Kubica w pierwszej dziesiątce. AF Corse z potencjałem na więcej
Zespół AF Corse, w składzie Robert Kubica, Phil Hanson, Yifei Ye rozpoczął sezon 2026 Długodystansowych Mistrzostw Świata FIA WEC od miejsca w pierwszej dziesiątce podczas sześciogodzinnego wyścigu na torze Imola.
Załoga Ferrari 499P z numerem 83 startowała z ósmej pozycji i zdobyła pierwszy punkt w sezonie.
Podsumowanie pierwszej rundy sezonu – 6 Hours of Imola – będzie można obejrzeć w środę, 22 kwietnia o godz. 19:10 na antenie Motowizji. Gościem studia będzie Robert Kubica.

fot. Charly López / DPPI
Dobry początek wyścigu
Phil Hanson rozpoczął rywalizację w samochodzie w barwach Giallo Modena i odpowiadał za zarządzanie zużyciem paliwa podczas pierwszych dwóch stintów. Jego jazda pozwoliła zespołowi uzyskać przewagę strategiczną, dzięki czemu Yifei Ye awansował na czwarte miejsce po czterech godzinach wyścigu.
Kluczowa decyzja strategiczna
Groźba nadchodzącego deszczu skłoniła zespół do zastosowania agresywnej strategii. Robert Kubica przejął samochód na tym samym komplecie opon, który był już używany wcześniej.
Deszcz jednak nie spadł, a decyzja nie przyniosła oczekiwanego efektu. W rezultacie Kubica stracił kilka pozycji w końcówce wyścigu. Ostatecznie doprowadził samochód do mety na 10. miejscu.
Opinia zespołu
– To była prawdziwa przyjemność rozpocząć sezon FIA WEC 2026 przed ponad 92 000 widzami tutaj w Imoli – powiedział Giuseppe Petrotta (dyrektor zarządzający). W pierwszej połowie wyścigu udało nam się przebić w górę stawki aż do czwartego miejsca, ale decyzja strategiczna, która się nie opłaciła, zmusiła nas do stracenia kilku pozycji w końcowej fazie. Szkoda, że nie byliśmy w stanie wykorzystać prędkości, którą pokazywaliśmy od wtorkowego oficjalnego prologu, ale z pewnością udowodniliśmy, że mamy tempo, aby walczyć o podium.
– Właśnie zakończyliśmy pierwszą rundę sezonu w Imoli i nie ma wiele do powiedzenia – przekazał – Robert Kubica. – Wyścig układał się całkiem dobrze, ponieważ zyskaliśmy kilka pozycji w pierwszej połowie i jechaliśmy komfortowo, walcząc co najmniej o czwarte miejsce. Ale potem wszystko bardzo szybko się zmieniło i niestety straciliśmy szansę na finisz w pierwszej piątce.
– Na początku wyścigu musiałem sporo działać z lift and coast, ale dało nam to dużą przewagę strategiczną – relacjował Phil Hanson. – Opłaciło się to, ponieważ mogliśmy przesunąć się o kilka pozycji do przodu. Potem warunki pogodowe sprawiły, że bardzo trudno było określić właściwą strategię i straciliśmy szansę na ukończenie wyścigu z lepszym wynikiem. Nie zawsze możemy zrobić to właściwie.
– Po pokazaniu świetnego tempa podczas prologu i sesji treningowych, szkoda było, że nie mogliśmy bardziej wykorzystać tego wyniku na końcu wyścigu – powiedział Yifei Ye. – W pewnym momencie wyglądaliśmy bardzo mocno, aby walczyć o podium startując z ósmej pozycji, ale kiedy miał nadejść deszcz, podjęliśmy kilka decyzji, które się nie opłaciły. Ostatecznie to część wyścigów. Nadal jestem wdzięczny za świetną pracę, jaką wykonał zespół, i nie możemy się doczekać, aby wrócić silniejsi w Spa.
Potencjał na lepszy wynik
Choć wynik końcowy to 10. miejsce, AF Corse pokazało tempo pozwalające walczyć o znacznie wyższe pozycje. Kluczowe decyzje strategiczne, szczególnie związane z pogodą, okazały się decydujące. Zespół zapowiada walkę o lepszy wynik w kolejnej rundzie na torze Spa.
6 Hours of Imola w Motowizji
premiera:
22.04 godz. 19:10
powtórki
23.04 godz. 03:10
23.04 godz. 09:35
25.04 godz. 06:10
26.04 godz. 15:45
27.04 godz. 17:30
28.04 godz. 01:30
28.04 godz. 09:30

fot. Julien Delfosse / DPPI





