5 powodów, dla których warto oglądać Rajd Chorwacji na żywo w Motowizji
Rajd Chorwacji po latach wraca do kalendarza Rajdowych Mistrzostw Europy i pełni rolę rundy finałowej sezonu 2025. To wydarzenie wyjątkowe nie tylko ze względu na swoją historię – po raz ostatni w ERC gościł w 2013 roku – ale przede wszystkim dlatego, że właśnie tutaj rozstrzygną się losy mistrzowskich tytułów. Na starcie zobaczymy blisko 60 załóg, a emocje będą sięgać zenitu od pierwszych metrów, szczególnie dla polskich załóg i dla polskich kibiców.
Dlaczego warto oglądać Rajd Chorwacji na żywo w Motowizji? Oto pięć powodów.
1. Marczyk i Gospodarczyk walczą o mistrzostwo Europy
Miko Marczyk i Szymon Gospodarczyk przystępują do Rajdu Chorwacji jako liderzy klasyfikacji generalnej ERC. Choć ich przewaga w tabeli wynosi 15 punktów, przepisy zakładają odjęcie najsłabszego wyniku sezonu. Wirtualnie więc załoga ORLEN Team ma zaledwie 2 punkty przewagi nad Andreą Mabellinim i Virginią Lenzi oraz 20 punktów nad Jonem Armstrongiem i Shanem Byrnem. To oznacza, że tylko te trzy duety liczą się w walce o końcowe zwycięstwo.
Rywalizacja zapowiada się niezwykle ciekawie aż do ostatnich metrów – harmonogram przewiduje 10 oesów o łącznej długości 172 kilometrów, a decydujący Power Stage Zagorska Sela – Kumrovec odbędzie się w niedzielę o 13:05. Około godziny 14:00 powinniśmy poznać nowych mistrzów Europy.
2. Pojedynek Polaków o tytuł w ERC3
Drugim źródłem wielkich emocji będzie walka o mistrzostwo w klasie ERC3. Tutaj również bohaterami są Polacy – 19-letni Tymoteusz Abramowski i dwa lata starszy Hubert Kowalczyk.
Abramowski, jeżdżący Fordem Fiestą Rally3, ma aż 25 punktów przewagi po siedmiu rundach i potrzebuje zaledwie pięciu punktów w Chorwacji, aby przypieczętować tytuł.
Kowalczyk, pilotowany przez Jarosława Hryniuka, w tym sezonie odniósł swoje pierwsze zwycięstwo w ERC podczas Rajdu Barum. Startuje w Renault Clio Rally3 przygotowanym przez Chmielewski Motorsport i dodatkowo korzysta z cennych wskazówek Jona Armstronga – czołowego zawodnika całego ERC.
Rywalizacja w ERC3 nie dotyczy jednak tylko tych dwóch kierowców. W grze o tytuł pilotów także waży się ostateczny układ tabeli. Jakub Wróbel, pilot Abramowskiego, ma 14 punktów przewagi nad Jarosławem Hryniukiem, pilotem Kowalczyka – różnica ta powstała po opuszczeniu przez Wróbla rundy na Węgrzech.
To oznacza, że w Chorwacji czeka nas bratobójczy pojedynek Polaków w dwóch klasyfikacjach – kierowców i pilotów – z mistrzowskimi tytułami ERC3 na szali.
3. Lista zgłoszeń pełna gwiazd
Rajd Chorwacji to również imponująca lista zgłoszeń, która gwarantuje widowiskową walkę na trasach wokół Zagrzebia. Na starcie stanie blisko 60 załóg, w tym aż 28 w samochodach Rally2, dziesięć w Rally3 i dwanaście w Rally4.
Szczególne emocje budzi obecność zawodników znanych z mistrzostw świata WRC, którzy potraktują Chorwację jako rozgrzewkę przed Rajdem Europy Centralnej. Wśród nich znajdą się m.in. Taylor Gill, Nikołaj Griazin, Lauri Joona, Romet Jürgenson, Pablo Sarrazin, Giovanni Trentin, Robert Virves i Yuki Yamamoto.
Nie zabraknie także legend – Mads Østberg powróci do rywalizacji w ERC i wystartuje w swoim jubileuszowym, 300. rajdzie w karierze. Towarzyszyć mu będzie nowy pilot, Lorcan Moore. Norweg, który w klasyfikacji ERC zajmuje czwarte miejsce po siedmiu rundach, zapowiada walkę o wysokie lokaty.
Do rywalizacji mocno przygotował się także Team MRF Tyres, celujący w trzecie mistrzostwo zespołów. Zespół wzmocnili Erik Cais i Lauri Joona, którzy dołączyli do doświadczonego Simone Tempestiniego.
Tak mocna stawka oznacza jedno – Rajd Chorwacji będzie starciem absolutnej czołówki.
4. Start świeżo upieczonych mistrzów Polski
Dla Jakuba Matulki i Damiana Sytego Rajd Chorwacji będzie wyjątkowym zwieńczeniem sezonu. Reprezentanci LOTTO Matulka Rally Team niedawno zostali mistrzami Polski, sięgając po tytuł podczas Rajdu Śląska. To szczególne osiągnięcie, ponieważ zapewnili sobie koronę już przed ostatnią rundą, finiszując na drugim miejscu we wspomnianych zawodach.
Były zawodnik narciarski łączył w tym roku starty w ERC z walką o krajowy czempionat. Teraz, po zdobyciu mistrzostwa, jego celem jest pokazanie się na tle najlepszych w Europie oraz dalsze zdobywanie doświadczenia na międzynarodowych trasach.
5. Trasa, która nie wybacza błędów
Tegoroczny Rajd Chorwacji składa się z dziesięciu asfaltowych odcinków specjalnych o łącznej długości 172 kilometrów.
W sobotę rywalizacja odbędzie się na oesach położonych na zachód i południowy zachód od Zagrzebia: Krašić – Sošice (22,7 km), Hartje – Stojdraga (20,9 km) i Breganica – Smerovišće (14,7 km), wszystkie dwukrotnie przejeżdżane. Odcinki te charakteryzują się zmiennym rytmem, technicznymi zakrętami i trudnymi warunkami asfaltowymi.
W niedzielę walka przeniesie się na północ od stolicy. Tam czekają dwa odcinki: Veliko Trgovišće – Klanjec (13,6 km), debiutujący we wrześniu podczas Rajdu Kumrovec i uznawany za jedną z najbardziej wymagających prób asfaltowych w regionie, oraz Zagorska Sela – Kumrovec (14,2 km). Ten ostatni, znany z mistrzostw świata jako widowiskowy Power Stage, rozstrzygnie losy całego sezonu ERC.
Trasy w górach wokół Zagrzebia są śliskie, wąskie i często zabrudzone po głębokich cięciach, co sprawia, że kierowcy muszą być maksymalnie skoncentrowani od startu do mety.
Na żywo w Motowizji
Wszystkie odcinki specjalne, zarówno w sobotę (4 października), jak i w niedzielę (5 października), będzie można oglądać na żywo w Motowizji. To jedyna okazja, by śledzić w telewizji finałową batalię o mistrzostwo Europy i być świadkiem historycznych momentów dla polskiego motorsportu.





