King of Poland – Huberttown stało się polskim Hammertown
Tegoroczna edycja King of Poland oraz Prince of Poland była wydarzeniem wyjątkowym pod każdym względem. Sportowa rywalizacja na najwyższym poziomie, setki kibiców, zawodnicy z kilku krajów Europy, profesjonalna transmisja na żywo i infrastruktura, która zrobiła ogromne wrażenie zarówno na uczestnikach, jak i publiczności. Jednak w tym roku całe wydarzenie miało także znacznie głębszy wymiar.
King of Poland odbył się ku pamięci śp. Huberta Polaka – człowieka nierozerwalnie związanego z tym miejscem, współtwórcy wydarzenia, zawodnika i przede wszystkim wielkiego pasjonata off-roadu. To właśnie Hubert stworzył w Ignalinie miejsce, które miało stać się domem dla prawdziwego motorsportu terenowego.
Dziś społeczność off-roadowa nadała mu symboliczną nazwę – Huberttown.
To bezpośrednie nawiązanie do słynnego Hammertown, miasteczka powstającego każdego roku podczas amerykańskiego King of the Hammers. To właśnie największy na świecie festiwal Ultra4 był od początku jednym z najważniejszych punktów odniesienia dla King of Poland. W Ignalinie ta idea otrzymała jednak własną, polską tożsamość.
Tor, który zachwycił zawodników
Jednym z największych bohaterów tegorocznej edycji był sam teren Offland Ignalin.
Tor zbudowany przez Huberta Polaka przy ogromnym wsparciu POLBUD Polak okazał się czymś znacznie więcej niż tylko miejscem rozgrywania zawodów. Szybkie fragmenty, duże skoki, bandy, techniczne sekcje oraz terenowe przeszkody stworzyły trasę wymagającą zarówno świetnie przygotowanego samochodu, jak i pełnego zaangażowania załogi.
Opinie zawodników po pierwszych przejazdach mówiły same za siebie – obiekt zrobił ogromne wrażenie również na uczestnikach mających doświadczenie z największych europejskich imprez off-roadowych.
King of Poland pokazał przy tym pełne spektrum Ultra4 – od niezwykle szybkich maszyn klasy 4400 Unlimited, poprzez 4800 Legend i klasy UTV, aż po rywalizację Trophy i najmłodszych zawodników w kategorii Kids.
Integralną częścią wydarzenia był również Prince of Poland, czyli propozycja skierowana do bardziej tradycyjnych samochodów przeprawowych. Klasy Stock-Mod, PRO i Super PRO pozwoliły połączyć świat klasycznego polskiego off-roadu z nowoczesną formułą widowiskowej rywalizacji na pętli.
Blisko 100 tysięcy widzów transmisji
Jednym z największych sukcesów tegorocznej edycji była również profesjonalna transmisja na żywo z kwalifikacji wszystkich klas.
To przedsięwzięcie na poziomie dotychczas bardzo rzadko spotykanym w polskim off-roadzie. Obraz z trasy uzupełniał prowadzony na bieżąco komentarz dwóch komentatorów, którzy przedstawiali zawodników, sytuację sportową oraz wydarzenia rozgrywające się na torze.
Od czwartku transmisję obejrzało już blisko 100 tysięcy osób, pokazując, że odpowiednio zaprezentowany motorsport terenowy jest w stanie zainteresować publiczność znacznie wykraczającą poza środowisko zagorzałych fanów off-roadu.
Transmisja była również ważnym elementem ekspozycji partnerów wydarzenia. Podczas relacji realizowany był profesjonalny blok reklamowy, w którym prezentowani byli najważniejsi sponsorzy i partnerzy King of Poland. Dzięki temu ich obecność nie ograniczała się wyłącznie do brandingu na miejscu zawodów, ale docierała również do dziesiątek tysięcy widzów oglądających wydarzenie online.
Tysiące kibiców w Huberttown
Ogromnym zaskoczeniem była również skala zainteresowania publiczności.
Motorsport terenowy pozostaje w Polsce dyscypliną stosunkowo niszową, dlatego liczba osób, które zdecydowały się przyjechać do Ignalina, zrobiła ogromne wrażenie. Wielomiesięczna promocja wydarzenia przyniosła efekt – wieść o King of Poland dotarła daleko poza tradycyjne środowisko off-roadowe.
Ogrom kibiców mogły obserwować zmagania samochodów z kilku punktów toru, odwiedzać camp i poczuć atmosferę prawdziwego miasteczka rajdowego.
I właśnie atmosfera była jednym z najczęściej podkreślanych elementów tegorocznej edycji.
Na torze trwała bezkompromisowa walka o każdą pozycję i każde kolejne okrążenie, ale kilka metrów dalej w parku maszyn zawodnicy wzajemnie sobie pomagali, pożyczali części, narzędzia i wspólnie walczyli o to, aby jak najwięcej samochodów wróciło do rywalizacji.
To połączenie profesjonalnego sportu, ogromnych emocji, rywalizacji i charakterystycznej dla środowiska off-roadowego solidarności stworzyło atmosferę, której nie da się odtworzyć samą scenografią czy budżetem.
Zwycięzcy King of Poland 2026
W najbardziej prestiżowej klasie 4400 Unlimited zwyciężyła niemiecka załoga Franz-Berti Schmidt / Philipp Schmidt – 4x4Schmidt, kończąc zawody z wynikiem aż 31 okrążeń. Drugie miejsce zajęli Kristian Jensen i Martin Greve z KAJS Motorsport – 27 okrążeń, a trzecie Jim Marsden i Helder Da Rocha reprezentujący Gigglepin Racing – 26 okrążeń.
W 4800 Legend zwyciężyli Remigiusz Wutkowski / Sebastian Łoński – Wutkowski Motorsport, przed Arkadiuszem Mickiewiczem i Przemkiem Gwarą oraz Anną i Filipem Holmberg.
W klasie 4900 UTV Stock najlepszy okazał się Michał Siek – Keis Car, który ukończył 21 okrążeń. Drugie miejsce zdobyli Piotr Badlak / Rafał Pytlak, a trzecie Łukasz Jungiewicz / Filip Jungiewicz.
Rywalizację 4900 UTV Unlimited wygrali Tomasz Traskiewicz / Piotr Borys – Trasek, przed Michałem Babińskim / Maciejem Stolarskim oraz Rafałem Jaskułą / Denisem Jaskułą.
W kategorii Kids zwyciężył Szymon Badlak – Perge Racing, który w czterech sesjach przejechał imponujące 111 okrążeń. Drugą pozycję zajęli Michał Stawarz / Nikodem Stańczyk z wynikiem 109 okrążeń, a trzeci był Franciszek Frejtag – 93 okrążenia.
W klasie Trophy zwyciężyli Damian Adamczuk / Paweł Woźniak – BLACK TANK, przed Bartoszem Kulpińskim / Piotrem Gaikiem z Maszka Team oraz Bartoszem Kurkiem / Jackiem Kołodziejem z Klekot Team.
Prince of Poland 2026
W bardziej przeprawowej części wydarzenia, czyli Prince of Poland, zwycięzcami klasy Super PRO zostali Paweł Baranowski / Krzysztof Sawicki – Kleszcz 4×4. Drugie miejsce zajęli Piotr Sak / Damian Ciesliński, a trzecie duńska załoga Frederik Brinch / Michael Greve.
W kategorii PRO triumfowali Adrian Kowalski / Kasjan Korpan – KIKIMORA, przed Bartoszem Bęckim / Marcinem Hajdasem oraz Marcinem Wieczorkiem / Marcinem Krawczykiem.
W Stock-Mod zwyciężyli Mateusz Smętek / Piotr Zając – ODNOVA Factory Racing, kończąc rywalizację z wynikiem dziewięciu okrążeń.
To dopiero początek
King of Poland 2026 pokazał, jak ogromny potencjał drzemie w profesjonalnie zorganizowanym motorsporcie terenowym w Polsce.
Frekwencja kibiców, międzynarodowa obsada zawodów, reakcje zawodników, zainteresowanie transmisją oraz atmosfera panująca w Huberttown są najlepszym dowodem, że wydarzenie weszło na zupełnie nowy poziom.
Tegoroczna edycja miała jednak znaczenie szczególne. Była sportową rywalizacją i wielkim off-roadowym świętem, ale przede wszystkim stała się sposobem na kontynuowanie wizji człowieka, dzięki któremu to miejsce powstało.
Huberttown będzie żyło dalej
Organizatorzy King of Poland i Prince of Poland już dziś zapraszają zawodników, partnerów oraz kibiców na kolejną edycję.
Bo jeżeli tegoroczne wydarzenie pokazało, jak wiele można stworzyć wspólną pracą i pasją, to przyszły rok ma pokazać, że to był dopiero początek.




