Dodał: Motowizja Kategoria: Terenowe Komentarze: 0

Historyczny dzień Polaków na Dakarze i zmiana układu sił

Etap 3 był prawdziwym wyzwaniem dla nawigatorów. Trasa ze startem i metą w AlUla była wyjątkowo urokliwa, ale biada temu, kto się zapatrzył na te widoki zamiast na roadbook. Pierwsza część liczącego 421 km odcinka wiodła wśród pocztówkowych krajobrazów z fantastycznymi formami skalnymi, wśród których łatwo było się zgubić. Z kolei druga część trasy to otwarta przestrzeń z wieloma drogami czy ścieżkami, gdzie wyzwaniem było odnalezienie tej właściwej. Balans między prędkością a nawigacją najlepiej zachowali Tosha Schareina i Mitch Guthrie, którzy wygrali ten etap. Również Polacy dobrze sobie poradzili z trudami tego odcinka. Większość z naszych reprezentantów po raz kolejny awansowała w klasyfikacji generalnej.

Dzień w skrócie

Motocykle

Dotychczas „pomarańczowi” dominowali w stawce, a Edgar Canet i Daniel Sanders dzielili się zwycięstwami na trzech odcinkach specjalnych. Teraz jednak walka przybrała inny obrót, wraz z pierwszym zwycięstwem Monster Energy Honda HRC, które wywalczył Tosha Schareina. Hiszpan wygrał etap w AlUla, gdzie cieszył się ze swojego pierwszego zwycięstwa etapowego w 2024 roku. W zeszłym roku zajął drugie miejsce za Sandersem i ma na koncie zwycięstwo w sezonie W2RC. Teraz również znalazł się na drugim miejscu w klasyfikacji rajdu, 1’13” za Danielem Sandersem. Australijczyk musiał otwierać trasę przez większość odcinka, a jedynym zawodnikiem, który dogonił go na trasie, był Ricky Brabec, który od startu tej edycji pokazuje, że jest w świetnej formie. Brabec awansował na drugie miejsce w klasyfikacji generalnej, 1’07” za Sandersem, potwierdzając siłę zespołu Hondy. W zespole KTM Edgar Canet był nieznacznie słabszy w porównaniu z pierwszymi trzema dniami i spadł na czwarte miejsce, 8’46” za liderem.

Sytuacja w kategorii Rally 2 zmieniła się diametralnie od startu w Janbu. Już na prologu Neels Theric miał problemy z elektryką skutkujące dużą stratą, następnie Harith Noah uległ wypadkowi, a teraz Tobias Ebster stracił szansę na zwycięstwo, choć był jednym z faworytów. Z powodu kontuzji ręki po upadku Austriak prawdopodobnie nie wróci na trasę. Walkę o wygraną toczą między sobą Michael Docherty i zwycięzca trzeciego etapu, Martim Ventura.

Wszyscy polscy motocykliści awansowali po tym etapie. Konrad Dąbrowski, jadąc z obolałym nadgarstkiem zgubił się na trasie, a następnie udzielał pomocy kontuzjowanemu rywalowi. Mimo to, na odcinku zajął 5. miejsce, a w klasyfikacji Rally 2 awansował już na 4. pozycję. 44. czas odcinka uzyskał Bartłomiej Tabin, który systematycznie odrabia stratę z pierwszego etapu i jest już 93. Pomimo szwankującej przez 260 km nawigacji, w górę stawki pnie się także Filip Grot, któremu 57. miejsce na odcinku dało awans na 61. pozycję w rajdzie. Robert Przybyłowski także się rozkręca – na etapie był 78., a w klasyfikacji generalnej jest już 77.

Toscha Schareina (Honda Rally GP)
fot. A.S.O

Samochody

Amerykanie triumfują w AlUla. Etap 2 wygrał Seth Quintero, a na etapie 3 królował Mitch Guthrie. Ten świetny kierowca, syn legendy amerykańskiego motorsportu, wygrał już 10 odcinków specjalnych w klasie Challenger podczas swoich pierwszych czterech startów w Dakarze. Po swoim pierwszym sukcesie etapowym w elitarnej kategorii, Guthrie Junior objął prowadzenie w klasyfikacji generalnej. Pozostałe miejsca w czołowej piątce dnia zajęli: Martin Prokop (2. miejsce), który uzyskał swój najlepszy wynik w 11. starcie, Guy Botterill (3. miejsce), Lucas Moraes (4. miejsce) i Cristina Gutierrez. Jednak w klasyfikacji generalnej dominuje Ford. Pięć Raptorów zajmuje pierwsze pięć miejsc: prowadzi Guthrie, za nim jest Martin Prokop, Mattias Ekström, Carlos Sainz i Nani Roma. Pierwszą dziesiątkę zamyka Nasser Al-Attiyah, który stracił prowadzenie, ale do lidera traci tylko 11’39”. Jego kolega z zespołu, Sébastien Loeb, znalazł się o dwa miejsca niżej.

Dla Energylandia Rally Team był to kolejny udany dzień, który wszystkim załogom tego zespołu przyniósł awans w klasyfikacji rajdu. Najlepszy wynik na tym etapie uzyskali Eryk Goczał i Szymon Gospodarczyk, którzy ukończyli go na 12. miejscu. Michał Goczał i Diego Ortega finiszowali z 18. lokatą, a Marek Goczał i Maciej Marton zamknęli pierwszą dwudziestkę odcinka. W klasyfikacji generalnej obecnie najwyżej znajduje się Eryk – 13. miejsce, tuż za nim, na 14. pozycji, plasuje się Michał, a Marek na 20. Aliyyah Koloc i Marcin Pasek nie ukończyli etapu wskutek defektu sprzęgła.

Eryk Goczał/Szymon Gospodarczyk (Toyota Hilux)

Challenger

Puck Klaassen wygrywa swój pierwszy dakarowy etap! Po objęciu prowadzenia po 114 km, Holenderka dowiozła pozycję lidera aż do mety, gdzie wygrała z przewagą 8’25” nad Yasirem Seaidanem, zapewniając pierwsze zwycięstwo dla nowego sojuszu utworzonego przez KTM X-Bow i G Rally Team. Została również piątą kobietą, która wygrała etap Dakaru: pierwsza była Jutta Kleinschmidt (kategoria samochodów), wiele lat później Hiszpanka Cristina Gutiérrez (T3, a następnie Challenger), Amerykanka Sara Price (SSV, a następnie Stock) i Saudyjka Dania Akeel (Challenger). Tym samym Klaassen objęła pozycję wicelidera, tracąc do prowadzącego Seaidana zaledwie 2’53”. Lucas Del Rio i David Zille mieli na tym etapie problemy, na czym skorzystał Pau Navarro, trzeci na odcinku, który awansował na trzeci stopień podium w klasyfikacji rajdu.

Klasa Challenger jest kolejną, w której Polacy przesunęli się w górę klasyfikacji po trzecim etapie. Z 30. na 25. pozycję awansowali Piotr Beaupre i Jarosław Kazberuk, którzy na etapie zajęli 26. miejsce.  Łukasz i Michał Zoll wskoczyli do pierwszej trzydziestki (29. miejsce), kończąc etap również na 29. pozycji.

Puck Klaassen, Augusto Sanz (KTM X-Bow)
fot. A.S.O

SSV

Broniący zeszłorocznej wygranej Brock Heger wyraźnie ma apetyt na powtórkę. Po dwóch zwycięstwach etapowych w rywalizacji SSV w zeszłym roku i prologu w 2026 roku, Amerykanin dorzucił do swojej kolekcji wygraną na etapie 3. Po długiej walce z portugalskimi kierowcami Gonçalo Guerreiro (+5’18”) i João Monteiro (+5’32”), odniósł zwycięstwo i objął prowadzenie w klasyfikacji generalnej. Heger ma teraz 43 sekundy przewagi nad Guerreiro i 11’07” nad Xavierem de Soultrait, który po przebiciu opony spadł z pozycji lidera na trzecie miejsce.

Maciej Oleksowicz i Marcin Sienkiewicz w swoim debiucie w Dakarze radzą sobie bardzo dobrze i są kolejną polską załogą, która zaliczyła awans po etapie 3. Na odcinku uplasowali się na 21. miejscu, a w klasyfikacji generalnej są już na 14. pozycji. Hassan Jameel i Maciej Giemza ukończyli etap z 37. czasem, nieznacznie spadając w klasyfikacji – z 30. na 32. miejsce.

Maciej Oleksowicz/Marcin Sienkiewicz (BRP CAN-AM Maverick R)
fot. oleksowicz.pl

Ciężarówki

Mitchel van den Brink zaliczył we wtorek perfekcyjny finisz. Holender przyspieszył na końcu trasy i wygrał etap, odnosząc drugie zwycięstwo w tym roku. Za nim na metę dotarł Aleš Loprais, wolniejszy o 1’02”. Czech znajdował się na czele przez większość dnia, ale stracił prowadzenie na ostatnich kilometrach. Richard de Groot uzupełnia podium dnia, tracąc do zwycięzcy 3’35”, a Martin Macík ostatecznie finiszował tuż za podium ze stratą 4’51”. Van Den Brink umocnił się na prowadzeniu w klasyfikacji z 8 minutami przewagi nad Macíkiem, który awansował na pozycję wicelidera. Trzeci stopień podium objął Loprais.

Darek ŁysekJacek Czachor i Darek Rodewald nadal znajdują się w pierwszej piętnastce załóg ciężarówek. Wtorkowy odcinek ukończyli na 16. miejscu, co aktualnie daje im 15. pozycję w rajdzie.

Michel Van Den Brink/Bart Van Heun/Jarno Van Den Pol (MM Technology Dakar Evo4)
fot. A.S.O

Ciekawostka dnia

Amerykański kierowca prowadzący w najwyższej kategorii Dakaru to rzadkość. Do tej pory udało się to tylko trzem kierowcom z USA: Robby Gordon po zwycięstwie na pierwszym etapie Dakaru w 2005 roku w Barcelonie, Seth Quintero po zwycięstwie na pierwszym etapie Dakaru w zeszłym roku w Biszy, Mitch Guthrie na trzecim etapie obecnej edycji – pierwszy z tej trójki, który dokonał tego na tak dalekim etapie rajdu. Co więcej, amerykańska marka Ford umieściła pięć pojazdów w pierwszej piątce klasyfikacji generalnej. Za prowadzącym w rajdzie Guthrie plasuje się Martin Prokop w prywatnie przygotowanym Raptorze, a następnie Mattias EkströmCarlos Sainz i Nani Roma z oficjalnego zespołu. Żaden inny konstruktor nie osiągnął tak dobrego wyniku od 2007 roku, kiedy to na otwierającym sezon etapie w Lizbonie dokonał tego Volkswagen.

Martin Prokop/Viktor Chytka (Ford Raptor)
fot. A.S.O

Dramat dnia

Guillaume de Mévius i Mathieu Baumel ukończyli swój pierwszy wspólny Dakar na 23. miejscu w 2025 roku za kierownicą Mini. Czterokrotny zwycięzca Dakaru w roli pilota postawił sobie trzy cele na powrót po wypadku, w którym stracił nogę. „Pierwszym było wystartować i to zrobiliśmy. Kolejnym było zwycięstwo etapowe, uzyskane jak najszybciej oraz miejsce w pierwszej piątce na koniec rajdu„. Do drugiego etapu los zdawał się sprzyjać człowiekowi, którego wewnętrzną siłę podziwia cały biwak. Duet De Mévius / Baumel wygrał pierwszy etap w Janbu, ale w AlUla miał znacznie mniej szczęścia: „Niestety, dziś zawaliliśmy nasz Dakar. Przebiliśmy oponę i popełniliśmy kilka błędów. Przede wszystkim musieliśmy czekać na Lionela Bauda, ​​który dał nam koło zapasowe, ale potem on złapał kapcia, więc musieliśmy mu je oddać. Jechaliśmy, jak mogliśmy, i ostatecznie to Maria [Gameiro, trzecie Mini w rajdzie] oddała nam swoje koło, abyśmy mogli pokonać ostatnie 15 kilometrów. To bardzo frustrujące.”

Guillaume de Mévius/Mathieu Baumel (MINI JCW Rally 3.0i)
fot. X-Raid

Liczba dnia: 11’39”

Przewidywania kibiców, a nawet samych czołowych kierowców przed startem rajdu, okazują się trafne: rywalizacja w klasie Ultimate jest bardzo zacięta. Na koniec trzeciego etapu różnica między liderem klasyfikacji generalnej Mitchem Guthrie a dziesiątym Nasserem Al-Attiyah wynosi 11’39”, co jest wartością znacznie mniejszą niż w poprzednich latach.

Różnice pomiędzy pierwszym a dziesiątym kierowcą saudyjskich edycji Dakaru po 3 etapach:

2025: Henk Lategan (1. miejsce) > 35’04” > Seth Quintero (10. miejsce)
2024: Yazeed Al Rajhi > 26’12” > Vaidotas Zala
2023: Nasser Al Attiyah > 35’10” > Martin Prokop
2022: Nasser Al Attiyah > 1:08′ > Orlando Terranova
2021: Stéphane Peterhansel > 56’30” > Martin Prokop
2020: Carlos Sainz > 59’59” > Vaidotas Zala

Jeszcze lepiej widać wyjątkowo zaciętą walkę w tej edycji, gdy spojrzymy na pierwszą dwudziestkę: różnica między Guthrie a Markiem Goczałem wynosi 30’38”, podczas gdy nigdy nie była ona mniejsza niż jedna godzina na tym etapie rajdu w ostatnich sześciu edycjach:

2025: Henk Lategan (1. miejsce) > 2:18′ > Giniel de Villiers (20. miejsce)
2024: Yazeed Al Rajhi > 1:01′ > Laia Sanz
2023: Nasser Al Attiyah > 1:15 > Tom Coronel
2022: Nasser Al Attiyah > 1:56′ > Tom Coronel
2021: Stéphane Peterhansel > 1:29′ > Brian Baragwanath
2020: Carlos Sainz > 1:46′ > Alexander Dorosinski.

Mitch Guthrie/Kellon Walch (Ford Raptor)
fot. Red Bull Content Pool

Dakar Classic

Na takie informacje polscy kibice czekają najbardziej – Polacy wygrywają etap! Tomasz BiałkowskiDariusz Baśkiewicz i Adam Grodzki byli na tym etapie najlepsi spośród wszystkich załóg Dakar Classic, a w dodatku osiągnęli historyczny wynik, gdyż do tej pory żadna ciężarówka nie znalazła się na szczycie klasyfikacji etapu. Polska załoga dzięki temu awansowała na 11. miejsce w klasyfikacji generalnej, a w klasie ciężarówek prowadzi z wyraźną przewagą. Na drugim miejscu etap ukończył Maxence Gublin, który został nowym liderem rajdu. Trzeci był jeden z głównych faworytów, Lorenzo Traglio. W klasyfikacji generalnej Karolis Raisys jest drugi, a podium uzupełnia Marco Ernesto Leva. Mariusz Pietrzycki i Kamil Jabłoński na etapie uplasowali się na 16. miejscu, zaś w klasyfikacji rajdu znajdują się na 13. pozycji. Nieco lepiej tego dnia spisali się Paweł Kośmiński i Bartek Balicki – finiszowali z 14. lokatą, co dało im awans na 20. miejsce w rajdzie.

Wypowiedź dnia

Dariusz Baśkiewicz (Kamena Classic Team De Rooy): „Wiedzieliśmy, że to będzie dobry dzień — od rana wszystko układało się po naszej myśli. Ale kiedy zobaczyliśmy oficjalne wyniki… byliśmy bardzo zaskoczeni. Wygrywamy odcinek w klasyfikacji generalnej Dakar Classic! To historyczny moment — po raz pierwszy ciężarówka jest na szczycie klasyfikacji etapu Dakar Classic! A co więcej – prowadzimy w rajdzie od samego początku w kategorii ciężarówek. Jesteśmy niesamowicie dumni i szczęśliwi, że możemy reprezentować Polskę w takim stylu. Bardzo się cieszymy, że jesteśmy tutaj.”

informacja prasowa

Tomasz Białkowski/Dariusz Baśkiewicz/Adam Grodzki (DAF Bull)
fot. A.S.O

Udostępnij!

Subskrybuj
Powiadom o
0 komentarzy
najstarszy
najnowszy oceniany
Inline Feedbacks
View all comments