Dodał: Motowizja Kategoria: Inne Komentarze: 0

Camaro żyje. Na ulicach i na torach NASCAR

Choć linia produkcyjna szóstej generacji Chevroleta Camaro zatrzymała się prawie dwa lata temu, sama legenda wcale nie zwolniła tempa. Ten amerykański symbol wolności, asfaltu i bulgoczącej V-ósemki wciąż żyje — zarówno na ulicach, gdzie pozostaje jednym z najbardziej rozpoznawalnych muscle carów, jak i na torach, z którymi jest nierozerwalnie związany. Camaro nadal robi to, w czym zawsze było najlepsze: zachwyca kierowców w codziennym świecie motoryzacji i jednocześnie ściga się na najwyższym poziomie, dopisując do swojej historii w NASCAR kolejny, wyrazisty rozdział.Nowe oblicze Camaro ZL1 w NASCAR

Nowe oblicze Camaro ZL1 w NASCAR

Na sezon 2026 przygotowano odświeżoną wersję wyścigowego Camaro ZL1, która ujrzy światło dzienne podczas Clash at Bowman Gray Stadium w lutym. To samochód opracowany wspólnie przez Chevrolet, NASCAR i zespoły wyścigowe, a jego wygląd w dużej mierze nawiązuje do nowego pakietu aerodynamicznego stworzonego dla cywilnej wersji Camaro ZL1.

W nowym wcieleniu uwagę przykuwa przede wszystkim przeprojektowana maska z większym wybrzuszeniem — to właśnie ten element określany jest jako „power dome”. W praktyce oznacza to po prostu podniesioną, bardziej muskularną sekcję maski, która nie tylko wygląda agresywnie, ale również pozwala lepiej odprowadzać ciepło i mieścić większe moduły chłodzenia. Do tego dochodzi nowy grill oraz bardziej rozbudowane progi boczne. Wszystkie te elementy, choć stworzone z myślą o torze, otrzymały styl inspirowany akcesoriami dla drogowego Camaro ZL1.

Cywilny Camaro ZL1 z pakietem Carbon Performance – technologia z NASCAR przeniesiona na ulicę

Równolegle z modernizacją wersji wyścigowej Chevrolet zaprezentował coś dla tych, którzy mają Camaro ZL1 w swoim garażu — Carbon Performance Package. To zestaw aerodynamicznych elementów, który sprawia, że drogowa wersja jeszcze mocniej zbliża się do torowego charakteru. Inspiracją była ekstremalna odmiana Camaro ZL1 1LE, czyli najbardziej wyczynowa, przeznaczona przede wszystkim na tor, a jednocześnie dopuszczona do ruchu wersja szóstej generacji Camaro.

W ulepszonym pakiecie znalazł się grill inspirowany tym z ZL1 1LE, nowy splitter z karbonowymi końcówkami, karbonowy wlot powietrza w masce, przedłużone nakładki progowe wykonane z włókna węglowego oraz duże tylne skrzydło – również karbonowe – wyposażone w tzw. „wicker bill”, czyli dodatkową pionową płytkę zwiększającą docisk. Można go jeszcze uzupełnić opcjonalnymi felgami Tech Bronze, które nadają całości odważniejszy, bardziej agresywny ton.

Dzięki tym elementom docisk aerodynamiczny przy prędkości około 250 km/h wzrósł aż o 361 procent względem seryjnego Camaro ZL1. Co kluczowe, wartości te zbliżają się do osiągów wersji 1LE – różnica wynosi zaledwie około 5 procent. Z technicznego punktu widzenia oznacza to, że kierowcy mogą cieszyć się przyczepnością na niemal wyścigowym poziomie, ale bez rezygnacji z codziennego komfortu.

Inżynierowie, którzy żyją prędkością

To, co wyróżnia ten projekt, to ludzie, którzy za nim stoją. Zespół GM Performance Parts tworzą osoby, dla których praca nad samochodami to nie tylko obowiązek, lecz część ich życia. Jak podkreśla Mirza Grebovic, szef grupy inżynierskiej: „Robimy to w pracy, po pracy, przed snem i w przerwie na lunch”.

Podobnie myśli John Kalbfell, główny konstruktor odpowiedzialny za wiele elementów nowego pakietu. Wolny czas spędza za kierownicą swojego Camaro z 1969 roku, doskonale rozumiejąc oczekiwania entuzjastów. To oni doprowadzili do tego, że nowe karbonowe elementy opracowano tak, aby dawały torową precyzję przy jednoczesnym zachowaniu drogowego charakteru auta.

W proces zaangażowano zarówno dział aerodynamiki w Warren, jak i zespół motorsportu w Concord. Korzystano z zaawansowanego modelowania przepływu powietrza oraz testów na torze Milford Proving Ground, by upewnić się, że całość spełnia te same wymagania, które przykładane są do samochodów walczących w NASCAR. To właśnie ta współpraca sprawia, że dane z wyścigów i doświadczenia kierowców trafiają bezpośrednio do aut, które później zobaczymy na ulicy.

Camaro i NASCAR — wspólna historia, która trwa

Chevrolet w NASCAR to prawdziwa potęga. Od 1955 roku marka zdobyła 881 zwycięstw, 34 mistrzostwa kierowców oraz 44 tytuły producenta, w tym pięć ostatnich z rzędu. Ten dorobek sprawił, że Chevrolet jest najbardziej utytułowanym producentem w historii serii, a Camaro stanowi jeden z filarów tych sukcesów. Właśnie dlatego nowa odsłona wyścigowego ZL1 ma tak symboliczny wymiar — to kontynuacja historii, która trwa od dekad i wciąż pisze się na nowo.

A co z nową generacją Camaro?

Tu sytuacja jest bardziej skomplikowana. Oficjalnie nie ma decyzji dotyczących następcy. GM jasno podkreśla, że ewentualna nowa generacja musiałaby być nie tylko szybka i atrakcyjna, ale też mieć sens biznesowy — a rynek sportowych aut kurczy się. Corvette startuje dziś od około 70 tysięcy dolarów, więc przestrzeń na bardziej przystępny model w gamie faktycznie istnieje. Jednocześnie pojawiają się doniesienia, że pierwotny plan na nową odsłonę Camaro został wstrzymany, bo nie gwarantował odpowiedniej rentowności.

Czy więc Camaro wróci jako coupe, sedan, a może jako coś zupełnie innego? Tego nie wiadomo. Pewne jest jedno: dopóki nazwa Camaro pojawia się na samochodzie ścigającym się w NASCAR — żyje. I żyje w najlepszy możliwy sposób.

NASCAR w Motowizji – powtórki z sezonu 2025:

NASCAR Cup Series 2025 Las Vegas Motor Speedway – powtórka – niedziela, 23 listopada, godz. 20.25
NASCAR Cup Series 2025 Mexico City – powtórka – niedziela, 30 listopada, godz. 19.40
NASCAR Cup Series 2025 Pocono Raceway – powtórka – niedziela, 7 grudnia, godz. 20.10
NASCAR Cup Series 2025 Sonoma Raceway – powtórka – niedziela, 14 grudnia, godz. 19.55
NASCAR Cup Series 2025 Indianapolis Motor Speedway – powtórka – niedziela, 21 grudnia, godz. 19.30
NASCAR Cup Series 2025 Iowa Speedway – powtórka – niedziela, 28 grudnia, godz. 20.25

Udostępnij!

Subskrybuj
Powiadom o
0 komentarzy
najstarszy
najnowszy oceniany
Inline Feedbacks
View all comments