Kucharczyk odrabiał straty po pechowym początku
Tymek Kucharczyk jeszcze przed pierwszym wyścigiem finałowego weekendu sezonu INDY NXT wciąż liczył się w walce o mistrzostwo. Polak nie miał jednak szczęścia na WeatherTech Raceway Laguna Seca – kontakt już na pierwszym okrążeniu zepchnął go na koniec stawki. Mimo to kierowca HMD Motorsports rozpoczął skuteczną pogoń i odrabiał kolejne pozycje, kończąc wyścig na 10. miejscu. Choć ten wynik oznacza utratę szans na tytuł, Kucharczyk zachował trzecią pozycję w klasyfikacji generalnej i w niedzielę rozpocznie ostatni wyścig sezonu z pole position. Tymczasem po swoje pierwsze zwycięstwo w karierze w INDY NXT by Firestone sięgnął Josh Pierson.
Tym razem Josh Pierson nie pozostawił żadnych wątpliwości. Amerykanin odniósł swoje pierwsze zwycięstwo w INDY NXT by Firestone podczas sobotniego wyścigu pierwszej części finałowego weekendu na torze WeatherTech Raceway Laguna Seca. Był to przełomowy i niezwykle dominujący triumf kierowcy Andretti Global, który ruszył z pole position i prowadził przez wszystkie 35 okrążeń.
Na swoje pierwsze zwycięstwo Pierson czekał aż do czwartego sezonu startów w juniorskiej serii INDYCAR. Sukces przyszedł w jego 53. wyścigu w INDY NXT, a dodatkowego znaczenia dodaje fakt, że jeszcze niespełna tydzień wcześniej przeżył ogromne rozczarowanie na torze Milwaukee Mile. Tam również ruszał z pole position, ale rozbił samochód, prowadząc w wyścigu.
– To ogromna ulga – powiedział Pierson. – Myślę, że pole position w Milwaukee bardzo mi pomogło. To było świetne dla mojej pewności siebie. Czuję, że przez lata ta seria naprawdę zniszczyła mnie mentalnie, szczególnie biorąc pod uwagę to, skąd przyszedłem, czyli starty w World Endurance Championship i wszystko, co udało mi się tam osiągnąć. Tutaj jest ciężko. Powrót do samochodu jednomiejscowego nie był łatwy.
– Włożyłem w to bardzo dużo ciężkiej pracy i nie jestem w stanie wystarczająco podziękować wszystkim w Andretti Global. Ci ludzie cały czas we mnie wierzyli. Nikt nigdy we mnie nie zwątpił, nawet wtedy, gdy sam zacząłem w siebie wątpić. Jestem ogromnie wdzięczny. To wielka ulga, że w końcu udało mi się znaleźć w tym miejscu.
Pierson musiał przetrwać trzy restarty wyścigu, ale za każdym razem zachowywał pełną kontrolę nad sytuacją. Kierowca samochodu z numerem 29, wspieranego przez Starchive Andretti, wygrał z przewagą 2,6294 sekundy nad liderem klasyfikacji generalnej, Nikitą Johnsonem z Cape Motorsports Powered by ECR.
Trzecie miejsce zajął Max Garcia z Abel Motorsports, który zaledwie sześć dni wcześniej na Milwaukee Mile również odniósł swoje pierwsze zwycięstwo w karierze.
Na czwartej pozycji do mety dotarł JM Correa w samochodzie Cusick Morgan Motorsports, a czołową piątkę uzupełnił Niels Koolen z Chip Ganassi Racing.
Dla Tymka Kucharczyka sobotni wyścig miał ogromne znaczenie w kontekście walki o mistrzostwo. Debiutujący w INDY NXT Polak przystępował do rywalizacji, tracąc do lidera klasyfikacji 29 punktów, dlatego wciąż pozostawał w grze o tytuł.
Już pierwsze okrążenie całkowicie zmieniło jednak przebieg jego wyścigu. Po kontakcie z Mylesem Rowe’em z Abel Motorsports with Force Indy samochód Kucharczyka wpadł w poślizg i obrócił się, a Polak spadł na koniec stawki.
Kierowca HMD Motorsports nie zrezygnował jednak z walki. Rozpoczął odrabianie strat i konsekwentnie przebijał się przez stawkę, odzyskując kolejne pozycje po niezwykle trudnym początku. Ostatecznie ukończył wyścig na 10. miejscu.
Nie wystarczyło to jednak, aby zachować szanse na mistrzostwo. Kucharczyk nadal zajmuje trzecie miejsce w klasyfikacji generalnej, ale jego strata do Johnsona wzrosła do 48 punktów. Oznacza to, że w momencie rozpoczęcia niedzielnego finału sezonu Polak zostanie już matematycznie wykluczony z walki o tytuł.
Jego występ w pierwszym wyścigu weekendu nie przekreśla jednak szans na mocne zakończenie sezonu. Kucharczyk pokazał bowiem charakter, odrabiając znaczną część strat po incydencie na pierwszym okrążeniu, a w niedzielę otrzyma znakomitą okazję do zakończenia sezonu mocnym akcentem. To właśnie Polak wystartuje bowiem do finałowego wyścigu z pole position.
Drugie miejsce Nikity Johnsona było z kolei bardzo ważne w walce o mistrzostwo. Debiutant, który ruszał do sobotniego wyścigu z piątej pozycji, zaprezentował spokojną i opanowaną jazdę, dzięki której znalazł się w doskonałej sytuacji przed decydującą rundą sezonu.
Johnson powiększył swoją przewagę w klasyfikacji z trzech do 19 punktów nad drugim debiutantem, Enzo Fittipaldim. Brazylijczyk ukończył sobotni wyścig dopiero na ósmej pozycji w samochodzie HMD Motorsports.
Aby niezależnie od wyniku Fittipaldiego zapewnić sobie mistrzowski tytuł, Johnson musi w niedzielnym finale zająć co najmniej trzecie miejsce. Do wyścigu wystartuje z szóstej pozycji, podczas gdy Fittipaldi ustawi się na 12. polu startowym.
– Tak, wykonaliśmy całkiem dobrą pracę – powiedział Johnson. – Ale jutro wciąż mamy jeszcze coś do zrobienia. Czeka nas kolejny dzień i musimy po prostu nadal wywierać presję.
Josh Pierson od początku do końca kontrolował sobotni wyścig. Jego przewaga urosła do 4,5 sekundy, gdy na 13. okrążeniu pojawiła się pierwsza neutralizacja.
Po restarcie na 15. okrążeniu Pierson ponownie odjechał Johnsonowi. Dokładnie tak samo było podczas kolejnych restartów na 20. i 27. okrążeniu. Za każdym razem zwycięzca skutecznie wykorzystywał tempo swojego samochodu i utrzymywał rywali za sobą.
Dzięki temu Pierson został 10. różnym zwycięzcą wyścigu INDY NXT w tym sezonie, wyrównując rekord ustanowiony w 2008 roku. Był również siódmym kierowcą, który w obecnym sezonie odniósł pierwsze zwycięstwo w karierze. Tym samym wyrównano rekordy z sezonów 1998, 2008 i 2011.
– Wiedziałem, że mamy szybki samochód – powiedział Pierson. – Wiedziałem, że jeśli dobrze rozegramy restarty, będziemy w dobrej sytuacji. Już nie mogę doczekać się jutrzejszego dnia.
W niedzielnym finale sezonu Pierson wystartuje z drugiego pola. Z pierwszego miejsca na starcie ruszy natomiast Tymek Kucharczyk, który po pechowym początku sobotniego wyścigu zdołał podjąć skuteczną pogoń, odrobić wiele pozycji i mimo utraty szans na mistrzostwo będzie miał doskonałą okazję, aby zakończyć swój debiutancki sezon w INDY NXT mocnym akcentem.
Drugi wyścig na żywo w Motowizji w niedzielę, 6 września o godz. 18:30
Tymek Kucharczyk będzie gościem specjalnym Motowizji. Studio specjalne już w poniedziałek, 7 września, o godz. 19:50


