bruce’a McLarena szczególne znaczenie. Stacja należała do jego rodziców, Lesa i Ruth McLarenów. To właśnie tam Bruce zbudował samochód, którym odniósł swoje pierwsze zwycięstwo w wyścigu.

Współczesna interpretacja tamtego znaku ma więc znacznie większe znaczenie niż wyłącznie estetyczne. McLaren chce w ten sposób ponownie połączyć dzisiejszą markę z jej początkami, jednocześnie nadając jej bardziej zdecydowany język wizualny na kolejne lata.

McLaren otwiera nowy rozdział
fot. McLaren

Speedmark pozostaje na swoim miejscu

Nie wszystko się jednak zmienia. W centrum tożsamości McLarena nadal znajduje się Speedmark – jeden z najbardziej rozpoznawalnych symboli marki.

Jego zachowanie ma podkreślać znaczenie ciągłości oraz przywiązania do elementów, które przez lata stały się częścią historii McLarena i są dobrze znane jego fanom na całym świecie.

Podobnie jest z kolorem papaya, który pozostaje jednym z najważniejszych wyróżników marki. McLaren nie zamierza jednak ograniczać się wyłącznie do dotychczasowej palety. Zostanie ona rozszerzona o kolejne barwy inspirowane ważnymi momentami z historii firmy.

W nowej identyfikacji zachowano również Speedy Kiwi. Ten charakterystyczny motyw nawiązuje do nowozelandzkich korzeni Bruce’a McLarena i od dawna zajmuje szczególne miejsce w historii marki.

W efekcie McLaren nie buduje swojej przyszłości od zera. Nowa identyfikacja ma raczej połączyć symbole, które już istnieją, z nowymi elementami odpowiadającymi współczesnym ambicjom firmy.

Rok 2026 przypomina o początkach

Prezentacja nowej identyfikacji jest kolejnym etapem działań McLarena prowadzonych w 2026 roku. W ciągu ostatnich miesięcy marka wielokrotnie wracała do swoich korzeni, przypominając historie i idee, które od początku kształtowały jej charakter.

Jednym z takich momentów było ponowne zwrócenie uwagi na historię Bruce’a McLarena. Szczególne miejsce zajęło w niej przypomnienie modelu M6GT – samochodu będącego najwcześniejszym wyrazem jego wizji samochodu drogowego.

Kolejnym krokiem było zaprezentowanie McL 6GT. Współczesny projekt ma być sygnałem tego, w jaki sposób McLaren zamierza rozwijać swoje podejście do designu i osiągów, jednocześnie pozostając wiernym ideom, które towarzyszyły jego założycielowi.

Historia Bruce’a McLarena nie jest więc dla firmy jedynie elementem przeszłości. Stała się jednym z punktów odniesienia przy definiowaniu tego, czym McLaren chce być w przyszłości.

McLaren Racing: od papaya do Hypercara

Podobną narrację można dostrzec w działalności McLaren Racing.

Zespół znajduje się obecnie w swojej „papaya era”, nawiązującej do charakterystycznego koloru wyścigowych samochodów McLarena. W 2026 roku zespół zaznaczył przy tym dwa ważne momenty.

Pierwszym było wystawienie samochodu w 1000. Grand Prix Formuły 1 w historii zespołu. Drugim – ogłoszenie programu Hypercar w FIA WEC.

Wejście do kategorii Hypercar oznacza dla McLarena próbę powrotu do walki o jedną z najbardziej prestiżowych nagród w świecie sportów motorowych. Program WEC wpisuje się bowiem w ambicję rywalizacji o Triple Crown – wyjątkowe osiągnięcie obejmujące zwycięstwa w Grand Prix Monako, Indianapolis 500 oraz 24-godzinnym wyścigu Le Mans.

W ten sposób wyścigowa działalność McLarena ponownie zaczyna obejmować kolejne obszary motorsportu, a historia marki jest rozwijana nie tylko poprzez wspominanie jej największych sukcesów, lecz również przez podejmowanie nowych wyzwań.

McLaren otwiera nowy rozdział
fot. McLaren

500 milionów funtów na kolejny etap

Zmiany obejmują również McLaren Automotive. Firma niedawno potwierdziła plany rozbudowy swojej bazy produkcyjnej i inżynieryjnej w Wielkiej Brytanii.

Program inwestycyjny o wartości 500 milionów funtów ma wesprzeć kolejny etap długoterminowego rozwoju marki.

Jednym z najważniejszych elementów tej strategii będzie rozszerzenie gamy poza klasyczne samochody sportowe z dwoma miejscami. McLaren przygotowuje się bowiem do wejścia w nowy dla siebie segment i zapowiada samochód typu SUV.

To istotna zmiana dla firmy, której historia przez dziesięciolecia była niemal nierozerwalnie związana z lekkimi, dwuosobowymi samochodami sportowymi. Jednocześnie właśnie takie decyzje pokazują, że przedstawiona właśnie identyfikacja nie jest wyłącznie zmianą graficzną.

Ma ona towarzyszyć znacznie szerszej ewolucji McLarena.

McLaren otwiera nowy rozdział fot. McLaren

Marka chce być czymś więcej niż samochodem

Nowa tożsamość została zaprojektowana z myślą o szerszym sposobie postrzegania marki. McLaren chce rozwijać relację ze swoimi klientami i fanami nie tylko poprzez wyjątkowe samochody czy sukcesy na torze.

Ważniejsze mają stawać się także personalizacja, doświadczenia związane z marką oraz poczucie przynależności do jej społeczności.

To podejście ma objąć klientów, pracowników, partnerów, kibiców i całą globalną społeczność McLarena. Nowa identyfikacja ma być platformą, która będzie mogła rozwijać się razem z firmą, a nie zamkniętym projektem przygotowanym na jeden konkretny moment.

Lou McEwen, dyrektor marketingu McLaren Racing, zwraca uwagę, że mimo ogromnych zmian, jakie zaszły w firmie na przestrzeni lat, wciąż można dostrzec w niej idee Bruce’a McLarena.

– McLaren ogromnie się zmienił na przestrzeni lat, ale kiedy patrzę na naszą wspólną historię Racing i Automotive, uderza mnie, jak wiele z pierwotnej wizji i ducha Bruce’a wciąż jest obecne w naszej działalności. Ta ewolucja tożsamości doskonale łączy nasze dumne dziedzictwo z ambicjami na przyszłość. Celebruje symbole i historie, które nasi fani, partnerzy i członkowie zespołów już znają i kochają, a jednocześnie daje nam bardziej spójny sposób wyrażania tego, dokąd zmierzamy. To wciąż bez wątpienia McLaren – podkreśla McEwen.

McLaren otwiera nowy rozdział
fot. McLaren

To dopiero początek

McLaren wyraźnie podkreśla, że nowa identyfikacja nie ma być końcem procesu. Jest raczej pierwszym rozdziałem tego, co ma nadejść.

Marka chce stworzyć platformę, która będzie mogła zmieniać się wraz z jej rozwojem. Ma ona pomóc McLarenowi budować kolejne doświadczenia, rozwijać relacje z fanami i klientami oraz otwierać się na nowe obszary działalności.

Wszystkie tegoroczne wydarzenia – od powrotu do historii Bruce’a McLarena i przypomnienia M6GT, przez projekt McL 6GT, 1000. Grand Prix Formuły 1 i zapowiedź wejścia do klasy Hypercar w WEC, aż po inwestycję 500 milionów funtów i przygotowania do stworzenia SUV-a – składają się na większą historię.

Jej wspólnym mianownikiem pozostają wartości, które towarzyszą McLarenowi od samego początku: ambicja, innowacyjność, kreatywność oraz gotowość do podważania utartych schematów.

Nowa identyfikacja wizualna ma te wartości po prostu pokazać w nowy sposób.

McLaren patrzy więc w przyszłość, ale robi to z bardzo wyraźnym spojrzeniem wstecz. Bo choć marka zmienia się szybciej niż kiedykolwiek, jej punkt wyjścia pozostaje ten sam – przekonanie Bruce’a McLarena, że zawsze można pójść jeszcze dalej.

McLaren otwiera nowy rozdział fot. McLaren

Udostępnij!