Dodał: Marcin Wyrzykowski Kategoria: Inne Komentarze: 0

Legenda NSX odrodzona: włoska sztuka, japońska dusza i wyścigowa technologia

W historii japońskiej motoryzacji niewiele aut wywarło tak ogromny wpływ jak pierwsza generacja Hondy NSX. Był to samochód, który w latach 90. udowodnił, że egzotyczna wydajność może iść w parze z codzienną funkcjonalnością, a precyzja inżynierii może być równie ekscytująca co sama jazda. Mimo że druga generacja debiutująca w 2016 roku spotkała się z ciepłym przyjęciem, nie zdołała zdobyć serc entuzjastów tak mocno jak oryginał. Dlatego informacja o powrocie klasycznego NSX-a w formie nowoczesnego restomodu wywołała ogromne poruszenie.

Tym razem za projekt odpowiadają dwie potęgi: legendarny dom projektowy Pininfarina oraz włoska firma JAS Motorsport, znana z trzydziestoletniego doświadczenia w wyścigach i wieloletniej współpracy z Hondą. Ich wspólne dzieło nosi nazwę Tensei, co w języku japońskim oznacza „odrodzenie”. Trudno o lepsze określenie.

Włoski styl, japońska dusza i wyścigowe serce

Tensei powstaje na oryginalnych podwoziach pierwszego NSX-a, które poddawane są kompletnej rekonstrukcji i modyfikacji. Według JAS Motorsport cały proces jest próbą stworzenia ultra-nowoczesnej interpretacji ikony, z zachowaniem jej fundamentalnych cech. Karoseria została zaprojektowana przez Pininfarinę i wykonana z lekkiego włókna węglowego, co pozwala połączyć elegancję, funkcjonalność i lepsze parametry aerodynamiczne. Projekt został po raz pierwszy zaprezentowany wybranym klientom podczas wydarzenia na Fuji Raceway, a dopiero później udostępniono go szerzej.

Współpraca JAS i Pininfariny nie jest przypadkowa. Pininfarina już w latach 80. współtworzyła koncepcyjny model Honda HP-X, którego rozwiązania stanowiły zapowiedź późniejszego NSX-a. JAS natomiast od 1998 roku odpowiadała za wyścigowe projekty Hondy, w tym za słynne programy samochodów turystycznych, rajdowych oraz za rozwój wyścigowej wersji NSX GT3, która odniosła międzynarodowe sukcesy. Tensei jest więc efektem długiej, konsekwentnej historii technologicznej współpracy.

Karbonowa ewolucja klasyka

Stylistycznie Tensei niemal natychmiast zdradza swoje korzenie. Sylwetka pozostaje wierna oryginalnemu NSX-owi, ale każdy element został wyostrzony, oczyszczony i unowocześniony. Nowa karoseria z włókna węglowego sprawia wrażenie lżejszej i bardziej muskularnej, a jednocześnie pozostaje hołdem dla pierwotnego projektu. Przód zwraca uwagę ultracienkimi światłami LED, które subtelnie wprowadzają samochód w XXI wiek, choć wszystko wskazuje na to, że zachowano również kultowe, wysuwane reflektory, bez których trudno wyobrazić sobie NSX-a.

Linia nadwozia została wzbogacona o bardziej wyraziste błotniki, przeprojektowaną maskę z wlotem powietrza i masywne nadkola, które pełniej wypełniają nowe felgi. Na bokach i w tylnej części zastosowano większe wloty powietrza, pozwalające lepiej chłodzić jednostkę umieszczoną centralnie. Tył zdobi pełnowymiarowa listwa świetlna LED, a pod nią znajdują się dwa charakterystyczne wyloty wydechu przypominające literę „A”. Całość wieńczy dyskretny spoiler, który w sposób subtelny nawiązuje do oryginalnych proporcji, jednocześnie odczuwalnie poprawiając aerodynamikę.

Tensei nie różnicuje się też ze względu na rynek. Kierowcy mogą wybrać zarówno konfigurację lewo-, jak i prawostronną, co od początku było jednym z założeń projektu.

Silnik pozostaje wolnossący, ale znacznie potężniejszy

Jednym z najważniejszych elementów Tensei jest fakt, że twórcy pozostali wierni pierwotnej filozofii NSX-a. Samochód otrzymał wolnossący, trzylitrowy silnik V6 o tej samej pojemności, która była stosowana w pierwszych egzemplarzach z lat 90. JAS Motorsport kompletnie przeprojektował jednostkę, by osiągała znacznie większą moc, moment obrotowy i lepszą reakcję na gaz. Chociaż konkretne wartości wciąż pozostają tajemnicą, mówi się, że osiągi mogą być inspirowane parametrami późniejszego 3,2-litrowego V6, które fabrycznie oferowało 290 KM. Można więc śmiało założyć, że Tensei przekroczy możliwości oryginału o zauważalny margines.

Silnik współpracuje wyłącznie z sześciobiegową manualną skrzynią. To decyzja, która wyraźnie oddziela Tensei od współczesnych supersamochodów stawiających na automatyczne przekładnie. Tutaj najważniejsze ma być zaangażowanie kierowcy i poczucie pełnej kontroli nad samochodem.

Wyścigowe doświadczenie na drogach publicznych

W konstrukcji Tensei wykorzystano technologie, które JAS Motorsport opracowywało przez trzy dekady działalności w sportach motorowych. Rozwiązania z samochodów takich jak Honda Civic Type R TCR czy NSX GT3 trafiły do układu zawieszenia, hamulców i innych kluczowych podzespołów. Dzięki temu samochód ma prowadzić się z precyzją auta wyścigowego, ale jednocześnie pozostaje przeznaczony do normalnej jazdy drogowej. Twórcy podkreślają, że Tensei ma być samochodem, który równie gładko pokonuje serpentyny górskie, jak i długie odcinki autostrady, nie męcząc kierowcy, lecz dodając mu energii.

Wnętrze, które łączy sztukę z ergonomią

Kabina Tensei została zaprojektowana przez Pininfarinę z wyjątkowym wyczuciem równowagi pomiędzy sportowym klimatem a użytkową wygodą. Fotele mają przyciągać kierowcę i pasażera odpowiednią ilością podparcia i przyczepnych materiałów, dzięki którym ciało lepiej trzyma się w zakrętach. Deska rozdzielcza została wykonana w sposób przypominający oryginalnego NSX-a – jest niska i szeroka, a wszystkie przełączniki znajdują się w miejscach intuicyjnych i łatwo dostępnych. Wnętrze ma pobudzać emocje, ale jednocześnie zapewniać funkcjonalność niezbędną w samochodzie, który mimo swoich osiągów ma pozostać przyjazny w codziennym użytkowaniu.

Ultra-limitowana produkcja i cena, która zwala z nóg

Tego typu projekt nie mógł być masowy. JAS Motorsport zapowiada niezwykle limitowaną produkcję, co już teraz sprawia, że Tensei jest samochodem kolekcjonerskim zanim jeszcze trafił do szerszej publiczności. Ceny nie ujawniono oficjalnie, ale wszystko wskazuje na to, że będzie to poziom wysokich sześciu, a nawet siedmiu cyfr, czyli równowartość samochodów z absolutnego szczytu rynku. W praktyce oznacza to, że mówimy o kwotach przekraczających milion dolarów. Co ciekawe, mimo astronomicznej ceny pierwsze zamówienia przyjmowane podczas wydarzenia na torze Fuji podobno już znalazły nabywców.

Tensei – dowód, że legendy naprawdę mogą powrócić

Choć pełny debiut prototypu zaplanowano dopiero na 2026 rok, Tensei już teraz budzi ogromne emocje. To nie tylko restomod, ale także hołd dla historii motoryzacji, pokazujący, że klasyczne idee można przenieść do współczesności bez utraty ich wyjątkowego charakteru. Pininfarina, JAS Motorsport i Honda stworzyły projekt, który łączy najlepsze elementy trzech światów: włoską estetykę, japońską precyzję i sportową technologię rodem z wyścigów.

Tensei to odrodzenie – nie tylko samochodu, ale także sposobu myślenia o motoryzacji. To auto, które przypomina, że prawdziwe emocje wciąż mogą płynąć z wolnossącego V6, manualnej skrzyni i lekkości karbonowej konstrukcji. Jeśli motoryzacja ma duszę, to właśnie w takich projektach bije ona najsilniej.

Udostępnij!

Subskrybuj
Powiadom o
0 komentarzy
najstarszy
najnowszy oceniany
Inline Feedbacks
View all comments