5 powodów, dla których warto oglądać Rajd Chile WRC na żywo w Motowizji
Rajd Chile po raz kolejny zabiera Rajdowe Mistrzostwa Świata na drugą stronę globu, ale tym razem stawka jest wyjątkowo wysoka. Sezon 2026 wchodzi w decydującą fazę, a do końca rywalizacji pozostają już tylko trzy rundy – Chile, Włochy i jeszcze jedna runda, którą prawdopodobnie nie będzie jednak Arabia Saudyjska. W klasyfikacji kierowców Elfyn Evans ma zaledwie 20 punktów przewagi nad rozpędzonym Samim Pajarim, który wygrał trzy ostatnie rajdy z rzędu. W Chile może więc dojść do kolejnego zwrotu w walce o mistrzostwo.
Na tym jednak lista powodów, dla których warto śledzić chilijską rundę WRC, się nie kończy. Czeka nas 16 odcinków specjalnych i ponad 311 kilometrów rywalizacji na szutrowych drogach regionu Biobío. Do tego dochodzą walka o mistrzostwo WRC2 i WRC2 Challenger, kluczowe rozstrzygnięcia w WRC3 i finał Junior WRC.
Evans kontra Pajari – walka o mistrzostwo wchodzi na najwyższe obroty
To właśnie ten pojedynek powinien być głównym punktem programu. Elfyn Evans przyjeżdża do Chile jako lider mistrzostw, ale jego przewaga nad Samim Pajarim stopniała w ostatnich tygodniach z 30 do zaledwie 20 punktów. Fin wygrał trzy poprzednie rundy – w Estonii, Finlandii i Paragwaju – i jako pierwszy kierowca w historii WRC odniósł trzy pierwsze zwycięstwa w karierze z rzędu. Jeśli utrzyma tę serię, Evans może znaleźć się pod ogromną presją.
Brytyjczyk ma jednak coś, czego jego młodszy rywal nie może mieć w takim samym stopniu – znakomitą historię startów w Chile. Evans ani razu nie wypadł tutaj z pierwszej piątki: był czwarty w 2019 roku, trzeci w 2023, a w dwóch ostatnich edycjach kończył rajd na drugim miejscu. W ubiegłym sezonie przegrał tylko z Sébastienem Ogierem, a różnica na mecie wyniosła zaledwie 11 sekund. Chile jest więc dla lidera mistrzostw terenem doskonale znanym, ale jednocześnie takim, na którym tym razem każdy błąd może mieć znacznie większe konsekwencje.
Pajari również nie przyjeżdża tu w ciemno. Ma już za sobą dwa starty samochodem Rally1 w Chile, a w ubiegłym roku zajął piąte miejsce. Sam podkreśla, że bardzo odpowiada mu charakter tutejszych odcinków – szybkie i płynne partie, mocno wyprofilowane zakręty oraz charakterystyczne pochylenia drogi, które pozwalają przejeżdżać je z dużą prędkością. To wszystko sprawia, że pojedynek lidera z kierowcą, który właśnie znajduje się na fali, może być jedną z najważniejszych części całego rajdu.

Chile to rajd, w którym trasa potrafi zaskoczyć nawet najlepszych
Już piątek będzie dla kierowców dużym wyzwaniem, bo wszystkie sześć odcinków jest nowych, a drogi są szybkie i wąskie, z dużą liczbą mocno wyprofilowanych zakrętów. Sami Pajari zwraca uwagę, że odpowiednie pochylenie drogi może dawać samochodowi dodatkową przyczepność i pozwalać przejechać łuk szybciej. Problem w tym, że w Chile nie brakuje również zakrętów o odwrotnym profilu, gdzie droga opada na zewnątrz – a wtedy margines na korektę jest bardzo mały, szczególnie gdy przy drodze czekają rowy. Takamoto Katsuta podkreśla, że piątkowe odcinki są pod tym względem wyjątkowo zdradliwe. Drogi są miejscami tak wąskie, że samochód jedzie niemal przy ogrodzeniu lokalnych pastwisk i łąk, a jeśli kierowca choć trochę zgubi właściwą linię, może zostać ściągnięty na zewnętrzną stronę łuku. Przy stromym profilu drogi odzyskanie właściwego toru może być już niemożliwe i samochód może wylecieć z trasy. Na jednym fragmencie można wykorzystać pochylenie drogi, by płynnie przejechać szybki zakręt, a chwilę później trafić na łuk o odwrotnym profilu, z rowem tuż obok. To właśnie sprawia, że piątkowe odcinki wymagają nie tylko wysokiego tempa, ale przede wszystkim bardzo dokładnego prowadzenia samochodu.
Sobota jest już bardziej otwarta i płynna, ale to najdłuższy dzień rajdu – 139,2 kilometra rywalizacji – a odcinki będą przejeżdżane dwukrotnie. Szczególnie wymagająca dla opon będzie María las Cruces, licząca około 28 kilometrów. Thierry Neuville zwraca uwagę, że podczas drugiego przejazdu załogi jadą już po twardej, kamienistej nawierzchni, natomiast Pajari opisuje, jak po pierwszym przejeździe luźny szuter zostaje wyrzucony i droga zaczyna przypominać niemal asfalt. Efekt? Ogromne zużycie opon, które zmusza kierowców do znacznie bardziej płynnej jazdy.
Niedziela przynosi nowy, liczący 26,82 kilometra Carampangue oraz finałowy Biobío Wolf Power Stage, ale nawet wtedy niczego nie można będzie uznać za przesądzone. Oliver Solberg opisuje pogodę, w której na szczycie góry może czekać deszcz, chwilę później mgła, a na dole znów sucha droga; Adrien Fourmaux mówi, że mgła potrafi zmienić się w ciągu zaledwie trzech minut. Elfyn Evans wspomina sytuacje, gdy w gęstej mgle nie było widać nawet krawędzi drogi, a Esapekka Lappi dodaje, że wtedy równie trudne zadanie ma pilot, bo bez widoczności łatwo stracić rytm odczytywania notatek.
Sebastien Ogier napisze kolejny rozdział swojej niezwykłej historii
W Chile na starcie pojawi się kierowca, dla którego ten rajd będzie miał szczególne znaczenie. Sébastien Ogier ma obecnie na koncie 212 startów w mistrzostwach świata. Rozpoczęcie rywalizacji w Chile oznacza więc jego 213. występ i wyrównanie rekordu Jari-Mattiego Latvali. Francuz zrówna się w ten sposób ze swoim byłym zespołowym kolegą i obecnym szefem zespołu Toyota, prawie 20 lat po rozpoczęciu swojej przygody z WRC.
Historia kariery Ogiera jest zresztą imponująca także pod innymi względami. Debiutował w mistrzostwach świata w 2008 roku, w tym samym sezonie zdobył tytuł Junior WRC, a później został dziewięciokrotnym mistrzem świata. Ma na koncie 69 zwycięstw i 119 miejsc na podium. Co szczególnie interesujące, po zakończeniu pełnego programu startów po sezonie 2021 nie zniknął z czołówki – jeżdżąc w ograniczonym wymiarze, w ubiegłym roku wygrał sześć z jedenastu rund, w których wystartował, i sięgnął po dziewiąty tytuł.
Chile jest dla Ogiera wyjątkowym miejscem także ze względów sportowych. W 2019 roku, podczas pierwszej chilijskiej rundy WRC, zajął drugie miejsce. W 2024 roku jego udział zakończył się po przebiciu opony i uszkodzeniu zawieszenia, ale rok później wrócił po zwycięstwo. Pokonał wtedy Elfynа Evansa o zaledwie 11 sekund – była to najmniejsza różnica pomiędzy zwycięzcą a drugim kierowcą w historii tego rajdu. Teraz wraca jako obrońca zwycięstwa.
Czytaj również: Lista zgłoszeń i harmonogram rajdu
Robert Virves może w Chile sięgnąć po mistrzostwo
Walka w Chile to nie tylko Rally1. Bardzo ważne rozstrzygnięcie może nastąpić w WRC2 Challenger, gdzie Robert Virves przyjeżdża jako lider klasyfikacji. Estończyk ma 100 punktów, sześć więcej od Roope Korhonena i aż 19 przewagi nad Léo Rosselem. Zwycięstwo w Chile zagwarantuje Virvesowi tytuł WRC2 Challenger niezależnie od wyników dwóch ostatnich rund sezonu. W klasyfikacji WRC2 również prowadzi z dorobkiem 100 punktów, mając 21 punktów przewagi nad Korhonenem.
Droga Virvesa do Chile jest jednak ciekawa również dlatego, że ostatnia runda w Paragwaju zakończyła jego niesamowitą serię czterech zwycięstw w czterech pierwszych punktowanych startach. Estończyk wraz z Jakko Viilo wypadł z drogi już na pierwszym piątkowym odcinku i stracił niemal godzinę na naprawę samochodu. Później pokazał jednak tempo, które sugerowało, że bez tego incydentu mógłby walczyć o znacznie wyższą pozycję – po wypadku wygrał aż dziewięć odcinków WRC2, więcej niż jakakolwiek inna załoga. Chile daje mu więc szansę, aby zamienić rozczarowanie z Paragwaju w mistrzowską celebrację.
Nie będzie jednak łatwo. W Chile pojawią się między innymi Diego Domínguez, zwycięzca z Paragwaju, Gus Greensmith, który przegrał tam tylko o 22,7 sekundy, oraz Taylor Gill, świeżo po czwartym miejscu w swoim pierwszym starcie z Toksport WRT. Do tego dochodzą Nikołaj Griazn i Yohan Rossel, którzy w Paragwaju zapewnili Lancia Corse HF tytuł w klasyfikacji zespołów WRC2. Na liście znalazło się 18 samochodów Rally2, z których 17 może zdobywać punkty WRC2. To oznacza, że Virves będzie walczył nie tylko z zegarem i własną presją, ale również z bardzo mocną grupą rywali.
Junior WRC rozstrzygnie swój tytuł w wyjątkowych okolicznościach
Chile będzie również finałem tegorocznego Junior WRC. O mistrzostwo nadal walczy pięciu kierowców, a liderem jest Calle Carlberg, który ma zaledwie trzy punkty przewagi nad Alim Türkkaneem – 95 do 92. Trzeci Gil Membrado traci już więcej, ale przy systemie punktacji obowiązującym podczas chilijskiego finału również pozostaje w grze. Dalej znajdują się Leevi Lassila i Kerem Kazaz, którzy także zachowali matematyczne szanse na tytuł.
Sytuację komplikuje wyjątkowy system punktacji. Chile jest finałem sezonu, dlatego punkty za klasyfikację są tutaj podwajane – zwycięstwo daje aż 50 punktów zamiast standardowych 25. Do tego kierowcy otrzymują dodatkowy punkt za każdy wygrany odcinek, a do końcowej klasyfikacji liczą się tylko cztery najlepsze rezultaty z pięciu rund. Przy takiej punktacji Carlberg i Türkkan nie mogą myśleć wyłącznie o bezpośrednim pilnowaniu siebie nawzajem. Jeden bardzo dobry dzień, jeden słabszy rywala albo kilka wygranych odcinków może całkowicie zmienić sytuację w tabeli.
Stawka jest ogromna, bo mistrz Junior WRC otrzyma cztery w pełni finansowane starty w WRC2 w sezonie 2027 samochodem Ford Fiesta Rally2 przygotowanym przez M-Sport, wraz z testami. Co ważne, dla całej stawki będzie to nowa sytuacja – Junior WRC po raz pierwszy opuszcza Europę, więc nikt nie ma tutaj przewagi wynikającej z wcześniejszych doświadczeń w tej kategorii.
…i WRC3
Na dokładkę Gil Membrado w Chile może mocno zmienić sytuację w WRC3. Hiszpan zajmuje obecnie drugie miejsce z 91 punktami, ale lider Matteo Fontana i trzeci w tabeli Tymek Abramowski nie pojawią się na chilijskich odcinkach. Zwycięstwo Membrado pozwoliłoby mu zdobyć 25 punktów i powiększyć dorobek do 116, czyli zaledwie jedno oczko za Fontanę.
Co ciekawe, Membrado ma już w tym sezonie dwie wygrane w WRC3 – triumfował w asfaltowym Rajdzie Wysp Kanaryjskich, a następnie na szybkich szutrach Rajdu Finlandii. W Chile będzie więc walczył jednocześnie o zwycięstwo w WRC3 i o tytuł Junior WRC, co czyni jego występ jednym z najciekawszych w całej stawce Rally3.
Na żywo w Motowizji
Rajd Chile 2026 ma więc wszystko, czego można oczekiwać od decydującej części sezonu: pojedynek o mistrzostwo WRC, kierowcę próbującego przedłużyć zwycięską serię, rekordowy start jednego z największych kierowców w historii, możliwe rozstrzygnięcie WRC2 Challenger, WRC3 oraz finał Junior WRC z podwójną pulą punktów. A wszystko to na szybkich i wymagających odcinkach, gdzie mgła, pogoda i zużycie opon mogą sprawić, że sytuacja zmieni się w jednej chwili.
Rajd Chile oczywiście będzie można śledzić na żywo na antenie Motowizji.




