Kucharczyk wciąż w grze. Max Garcia z pierwszym zwycięstwem w INDY NXT
Tymek Kucharczyk zakończył przedostatni wyścig sezonu INDY NXT na 12. miejscu, choć cały weekend rozpoczął od znakomitego drugiego pola startowego. Polak wciąż pozostaje w grze o mistrzowski tytuł, a na Milwaukee Mile po pierwsze zwycięstwo w karierze sięgnął 17-letni Max Garcia.
Nie był to dla Tymka Kucharczyka wymarzony finał weekendu na Milwaukee Mile, ale polski kierowca po raz kolejny pokazał w tym sezonie, że potrafi rywalizować na najwyższym poziomie w INDY NXT. Drugie miejsce w kwalifikacjach było najlepszym możliwym potwierdzeniem jego tempa na 1,015-milowym owalu, a sam wyścig przyniósł mu 12. pozycję. W klasyfikacji mistrzostw sytuacja przed finałowym weekendem w Laguna Seca stała się jeszcze bardziej interesująca – prowadzi Nikita Johnson, drugi jest Enzo Fittipaldi, a Kucharczyk zajmuje trzecie miejsce.
Polak przystępował do niedzielnej rywalizacji z bardzo dobrej pozycji. W kwalifikacjach uzyskał średnią prędkość 153,382 mili na godzinę i przegrał walkę o pole position z Joshem Piersonem o zaledwie 0,051 sekundy. Johnson musiał zadowolić się 15. miejscem, a Fittipaldi był siódmy. To Kucharczyk znajdował się więc najwyżej spośród całej trójki walczącej o mistrzostwo.
Sam wyścig nie ułożył się już równie korzystnie dla kierowcy samochodu HMD Motorsports z numerem 71. Kucharczyk finiszował na 12. miejscu, ale warto spojrzeć na ten wynik w szerszym kontekście. Milwaukee Mile to wymagający, bardzo specyficzny obiekt, na którym pozycje potrafią zmieniać się błyskawicznie. Niedzielny wyścig przyniósł aż 208 wyprzedzeń – najwięcej w historii startów INDY NXT na tym torze. Przy takiej charakterystyce rywalizacji samo miejsce na starcie nie gwarantowało pozostania w czołówce przez 90 okrążeń.
Dla Kucharczyka był to zarazem kolejny ważny krok w nauce ścigania na owalach. Wchodząc do INDY NXT, Polak praktycznie nie miał doświadczenia w tej odmianie motorsportu, a mimo to w swoim pierwszym sezonie znalazł się w ścisłej walce o mistrzostwo. Milwaukee przyniosło kolejne potwierdzenie jego szybkości – drugie miejsce w kwalifikacjach, z minimalną stratą do pole position, pokazało, że Kucharczyk potrafi odnaleźć się również na tego typu torze.
Ostatecznie najważniejsze dla Polaka było ograniczenie strat w klasyfikacji generalnej. Fittipaldi ukończył wyścig na siódmym miejscu, Kucharczyk był dwunasty, a Johnson wykonał największy ruch w walce o tytuł. Kierowca Cape Motorsports ruszał dopiero z 15. pola, a mimo tego przedarł się na piątą pozycję, zdobywając ósmy finisz w pierwszej piątce w tym sezonie.
Johnson objął dzięki temu prowadzenie w mistrzostwach. Ma trzy punkty przewagi nad Fittipaldim i 29 nad Kucharczykiem. Walka pozostaje jednak całkowicie otwarta – przed zawodnikami jeszcze dwa wyścigi podczas finałowego weekendu sezonu, 5 i 6 września na WeatherTech Raceway Laguna Seca. Różnica pomiędzy Johnsonem i Fittipaldim jest przy tym jedną z najmniejszych w historii serii na dwa wyścigi przed końcem sezonu.
– Po prostu robiłem swoje, bardzo mocno naciskałem i znalazłem linie, których inni nie odkryli aż do mniej więcej połowy wyścigu – powiedział Johnson. – Myślę, że bardzo nam to pomogło. Próbowałem różnych linii, podczas gdy wszyscy pozostali byli skupieni na jednej. To był dla nas naprawdę dobry dzień pod względem punktów.

Garcia wykorzystał tempo przygotowane przez Abel Motorsports
Zwycięstwo na Milwaukee Mile odniósł Max Garcia. 17-latek w barwach Abel Motorsports odniósł pierwszą wygraną w INDY NXT w swoim 15. starcie w serii. Garcia ruszał z dziewiątego pola, ale od początku dysponował samochodem przygotowanym przede wszystkim z myślą o wyścigu.
– Niewiarygodne – mówił po zakończeniu rywalizacji Garcia. – To był niezwykle trudny rok dla nas wszystkich w Abel. Wiedzieliśmy, że mamy dobry pakiet na owal. Wiedzieliśmy, że ustawiliśmy samochód bardziej pod wyścig i już podczas treningów widzieliśmy, że możemy przebijać się przez stawkę. Chodziło tylko o odpowiednie wyczucie momentu i przedostanie się przez wszystkich.
Garcia żartował również ze swojego wieku i tego, że w poniedziałek powinien pojawić się w szkole. Kierowca dopiero rozpoczął ostatni rok nauki w Christopher Columbus High School w Miami.
– Próbuję przekonać mamę, żeby nie wysyłała mnie do szkoły. Z pewnością jest to coś, co trzeba świętować. Dzień wolny byłby całkiem przyjemny, prawda? – mówił zwycięzca.
Garcia od początku systematycznie przesuwał się do przodu. Na 35. okrążeniu wyprzedził Jacka Beetona i awansował na drugie miejsce. W tym momencie do liderującego Josha Piersona tracił już mniej niż sekundę. Pierson miał za sobą znakomity początek wyścigu – kierowca Andretti Global prowadził przez pierwsze 53 okrążenia i w początkowej fazie miał ponad dwie sekundy przewagi.
Na 54. okrążeniu jego wyścig zakończył się jednak w drugim zakręcie. Pierson obrócił samochód numer 29 Starchive Andretti i uderzył w barierę z opon znajdującą się po wewnętrznej stronie zakrętu. Garcia przejął prowadzenie i tym razem nie pozwolił już nikomu go odebrać.
Nie oznaczało to jednak spokojnej końcówki. Po pierwszych 53 okrążeniach przejechanych bez neutralizacji ostatnie 37 kółek przyniosło aż cztery wznowienia rywalizacji. Garcia musiał więc czterokrotnie ponownie bronić swojej pozycji.
Największe zagrożenie pojawiło się na 83. okrążeniu. Jack Beeton próbował zaatakować lidera od wewnętrznej w pierwszym zakręcie, ale nie zdołał przeprowadzić skutecznego manewru. Na kolejnym i zarazem ostatnim restarcie, na 86. okrążeniu, Garcia nie pozostawił już rywalom żadnych wątpliwości. Bardzo dobrze ruszył, szybko zbudował przewagę i spokojnie odjechał od walczących za nim zawodników.
Beeton oraz JM Correa stoczyli na tym restarcie pojedynek o drugą pozycję, co dodatkowo ułatwiło Garcii ucieczkę. Ostatecznie to Correa wygrał tę walkę i finiszował drugi, tracąc do zwycięzcy zaledwie 0,9 sekundy. Dla kierowcy samochodu numer 68 Cusick Morgan Motorsports był to najlepszy wynik w karierze.
Trzecie miejsce zajął Jack Beeton w samochodzie numer 45 HMD Motorsports. Było to już jego trzecie podium w ostatnich pięciu wyścigach. Czwarty był Max Taylor z Andretti Global, który prowadził samochód numer 28 Susan G. Komen, a pierwszą piątkę zamknął Nikita Johnson w numerze 21 Cape Motorsports Powered by ECR.
Dla Kucharczyka Milwaukee nie było więc wyścigiem, który przyniósł oczekiwany rezultat, ale weekend pokazał coś równie istotnego przed decydującą fazą sezonu. Polak nadal jest jednym z trzech kierowców mających realną szansę na mistrzostwo, a jego drugie miejsce w kwalifikacjach potwierdziło, że szybkość potrzebna do walki o najwyższe cele nadal jest po jego stronie.
Teraz wszystko rozstrzygnie się w Kalifornii. Podczas podwójnej rundy na Laguna Seca Kucharczyk będzie miał dwie ostatnie szanse na odwrócenie sytuacji w klasyfikacji i walkę o tytuł mistrza INDY NXT. Różnica do lidera jest znacząca, ale przy dwóch wyścigach do końca sezonu wciąż pozostaje wystarczająco dużo punktów, aby polski kierowca mógł myśleć o wielkim finale swojej debiutanckiej kampanii.
Powtórki w Motowizji INDY NXT Milwaukee Mile:
31.08 godz. 18:15
01.09 godz. 02:15
01.09 godz. 10:15
06.09 godz. 06:55
06.09 godz. 23:55
07.09 godz. 02:55
Grand Prix of Monterey na żywo w Motowizji:
Niedziela, 6 września
00:30 Wyścig 1
18:30 Wyścig 2
