Debiut w Formule 4 pełen emocji – pierwsza runda Spanish Winter Championship
Pierwszy start Borysa Łyżenia w Formule 4 miał miejsce na torze w Portimao podczas pierwszej rundy Spanish Winter Series, które są przygotowaniem do sezonu zasadniczego Hiszpańskiej F4. Na starcie stanęło 32. kierowców, a poziom rywalizacji był bardzo wysoki.
Młody kierowca Orlen Team już podczas inauguracyjnej rundy mierzył się z czołówką stawki, mimo tego, że jako jeden z tylko niewielu, faktycznie zaliczał swój debiut w wyścigach samochodowych. Spora część zawodników w klasyfikacji debiutantów, brała już udział w rundach F4 w Emiratach, innej zimowej serii, lub nawet w ostatnich rundach ubiegłego sezonu Hiszpańskich rozgrywek.
Pierwsze kwalifikacje przyniosły 9. miejsce, co było bardzo mocnym wynikiem, tym bardziej jak na debiut! Wyścig 1. i Sprint były pełne walki, tor w Portimao sprzyjał wielu manewrom wyprzedzania. Starty powodowały jeszcze utraty pozycji, ale Borys zachował spokój i unikał kolizji, dzięki czemu kończył wyścigi odpowiednio na 11. i 13. miejscu.
Drugie kwalifikacje dały 11. pozycję i lekki niedosyt, ale nadal to był bardzo solidny wynik w tak mocnej stawce. Obydwie czasówki kończyły się ze stratą tylko 0,5 s. do zwycięzcy, co pokazało wyrównany i wysoki poziom rywalizacji i imponujący wynik Borysa jako debiutanta.
Wyścig 2. zaczął się od znacznie lepszego startu i układał się całkiem nieźle, ale kolizja trzech zawodników tuż przed Borysem zmusiła go do ucieczki na pobocze i straty wielu pozycji. Po restarcie udało się szybko wyprzedzić kilku kierowców, ale ostatecznie dało to dopiero 20. miejsce.
Czytaj również: Angelard wraca do Walencji
Podsumowując, był to udany debiut, w jednej z najmocniejszych serii juniorskich w Europie. Już w najbliższy weekend zawody na torze Jarama pod Madrytem, gdzie zebrane doświadczenie będzie można przełożyć na jeszcze lepsze wyniki!
— To był weekend pełen walki i stresu, ale też niesamowitych przeżyć. Już w pierwszych zawodach rywalizowałem o wysokie pozycje, więc naturalnie brakowało jeszcze doświadczenia. Początkowo byłem zły na siebie, że popełniłem kilka błędów. Wiem, że stać mnie na walkę o podium, ale patrząc na to, że prawie wszyscy wokół mnie albo jadą już któryś sezon, albo jechali już jakieś inne zawody w F4, spoglądam na to ze spokojem. Zimowe testy skupiały się głównie na kręceniu szybkich kółek, więc nauka ścigania nadeszła dopiero teraz i muszę przyznać, że towarzyszyły temu niesamowite emocje. Po moim pierwszym wyścigu byłem w szoku, ale wiele osób mówiło, że był on wyjątkowo szalony! Jestem bardzo wdzięczny wszystkim ludziom, dzięki którym mogę spełniać swoje marzenia i doświadczać takich wrażeń. Wiem, nad czym muszę pracować i z niecierpliwością czekam na kolejną rundę aby wskoczyć na podium — podsumował Borys Łyżeń.
Czytaj również: Wyszomirska gotowa na Champions of the Future Academy

