5 powodów, dla których warto oglądać Rajd Barum ERC na żywo w Motowizji
Rajd Barum od lat jest jednym z najważniejszych punktów kalendarza Rajdowych Mistrzostw Europy. To impreza, która ma własny charakter, własną historię i przede wszystkim trasę potrafiącą bardzo szybko zweryfikować nawet najbardziej doświadczonych zawodników. Tegoroczna, 55. edycja zapowiada się szczególnie interesująco – na liście zgłoszeń znalazły się 114 załóg, w tym aż 41 samochodów Rally2. Wśród nich europejska czołówka, miejscowi specjaliści oraz dwie polskie załogi z Mikołajem Marczykiem i Jakubem Matulką na czele.
Barumka to jednak nie tylko kolejna runda ERC. W Zlínie spotykają się zawodnicy walczący o mistrzostwo Europy, kierowcy doskonale znający czeskie drogi, młode talenty próbujące zrobić kolejny krok w karierze oraz zawodnicy, których nazwiska na stałe zapisały się w historii tego rajdu. Wszystko to na trasie, która nie wybacza błędów i której charakter sprawia, że przez cały weekend trzeba znaleźć właściwą granicę między maksymalnym tempem a rozsądkiem. Oto pięć powodów, dla których warto śledzić tegoroczny Rajd Barum na zywo w Motowizji.
1.Trasa, na której szybkość musi iść w parze z precyzją
Barum Czech Rally Zlín należy do najbardziej wymagających asfaltowych rajdów w Europie. Nie chodzi wyłącznie o wysokie prędkości. Charakterystyczne dla czeskiej rundy są przede wszystkim wąskie, nierówne i mocno podbijające drogi, często prowadzące przez lasy i pozbawione jakiegokolwiek marginesu błędu. Stara, miejscami zniszczona nawierzchnia potrafi zmieniać zachowanie samochodu z zakrętu na zakręt, a kierowca musi bardzo dobrze wyczuć, gdzie można zaatakować, a gdzie lepiej zostawić sobie odrobinę bezpieczeństwa.
Tegoroczna trasa oferuje około 206 kilometrów rywalizacji na siedmiu odcinkach specjalnych, w tym sześciu pokonywanych dwukrotnie. Po miejskim superoesie w Zlínie, w sobotę załogi zmierzą się między innymi z Pohořelicami, Trojakiem i Bunčem. Szczególną uwagę zwraca Troják – liczący ponad 25 kilometrów odcinek, który już samą długością wymaga od zawodników utrzymania koncentracji przez długi czas. W niedzielę przyjdzie natomiast pora na Pindulę, Semetín i Kateřinice, gdzie ostatni z tych odcinków ponownie będzie pełnił rolę Power Stage’u.
Każdy z tych oesów stawia przed załogami nieco inne zadania, ale wspólnym mianownikiem pozostaje konieczność niezwykle precyzyjnej jazdy. Na Barumce nie wystarczy mieć szybki samochód. Trzeba jeszcze umieć wykorzystać jego możliwości na nawierzchni, która potrafi mocno pracować pod kołami, oraz na drogach, gdzie jeden źle oceniony zakręt może zakończyć walkę o wysoką pozycję. To właśnie dlatego czeską rundę tak często określa się mianem jednego z najtrudniejszych asfaltowych sprawdzianów sezonu.
2.Lider ERC będzie musiał bronić swojej pozycji
Teemu Suninen przyjeżdża do Czech w zupełnie innej sytuacji niż jeszcze kilka rund wcześniej. Po zwycięstwie w Rajdzie Polski Fin umocnił się na prowadzeniu w klasyfikacji Rajdowych Mistrzostw Europy i przed Barumką ma 23 punkty przewagi. Jego triumf na polskich odcinkach pozwolił mu przejść do pozycji kierowcy, którego teraz będą chcieli dogonić pozostali.
Problem w tym, że Suninen po raz pierwszy zmierzy się z Barumką. Sam podkreśla, że słyszał wiele o charakterystyce tutejszych odcinków, a szczególnie o poziomie miejscowych zawodników. W Zlínie znajomość tras ma znaczenie większe niż w wielu innych rundach ERC. Wysokie tempo trzeba połączyć z doświadczeniem zdobywanym przez lata na konkretnych czeskich drogach, a lokalni kierowcy nie zamierzają ułatwiać liderowi mistrzostw zadania.
Stawka jest przy tym wyjątkowo liczna i mocna. Aż 41 załóg zgłoszonych do rywalizacji dysponuje samochodami Rally2, co oznacza, że o każdy wynik w czołówce trzeba będzie bardzo mocno zapracować. Dla Suninena Barumka będzie więc nie tylko kolejnym startem, ale pierwszym poważnym sprawdzianem w roli lidera ERC. Jeśli utrzyma przewagę, jeszcze mocniej zaznaczy swoją pozycję w mistrzostwach. Jeśli natomiast miejscowi specjaliści lub pozostali kandydaci do tytułu znajdą sposób na pokonanie Fina, klasyfikacja może ponownie mocno się wyrównać.
3.Jan Kopecký i rajd, który stał się jego znakiem rozpoznawczym
Trudno znaleźć kierowcę mocniej kojarzącego się z Barumką niż Jan Kopecký. Czech po raz pierwszy wygrał ten rajd w 2009 roku, a później przez pięć kolejnych edycji – w latach 2015–2019 – nie pozwolił nikomu odebrać sobie zwycięstwa. Do tego dołożył triumf w jubileuszowej, 50. edycji w 2021 roku oraz zwycięstwo przed rokiem. Łącznie ma na koncie aż 12 wygranych w Zlínie.
Tegoroczny start nie będzie jednak dla 44-latka prostą drogą do kolejnego rekordu. Kopecký sam przyznaje, że poziom ERC jest niezwykle wysoki i w tym roku rywalizacja może być jeszcze trudniejsza. Jego celem jest walka o podium, a jednocześnie zdobycie punktów potrzebnych do podtrzymania szans w czeskich mistrzostwach. W Fabii RS Rally2 wystartuje więc zawodnik, który doskonale zna ten rajd, ale doskonale wie również, że sama historia nie wygra za niego kolejnych odcinków.
Warto obserwować Kopecký’ego również z innego powodu. Jego kariera na Barumce to gotowy zapis historii tego rajdu – od kolejnych zwycięstw po wielkie pojedynki z rywalami. Sam Czech jako najtrudniejsze wspomina przede wszystkim walki z Aleksiejem Łukjaniukiem, a sukcesy przypisuje również wyjątkowemu wsparciu czeskich kibiców. W Zlínie znów stanie więc przed publicznością, która doskonale wie, czego można oczekiwać od swojego najbardziej utytułowanego specjalisty od Barumki.
4.Polskie załogi, różne cele
Polscy kibice mają w tym roku szczególny powód, by przyglądać się wydarzeniom w Czechach. Miko Marczyk i Szymon Gospodarczyk wystartują z numerem 2, a dla tej załogi będzie to już piąty wspólny start w Rajdzie Barum. Ich najlepszym dotychczasowym wynikiem jest piąte miejsce, ale tegoroczny wyjazd do Zlína odbywa się w zupełnie innym kontekście. Polacy przyjeżdżają po podium w Rajdzie Polski, dzięki któremu awansowali na trzecie miejsce w klasyfikacji ERC.
Marczyk zna więc smak walki o najwyższe pozycje na Barumce, a jednocześnie ma świadomość, jak wiele może zmienić jeden błąd. Sam określa czeską rundę jako jedno z największych wyzwań sezonu, ale jednocześnie należy ona do jego ulubionych rajdów. Dobre testy przed startem oraz doświadczenie zdobyte podczas poprzednich edycji mają pomóc załodze ORLEN Team w znalezieniu odpowiedniego tempa od pierwszych kilometrów.
Drugim polskim duetem w czołówce będą Jakub Matulka i Damian Syty. Aktualni mistrzowie Polski wracają do wspólnego startu po dwóch rajdach nieobecności Sytego spowodowanej kontuzją. Matulka ma za sobą bardzo udany Rajd Polski, w którym zajął drugie miejsce, osiągając swój najlepszy rezultat w ERC. Rok wcześniej wspólnie z Sytym zakończyli Barumkę na dziewiątej pozycji, więc tegoroczny start będzie dla nich okazją do wykorzystania zdobytego doświadczenia i sprawdzenia, jak wysoko mogą przesunąć się w mocniejszej niż przed rokiem stawce.
Obie polskie załogi mają zatem zupełnie konkretne powody, by myśleć o mocnym wyniku. Marczyk i Gospodarczyk będą chcieli umocnić swoją pozycję w mistrzostwach Europy, natomiast Matulka i Syty spróbują wykorzystać powrót do wspólnego składu oraz świetną formę z Rajdu Polski. Barumka szybko pokaże jednak, czy przygotowania i dobre tempo z poprzedniej rundy wystarczą również na czeskich, znacznie bardziej podstępnych asfaltach.
Na czeskich oesach, dysponując autami Rally3, pojawią się także: Igor Widłak/Daniel Dymurski, Marcin Górny/Jarosław Hryniuk, Sebastian Butyński/Michał Jurgała oraz Tadeusz Bieńko/Michał Poradzisz.
5.Młodzi kierowcy walczą o coś więcej niż zwycięstwo w jednej rundzie
Barumka będzie również finałem tegorocznego ERC Fiesta Rally3 Trophy, a to oznacza, że w jednej z kategorii rywalizacja rozstrzygnie się właśnie na najbardziej wymagających asfaltach sezonu. Liderem klasyfikacji jest Ville Vatanen, który ma siedem punktów przewagi nad Caseyem Jayem Colemanem. Petr Kačírek traci do Fina 23 punkty, a Kalum Graffin znajduje się zaledwie trzy punkty dalej. Przy maksymalnie 30 punktach możliwych do zdobycia w Zlínie każdy z tej czwórki wciąż może myśleć o końcowym triumfie.
Historia tegorocznej rywalizacji pokazuje zresztą, że nie ma tu jednego zawodnika, który zdecydowanie zdominował sezon. Vatanen wygrał dwie rundy, Coleman rozpoczął sezon od zwycięstwa, Kačírek regularnie meldował się w czołówce, a Graffin – mimo debiutu w tegorocznej serii – już dwukrotnie stanął na podium. Barumka może więc przynieść walkę nie tylko o poszczególne pozycje, ale o cały układ klasyfikacji końcowej.
Zwycięzca całego Trophy otrzyma szansę startu samochodem Rally2 w jednej z kolejnych rund ERC.
To sprawia, że rywalizacja w tej kategorii nie jest jedynie dodatkiem do głównej klasyfikacji. Dla jej uczestników Barumka może być punktem zwrotnym w sezonie, a dla kibiców okazją do obserwowania zawodników, którzy w kolejnych latach mogą pojawić się znacznie wyżej w europejskich rajdach.
Na żywo w Motowizji
Wymagająca trasa, lider ERC broniący swojej pozycji, rekordzista Barumki Jan Kopecký, dwie polskie załogi w czołówce oraz finałowa walka młodych zawodników o tytuł i szansę na przesiadkę do Rally2 – tegoroczny Rajd Barum ma kilka równoległych historii, które warto śledzić przez cały weekend. Wszystkie odcinki specjalne będzie można oglądać na żywo w Motowizji, dzięki czemu kibice będą mogli śledzić rywalizację od pierwszych kilometrów miejskiego superoesu w Zlínie aż po finałową Power Stage na Kateřinicach.





