Dodał: Marcin Wyrzykowski Kategoria: Motowizja, Rajdy Komentarze: 0

5 powodów, dla których warto oglądać Rajd Wysp Kanaryjskich na żywo w Motowizji

Wizyta Rajdowych Mistrzostw Świata na Gran Canarii (23-26 kwietnia) zapowiada się jako jedno z najbardziej wymagających asfaltowych wyzwań sezonu. Po udanym debiucie tej rundy w WRC w ubiegłym roku, zawodnicy ponownie zmierzą się z unikalnym połączeniem perfekcyjnie przyczepnych dróg, krętych górskich odcinków i potencjalnie zmiennej, często nieprzewidywalnej pogody. Tegoroczna edycja obejmuje aż 18 wymagających oesów, w tym widowiskowy superoes na stadionie w Las Palmas, który doda rywalizacji wyjątkowego charakteru.

To rajd, który nie wybacza błędów. Choć asfalt oferuje wysoką przyczepność, długie i płynne zakręty przypominające tor wyścigowy wymagają absolutnej precyzji i zaufania do opisu. Dodatkowym utrudnieniem są zmienne warunki – od słonecznego wybrzeża po mgłę i wilgoć w wyższych partiach wyspy. W takich realiach kluczowa staje się zdolność szybkiej adaptacji, a o sukcesie często decydują detale.

5 powodów, dla których warto oglądać Rajd Wysp Kanaryjskich na żywo w Motowizji

1.  Sébastien Ogier – czy doświadczenie przełoży się na zwycięstwo?

Na starcie zobaczymy Sébastiena Ogier, który wraca na Gran Canarię po drugim miejscu sprzed roku. Wtedy pojechał bardzo solidny rajd, utrzymując wysokie tempo, ale bez realnej kontroli nad walką o zwycięstwo. Teraz pojawia się z jasnym celem – zrobić krok dalej.

Charakterystyka tego rajdu idealnie pasuje do jego stylu jazdy. Równa, przewidywalna nawierzchnia i „torowy” charakter odcinków oznaczają, że liczy się czysta prędkość, precyzja i zdolność utrzymania rytmu. To środowisko, w którym doświadczenie Ogiera jeżdżącego z Vincentem Landaisem może zrobić różnicę.

Francuski duet, mimo, że startujący tylko w wybranych rundach, jest w stanie od razu wejść na najwyższy poziom. Mogą być jednymi z kluczowych graczy w walce o zwycięstwo.


2. Takamoto Katsuta – lider mistrzostw w najtrudniejszym sprawdzianie

Takamoto Katsuta i Aaron Johnston przyjeżdżają na Kanary jako lider klasyfikacji generalnej – po dwóch zwycięstwach z rzędu, które całkowicie zmieniły układ sił w sezonie.

Szczególnie wymowny był jego triumf w Chorwacji. W końcowej fazie rywalizacji podążali na drugim, bezpiecznym miejscu, utrzymując wysoką regularność. Na ostatnim odcinku specjalnym liderzy rajdu popełnili błąd i odpadli z walki, a Katsuta z Johnstonem wykorzystali okazję, sięgając po zwycięstwo. To był sukces zbudowany na konsekwencji, opanowaniu i unikaniu ryzyka.

Rajd Wysp Kanaryjskich stawia jednak zupełnie inne wymagania. Tu nie wystarczy czekać na rozwój wydarzeń – wszyscy jadą na limicie od pierwszego kilometra, a różnice są minimalne. Liderz mistrzostw muszą pokazać tempo, a nie tylko regularność.

To właśnie czyni ich występ tak interesującym. Czy Katsuta potwierdzi swoją pozycję i udowodni, że potrafi dominować również w „czystych” warunkach asfaltowych? A może presja i charakterystyka rajdu obnażą jeszcze brakujące elementy? To jeden z kluczowych wątków całego weekendu.


3.Dani Sordo i wyjątkowy powrót na własnym terenie

Powrót Dani Sordo do samochodu Rally1 to jedna z najciekawszych historii tej rundy. Hiszpan pojawi się w trzecim Hyundaiu, który w sezonie 2026 nie ma stałej obsady – zespół rotacyjnie wystawia w nim również Esapekkę Lappiego i Haydena Paddona w zależności od charakterystyki rajdu.

Wybór Sordo na Rajd Wysp Kanaryjskich nie jest przypadkowy. To kierowca z ogromnym doświadczeniem na asfalcie, a jednocześnie zawodnik, który dobrze odnajduje się w specyfice hiszpańskich tras. Gran Canaria pozostaje jednak wymagającym wyzwaniem – zmienne warunki i trudność w znalezieniu odpowiedniego wyczucia sprawiają, że kluczowa będzie szybka adaptacja.

Sordo, tworzący załogę z Candido Carrerą, od dawna nie startuje regularnie w mistrzostwach świata w najwyższej klasie, ale od pierwszych kilometrów musi złapać rytm i odpowiednie ustawienia samochodu. Jednocześnie jego ostatni występ na najwyższym poziomie zakończył się drugim miejscem, co pokazuje, że nadal ma tempo pozwalające walczyć w czołówce.


4. Jon Armstrong – tempo już jest, teraz czas na wynik

Jon Armstrong to jeden z najbardziej interesujących zawodników tegorocznego sezonu. Debiutujący w Rally1 kierowca M-Sport Ford od początku imponuje tempem, często notując konkurencyjne czasy na wybranych odcinkach specjalnych.

Już od debiutu potrafił meldować się w czołówce, a w Chorwacji aż dziewięć razy kończył oesy w pierwszej trójce. Co więcej, był o włos od wygrania swojego pierwszego oesu w WRC. To liczby, które pokazują realny potencjał walki z fabrycznymi kierowcami Hyundaia czy Toyoty.

Problemem pozostaje jednak powtarzalność i brak „czystego” rajdu. Błędy i drobne problemy sprawiały, że dobre tempo nie przekładało się na końcowy wynik. Sam Armstrong jasno wskazuje, że to właśnie ten element jest teraz kluczowy – utrzymanie koncentracji przez cały rajd i złożenie wszystkiego w jedną całość.

Rajd Wysp Kanaryjskich może być dla niego idealnym momentem przełomu. Zna te trasy z wcześniejszych startów, a ich „torowy” charakter sprzyja kierowcom, którzy potrafią utrzymać płynność i rytm jazdy. Jednocześnie zarządzanie temperaturą opon i hamulców oraz precyzja jazdy będą tu absolutnie kluczowe.

Jeśli Armstrong, którego pilotuje Shane Byrne, jeśli połączy swoje tempo z czystym przejazdem całego rajdu, walka o wysoką pozycję w generalce wydaje się realna. To właśnie czyni go jednym z najciekawszych zawodników do obserwowania w ten weekend.


5. Polacy w akcji

Dla polskich kibiców szczególne znaczenie ma start Tymoteusza Abramowskiego i Jakuba Wróbla, którzy kontynuują program w WRC3. Po udanym występie w Szwecji, gdzie zajęli drugie miejsce w swojej kategorii, teraz zmierzą się z zupełnie innymi warunkami.

Przejście z zimowych oesów na bardzo przyczepny, górski asfalt Gran Canarii to ogromna zmiana. Dla Abramowskiego będzie to debiut w tej rundzie, natomiast Wróbel ma już doświadczenie na tych trasach. Załoga zapowiada walkę o kolejne mocne wyniki i dalszy rozwój, co dodaje rywalizacji dodatkowego kontekstu dla polskich kibiców.


Rajd Wysp Kanaryjskich na żywo w Motowizji (23–26 kwietnia)

Tegoroczna edycja zapowiada się jako jedna z najbardziej widowiskowych asfaltowych rund sezonu – z wymagającą trasą, zmiennymi warunkami i niezwykle wyrównaną stawką. Motowizja pokaże na żywo pełne cztery dni rywalizacji, od pierwszych oesów aż po finałowy Power Stage, umożliwiając śledzenie zarówno walki czołowych kierowców Rally1, jak i zaciętych pojedynków w niższych kategoriach.

 

Udostępnij!