Cenna lekcja Przyrowskiego i bojowe nastawienie
Kierowca z Rossoszycy ma za sobą debiutancką rundę w serii Formula Regional Middle East Trophy (FRMET). Po niespełna tygodniu ponownie wraca na tor. Jan Przyrowski nie miał łatwego początku sezonu. Zmagał się z problemami technicznymi, które ograniczyły jego szanse na wysokie miejsca. Przyczyny udało się jednak znaleźć. Przed drugą rundą na torze Yas Marina (23–25.01.2026) protegowany Akademii Motorsportu ORLEN liczy na walkę w ścisłej czołówce.
Polski kierowca i jego zespół wyciągnęli wnioski
17-latek intensywnie pracował z zespołem RPM (Race Performance Motorsport). Celem było przyspieszenie debiutującej w Formule Regionalnej konstrukcji Tatuus T-326. Przed kwalifikacjami odbyło się 11 sesji testowych. Cała stawka uczyła się nowego samochodu. W takich warunkach pierwsze wyścigi często pełnią rolę poligonu doświadczalnego.
Zespoły, FIA, Tatuus oraz dostawca silnika Autotecnica Motori współpracujący z Toyotą zebrali cenne dane. Pozwoliły one określić kierunek dalszego rozwoju. Niestety Jan Przyrowski zmagał się z problemami jednostki napędowej. To ograniczyło jego szanse w kwalifikacjach oraz trzech wyścigach.
Drugi wicemistrz Hiszpańskiej Formuły 4 z sezonu 2025 wspólnie z zespołem szukał rozwiązań. Mimo trudności regularnie notował postępy. W kwalifikacjach zajął 20. miejsce w Q1 oraz 17. w Q2. Starty z dalszych pól utrudniały walkę o punkty. Dobre reakcje na starcie pozwalały jednak odrabiać straty.
W pierwszym wyścigu zyskał sześć pozycji i ukończył rywalizację na 14. miejscu. W drugim liczył się w walce o punkty. Incydent z winy rywala zepchnął go jednak na koniec stawki. Pościg pozwolił wrócić na 20. lokatę. Trzeci start również przyniósł awans do czołowej dziesiątki. Narastające problemy z silnikiem uniemożliwiły jednak utrzymanie tempa. Ostatecznie Przyrowski ponownie finiszował na 14. pozycji.
Po usunięciu przyczyn spadku wydajności Jan Przyrowski i RPM chcą mocno rozpocząć kolejny weekend. Druga runda odbędzie się na skróconej konfiguracji toru Yas Marina. Zespół otrzymał zapewnienia, że problemy techniczne zostały wyeliminowane. Nie wynikały one z winy kierowcy ani ekipy. Nowe otwarcie ma przynieść wyraźną poprawę. Podopieczny Akademii Motorsportu ORLEN z niecierpliwością czeka na kolejne wyzwania i powrót do walki o wyniki.
Czytaj również: Amelia Wyszomirska i Julia Angelard w programie More Than Equal

fot. Dutch Photo Agency
Jan Przyrowski o dotychczasowych i nadchodzących zmaganiach w FRMET
– Pierwszy weekend na Bliskim Wschodzie już za mną. Niestety nie potoczył się po mojej myśli. Napotkaliśmy na poważne problemy z silnikiem, z czym niewiele mogliśmy zrobić. Straty czasowe z tego były na tyle duże, że ograniczyły nasz potencjał podczas pierwszej rundy FRMET w Abu Zabi. Szkoda, ponieważ mieliśmy lepsze momenty podczas wyścigów i mimo kłopotów walczyliśmy z tym, co mamy, o punkty – powiedział Jan Przyrowski po pierwszej rundzie FRMET.
– Zebraliśmy dużo danych o bolidzie już od pierwszych testów i mam nadzieję, że od kolejnej rundy będę wraz z RPM walczył w czołówce i będę mógł pokazać to, nad czym pracuję i jaka naprawdę jest moja forma. Korzystając z okazji, chciałbym podziękować firmie ORLEN i Akademii Motorsportu ORLEN współtworzonej z Polskim Związkiem Motorowym, Geothermal Solutions, Repiński Transport, Łódzkiej Specjalnej Strefie Ekonomicznej, Samarite, Enexa, Elektro-miz i Ansite za wsparcie. Dziękuję i mam nadzieję, że za tydzień wrócę z pozytywniejszymi informacjami z toru! Oczywiście zapraszam was do śledzenia rywalizacji. Transmisje będą dostępna na YouTube, a na moich social mediach będę dawał znać, jak mi idzie – podsumował 17-letni kierowca z Rossoszycy.
Czytaj również: Zmiany w sposobie wyłaniania mistrza NASCAR

fot. Dutch Photo Agency
Ten sam tor, ale z krótszą i bardziej krętą konfiguracją
W poprzedniej rundzie używano konfiguracji Grand Prix. Miała ona 5,281 km i była identyczna jak podczas weekendów F1. Różnicą był jedynie początek i koniec okrążenia. W serii FRMET pomiar czasu odbywa się przy drugim padoku. Jest on zlokalizowany na prostej kończącej drugi sektor F1.
Tym razem kierowcy również skorzystają z tego rozwiązania. Pojadą jednak po skróconej wersji toru Corkscrew. Jej długość wynosi 4,572 km. Konfiguracja jest bardziej kręta i liczy 18 zakrętów zamiast 16. Czasy okrążeń powinny być nawet o kilka sekund lepsze niż w pierwszej rundzie.
Harmonogram drugiej rundy FRMET w Abu Zabi
Piątek, 23 stycznia:
07:10 -08:10 – pierwsza sesja testowa
09:30 – 10:30 – druga sesja testowa
12:40 – 13:40 – sesja treningowa
Sobota, 24 stycznia:
06:55 – 07:10 – kwalifikacje 1 (kolejność do pierwszego wyścigu)
07:20 – 07:35 – kwalifikacje 2 (kolejność do trzeciego wyścigu)
11:55 – WYŚCIG 1 (28 minut + 1 okrążenie)
Niedziela, 25 stycznia:
08:05 – WYŚCIG 2 (28 minut + 1 okrążenie) – Reverse Grid (odwrócona kolejność dla Top 12 z wyścigu 1)
12:30 – WYŚCIG 3 (28 minut + 1 okrążenie)