Kucharczyk wygrał finał sezonu, Johnson mistrzem INDY NXT
Tymek Kucharczyk w efektowny sposób zakończył swój pierwszy sezon w amerykańskiej serii INDY NXT by Firestone. Polak zdominował drugi wyścig Grand Prix of Monterey na torze Laguna Seca, odnosząc zwycięstwo zaledwie kilkanaście godzin po tym, jak jego szanse na walkę o mistrzostwo zostały przekreślone przez incydent na pierwszym okrążeniu pierwszego wyścigu. Tytuł mistrzowski zdobył natomiast Nikita Johnson, który dzięki drugiemu miejscu przypieczętował sukces w klasyfikacji generalnej.
Kucharczyk wystartował do niedzielnego, 30-okrążeniowego wyścigu z pole position i po wznowieniu rywalizacji nie pozostawił rywalom żadnych wątpliwości co do swoich zamiarów. Polak prowadził od startu do mety, odnosząc drugie zwycięstwo w swoim debiutanckim sezonie w Ameryce Północnej.
– Jestem naprawdę dumny z naszej pracy. Wszyscy w zespole wykonali niesamowitą robotę. Wielkie gratulacje dla Nikity – powiedział Kucharczyk. – Co mogę powiedzieć? Można tylko zastanawiać się, co by było, gdyby wczoraj nie doszło do tego, co się wydarzyło. Mimo wszystko jestem bardzo dumny z dzisiejszego dnia. Wykorzystaliśmy wszystko, co mieliśmy.
Nikita Johnson uniknął natomiast zamieszania na pierwszym okrążeniu i spokojnie dowiózł do mety drugie miejsce. Wynik ten zapewnił zawodnikowi Cape Motorsports Powered by ECR mistrzostwo sezonu oraz pakiet wsparcia w dalszym rozwoju kariery w INDYCAR SERIES.
Pochodzący z St. Petersburga na Florydzie Johnson przeszedł do historii jako najmłodszy mistrz INDY NXT. W dniu zdobycia tytułu miał 18 lat, 3 miesiące i 12 dni. Sezon zakończył z przewagą 29 punktów nad drugim w klasyfikacji generalnej Enzo Fittipaldim, a jednocześnie zapewnił pierwszy tytuł mistrzowski INDY NXT zespołowi Cape Motorsports, prowadzonemu przez braci Dominica i Nicholasa Cape.
– To niesamowite. Dobrze jest w końcu pokazać swoje uczucia. Myślę, że wiele osób uważało, że jestem pozbawiony pasji, ale po prostu podczas jazdy nie pokazuję emocji. Wsiadam do samochodu i wykonuję swoją pracę. Teraz, kiedy praca została wykonana, mogę wreszcie świętować – powiedział Johnson.
Na trzecim stopniu podium stanął Lochie Hughes z zespołu Andretti Global. Czwarte miejsce zajął Jacob Abel, a czołową piątkę uzupełnił Enzo Fittipaldi.
Podobnie jak dzień wcześniej, jednym z kluczowych momentów wyścigu był incydent na pierwszym okrążeniu. W sobotę to właśnie kontakt z Mylesem Rowe’em z Abel Motorsports with Force Indy zakończył marzenia Kucharczyka o mistrzostwie. Polak został obrócony i spadł na koniec stawki. Zdołał później odrobić część strat i ukończył wyścig na 10. pozycji, jednak jego szanse na tytuł przestały istnieć. Przed rozpoczęciem weekendu zajmował trzecie miejsce w klasyfikacji i tracił 29 punktów do prowadzącego Johnsona.
Niedzielna rywalizacja również rozpoczęła się od dużego zamieszania. Sobotni zwycięzca Josh Pierson, startujący z drugiego pola, miał – jak sam później wyjaśnił – problem techniczny ze swoim samochodem. Podczas zmiany biegu tuż za linią startu i mety jego bolid wyraźnie stracił tempo. Chwilę później w tył jego samochodu uderzył Max Garcia.
Pierson wpadł w poślizg i zabrał ze sobą Nielsa Koolena. Oba samochody wypadły z toru, znalazły się w żwirowej pułapce i nie były już w stanie kontynuować wyścigu. Incydent spowodował jedyny okres neutralizacji podczas całej niedzielnej rywalizacji.
Johnson, który startował z piątej pozycji, skutecznie ominął całe zamieszanie i przed jedynym restartem wyścigu awansował na drugie miejsce. Po wznowieniu rywalizacji na piątym okrążeniu Kucharczyk natychmiast zaczął budować przewagę.
Polak z każdym kolejnym okrążeniem oddalał się od rywali. Po 11 okrążeniach jego przewaga wynosiła już niemal cztery sekundy, po 15 – pięć sekund, a na 24. okrążeniu urosła do 7,3 sekundy.
Kucharczyk mógł więc spokojnie kontrolować końcówkę rywalizacji i sięgnął po drugie zwycięstwo w swoim pierwszym sezonie startów w Ameryce Północnej. Po raz pierwszy triumfował w maju na drogowej konfiguracji toru Indianapolis Motor Speedway. Niedzielny sukces na Laguna Seca pozwolił mu zakończyć sezon na trzecim miejscu w klasyfikacji generalnej, ze stratą 34 punktów do mistrza. Polak prowadził wszystkie 30 okrążeń finałowego wyścigu.
– Atakowałem na każdym okrążeniu i nie zostawiłem niczego na stole. Jestem naprawdę dumny. To był niesamowity rok – podkreślił Kucharczyk.
Po restarcie Johnson musiał jeszcze odpierać presję ze strony Hughesa, jednak zachował odpowiedni dystans i po raz kolejny zaprezentował niezwykle opanowany styl jazdy. To właśnie konsekwencja była jednym z największych atutów nowego mistrza. W całym sezonie aż dziewięć razy stawał na podium, wszystkie 17 wyścigów kończył w pierwszej dziesiątce, a jako jedyny zawodnik w stawce pokonał wszystkie 656 okrążeń sezonu.
– Cieszę się, że udało nam się tego dokonać. Nie jestem w stanie wystarczająco podziękować chłopakom z Cape. Przez cały czas mnie wspierali. Dziękuję też całej mojej rodzinie i wszystkim, którzy wspierają nas w domu – powiedział Johnson.
Finał sezonu INDY NXT by Firestone przyniósł więc zarówno dominujące zwycięstwo Tymka Kucharczyka, który w najlepszy możliwy sposób odpowiedział na sobotnie rozczarowanie, jak i historyczny sukces Nikity Johnsona. Polak zakończył swój debiutancki rok w Ameryce dwoma zwycięstwami i trzecim miejscem w klasyfikacji generalnej, a Johnson sięgnął po mistrzostwo, zostając najmłodszym zdobywcą tytułu w historii serii.
Tymek Kucharczyk będzie gościem Motowizji już w poniedziałek, 7 września. Studio specjalne na żywo o godz. 19:50.


